Poniedziałek, 2 sierpnia
Imieniny: Gustawa, Kariny, Marii
Czytających: 5673
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Pociągi do Wrocławia jeszcze przyspieszą

Czwartek, 6 października 2016, 7:13
Aktualizacja: Piątek, 7 października 2016, 8:57
Autor: UM Jelenia Góra
Region: Pociągi do Wrocławia jeszcze przyspieszą
Fot. Użyczone/UM Jelenia Góra
– Czy w komunikacji kolejowej, w tym na trasie Jelenia Góra – Wrocław może się dokonać rewolucja? – Ona już się dokonuje – powiedział wiceprezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak. W roku 2012 najszybszy pociąg tej relacji pokonywał trasę do Wrocławia w czasie co najmniej 3 godz. 24 min. W kolejnych trzech latach koleje zainwestowały na tej trasie ok. 400 milionów złotych. Efekty: „pendolino” jedzie do Wrocławia 1.45, inne pociągi – niewiele dłużej.

- W latach 2016 – 2017 zainwestowano kolejne pieniądze, więc przed końcem przyszłego roku czas jazdy do Wrocławia skróci się znowu, kolejarze przewidują, że do 1 godz. 35 min. To już jest – poza wygodą podróży – czas, którego nie osiągną nawet najszybsze autobusy, bo i drogi są w rejonie Kotliny trudne i przepisy ograniczają prędkość w terenach zabudowanych – podkreśla Jerzy Łużniak.

- Ale – dodaje J. Łużniak – samorządy wspierają PKP w innej inicjatywie, w takiej przebudowie tej trasy, żeby powstał nowy jej odcinek, o długości ok. 23 km, łączący Jaworzynę Śląską i Sędzisław, z ominięciem szczególnie krętego odcinka w rejonie Wałbrzycha. To oznacza skrócenie trasy ze 126 do 104 km, a czasu podróży do… 58 minut! Szacowany koszt tej inwestycji to ok. 1 – 1,2 mld złotych. Dużo, ale prawie siedem razy mniej, niż podobna operacja, którą Koleje planują przeprowadzić w rejonie Podhala.

Statystyki GUS przekonują, że chłonność rynków powiatów tatrzańskich oraz dwóch powiatów jeleniogórskich (grodzkiego i ziemskiego) jest zbliżona, oba przyjmują ok. 2,5 mln turystów rocznie, przy czym w naszym przypadku nie dominuje jeden ośrodek, jak tam Zakopane, a grupy przyjeżdżających trafiają do Karpacza, Szklarskiej Poręby, Podgórzyna, Mysłakowic, czy nieco bardziej odległego Świeradowa-Zdroju, więc na tej inwestycji skorzystałoby więcej gmin. To jest niebłahy argument właśnie za tą koncepcją.

- Będziemy – pointuje Jerzy Łużniak – konsolidować wokół tej sprawy opinie środowisk lokalnych, w tym gestorów turystycznych i samorządy, ale nie tylko. Budowa takiej linii byłaby też szansą dla pracodawców, którzy zaczynają odczuwać brak rąk do pracy i stają przed koniecznością uruchamiania pracowniczych przewozów autokarowych, a to podnosi koszty. Dojazdy koleją z tego kierunku byłyby dla nich korzystne, a dla samych pracowników – tańsze i wygodniejsze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (40) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group