Poniedziałek, 16 maja
Imieniny: Andrzeja, Szymona
Czytających: 6318
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Przegrana, która była do przewidzenia

Środa, 21 stycznia 2009, 20:11
Aktualizacja: Czwartek, 22 stycznia 2009, 21:10
Autor: Mateusz Banaszak
Jelenia Góra: Przegrana, która była do przewidzenia
Fot. R.Ignaciak
Jeleniogórzanki w mocno okrojonym składzie, nie były w stanie nawiązać walki z ósmą drużyna tabeli przegrywając na własnym parkiecie 54:90.

Jeleniogórskie koszykarki bez Katariny Ristic, Magdaleny Gawrońskiej i Małgorzaty Babickiej oraz pod wodza nowego trenera Miodraga Gajica nie sprostały wyzwaniu i poniosły druzgocącą porażkę.

Od początku było wiadome, że dla jeleniogórzanek będzie to ciężki mecz, przede wszystkim ze względu na okrojony skład, nienajlepszą atmosferę w drużynie i wśród kibiców w związku ze zmianami personalnymi oraz zupełnie nową koncepcję szkoleniowca – Miodraga Gajicia

Te i inne mankamenty dowodziły, że jeleniogórzanki mogą przegrać spotkanie przeciwko Dudzie, tylko nikt się nie spodziewał, że porażka będzie aż tak dotkliwa. Brak rozgrywającej, zmusił Miodraga Gajica do wpuszczenia na plac gry Natalii Niewrzawy, dla której był to pierwszy występ w barwach Finepharmu od pierwszych minut. Początek od razu pokazał, że w tym meczu może dojść do pogromu, lecz nikt w Jeleniej Górze a zwłaszcza kibice nie chcieli o tym słyszeć - żywiołowo dopingując zawodniczki. Zaczęło się fatalnie dla podopiecznych Miodraga Gajica, które po 3,5 minuty od rozpoczęcia przegrywały siedmioma punktami 3:10.

Później wzięły się do pracy Joanna Szymczak - Górzyńska i Ryan Coleman, które skutecznymi rzutami zmniejszyły przewagę rywalek do 4 punktów 16:20. Niestety, w szeregach Dudy rozegrała się Ashley Shields i to po jej celnej trójce równo z syreną leszczynianki schodziły na przerwę prowadząc 27:16.

Druga kwarta wyglądała o wiele gorzej niż pierwsza. Jeleniogórzanki nie potrafiły zdobyć punktów, często gubiąc piłkę lub pudłując z najlepszych sytuacji rzutowych. Z minuty na minutę uwidoczniała się słaba skuteczność jeleniogórzanek, a zwłaszcza Holie Meredith, która w całym spotkaniu ( będąc na parkiecie ponad 30 minut) tylko dwukrotnie trafiła (2x3pkt w IV kw.).

Koleżanki po 5 minutach od rozpoczęcia drugiej odsłony meczu wyręczyła dopiero Ryan Coleman, celnie trafiając za dwa punkty i było 18:31.Swoje punkty w tej kwarcie dołożyły jeszcze Magdalena Skorek i Joanna Szymczak – Górzyńska, lecz było to za mało, aby móc myśleć o zwycięstwie w tym meczu. Zwłaszcza, że w szeregach rywalek świetnie grały takie indywidualności jak Edyta Krysiewicz, Martyna Koc, Ashley Shields czy Agnieszka Makowska, która w drugiej kwarcie wręcz ośmieszyła nasze koszykarki, mijając je jak slalomowe tyczki i celnie rzucając w tej samej akcji za dwa punkty. Do końca jeleniogórzanki nie potrafiły znaleźć lekarstwa na usprawnienie swojej chaotycznej i bez pomysłowej gry, przegrywając do przerwy 25:47.

Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Jeleniogórzanki próbowały dorównywać kroku rywalkom, ale tylko te drugie celnie rzucały. Przewaga rywalek po 24 minutach gry wynosiły już 30 punktów i było jasne, że jeleniogórzanki przegrają ten ważny dla losów play – off spotkanie. Po faulu technicznym J. Szymczak – Górzyńskiej rywalki prowadziły już różnicą 40 punktów, a kibice zaczęli wychodzić z hali przy ul. Sudeckiej.

W czwartej kwarcie na parkiecie pojawiła rezerwowa piątka Dudy, dzięki czemu jeleniogórzanki były w stanie nawiązać walkę. Za sprawa celnych rzutów Ryan Coleman, Magdaleny Skorek i podwójnym trafieniom Holie Meredith za trzy punkty, jeleniogórzanki wygrały tą partię 22;16, jednak tego dnia było to za mało, aby odnieść cenne zwycięstwo

Pierwsza wrażenie trenerskie:

Trener Miodrag Gajic swojego pierwszego sprawdzianu nie zaliczył pozytywnie. W sumie trudno się dziwić, ze składu ubyły trzy bardzo ważne i potrzebne zawodniczki, które były filarem drużyny. W pierwszym składzie oprócz doświadczonych zawodniczek, które zawodziły w tym meczu skutecznością , pojawiła się Natalia Niewrzawa, która zdobyła zaledwie dwa punkty ( dwa osobiste). Miodrag dał szansę gry wszystkim rezerwowym zawodniczkom, oprócz kontuzjowanej Joanny Kędzi i Agnieszki Balsam. Trudno mówić o dobrym występie rezerwowych z których tylko N. Niewrzawa zdobyła punkty. Jak Miodrag Gajic traktuje zawodniczki, które grają poniżej oczekiwań? Trenerowi ani na chwilę nie puściły nerwy, każdą zawodniczkę nawet po nieudanym zagraniu nagradzał brawami, lub próbował tłumaczyć błędy. Miejmy nadzieję, że w drugim sprawdzianie pod wodzą nowego trenera, jeleniogórzanki spisza się o wiele lepiej.

Wieści z Poznania:

Magdalena Gawrońska - jeden z ubytków naszej drużyny wystapiła już w zespole Cukierków Odry Brzeg przeciwko Inei Poznań. Magdalena Gawrońska przebywała na parkiecie prawie pół godziny i zdobyła 18 punktów i wraz z Amber Pettilon była najlepszą zawodniczką w swojej drużynie, a jedną z wyróżniających się zawodniczek podczas całego spotkania.

AZS Finepharm KK Jelenia Góra – Duda Super Pol Leszno (16:27, 9:20, 7:27, 22:16)
AZS - Ryan Coleman 21, Magdalena Skorek 14, Joanna Szymczak Górzyńska 11, Holie Meredith 6, Natalia Niewrzawa 2

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group