Czwartek, 29 października
Imieniny: Wioletty, Jacka
Czytających: 2127
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Prawie koniec sezonu jubileuszowego

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 1 października 2008, 10:27
Aktualizacja: 10:52
Autor: TEJO
Wioletta Urbańczyk przekonuje, że rok jubileuszowy wciąż trwa.
Fot. TEJO
Z traktu śródmiejskiego i placu Ratuszowego znikają ogródki gastronomiczne. Wiosną i latem ubarwiały krajobraz Jeleniej Góry świętującej 900–lecie. Teraz na ich ponowne uruchomienie poczekamy do kwietnia przyszłego, nieurodzinowego, roku.

Zniknięcie ogródków to zarazem sygnał, że kończy się letnio-jesienny sezon turystyczny. Powinien być wyjątkowy tak jak wyjątkowe są takie urodziny. Tymczasem po wydarzeniach Września Jeleniogórskiego mieszkańcy przyzwyczajeni do większego dynamizmu, będą musieli na nowo przyzwyczajać się do codziennej szarości.

Wyliczeń, ilu gości więcej z powodu jubileuszowego Września Jeleniogórskiego, odwiedziło stolicę Karkonoszy, nie przeprowadzono. Z pobieżnych obserwacji nie wynika jednak, aby była ich więcej niż w poprzednich latach. Bardzo często goście nie wiedzieli, że odwiedzają miasto w roku jego urodzin. – Wielu z nich pytało, z jakiego powodu na placu Ratuszowym wiszą flagi – mówi Cezary Wiklik z tramwaju przy ratuszu. Baner informujący o 900-leciu pojawił się bowiem dopiero we wrześniu, a i wcześniej kampania promująca jubileusz nie była zbyt dynamiczna.

Restauratorzy podsumowują minione miesiące. – Nie było źle, ale po sezonie jubileuszowym spodziewaliśmy się nieco lepszych wyników – mówi jeden z gestorów gastronomii w centrum miasta. – Sezon jak sezon: nie było rewelacji – słyszymy w dość obleganym lokalu na starówce.

Rok jubileuszowy jednak trwa, o czym można przekonać się wchodząc do jednej z galerii w Rynku, gdzie aż roi się od pamiątek związanych z urodzinami miasta. – Postarałam się i nawiązałam współpracę z osobami, które specjalnie dla mnie wykonały pewne rzeczy. Głównie ręcznie malowaną ceramikę z napisami upamiętniającymi 900-lecie. Dzwoneczki, kubeczki, talerzyki, breloczki i inne gadżety – mówi Wioletta Urbańczyk, właścicielka galerii Folk Art. – Rzeczy nie są drogie i nie zarabiam na nich wiele. Ceny są przystępne. Pamiątkę z urodzin miasta można kupić już za 7 złotych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group