• Wtorek, 18 czerwca 2019
  • Godz. 23:17
  • Imieniny: Elżbiety, Marka
  • Czytających: 6539
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Po premierze „Miedzianki”: W roli głównej: miasteczko, którego nie ma

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 22 grudnia 2013, 8:04
Aktualizacja: Poniedziałek, 23 grudnia 2013, 11:47
Autor: Elster
Fot. Archiwum Teatru
W sobotni wieczór (21 grudnia) Teatr im. Cypriana Kamila Norwida na Scenie Studyjnej wystawił premierę spektaklu „Miedzianka” w reżyserii Łukasza Fijała. Jest to swobodna adaptacja sceniczna reportażu literackiego Filipa Springera pt. „Miedzianka. Historia znikania”.

Jeszcze przed rozpoczęciem spektaklu pobrzmiewa „Gdzie są chłopcy z tamtych lat” - polska wersja antywojennej piosenki Pete'a Seegera i Joe Hickersona ze słowami Wandy Sieradzkiej śpiewana przed laty przez Sławę Przybylską. Scenografia Marka Brodowskiego przedstawia jednoosobowy pokój. Na wersalce drzemie dziennikarz Adam (w tej roli Robert Mania). Potem wchodzi na scenę piątka Przypominaczy: Agata Grobel, Elżbieta Kosecka, Małgorzata Osiej-Gadzina, Robert Dudzik i Kazimierz Krzaczkowski. Aktorzy zapraszają nas w niezwykłą podróż. Jako pierwsza startuje Agata Grobel. Wciela się w postać Miedzianki. Wszyscy muszą odegrać swoją rolę i wypowiedzieć włożone im w usta słowa, z większą, lub mniejszą gracją. Robert Dudzik dwukrotnie gra postać producenta piwa: najpierw Niemca Georga Franzky'ego, produkującego piwo Kupferberger Gold, a potem Polaka Bogdana Spiża, pierwszego powojennego kierownika browaru w Miedziance.

Cała Miedzianka to historia. Autor adaptacji i dramaturgii Tomasz Cymerman nie musiał robić kwerendy w archiwach, zbierać relacji, wspomnień i wierzeń mieszkańców Miedzianki. Bo wszystko to odnalazł w reportażu literackim Filipa Springera „Miedzianka. Historia znikania”, który przez ponad dwa lata szukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego miasteczko z siedmiowiekową tradycją zniknęło z powierzchni ziemi. Wraz z reżyserem Łukaszem Fijałem, studentem czwartego roku Wydziału Reżyserii Dramatu krakowskiej PWST, stworzyli utrzymaną w konwencji snu historię niewielkiej miejscowości, w pobliżu Jeleniej Góry, która od XIV wieku była jednym z głównych dolnośląskich ośrodków górniczo-hutniczych.

Spoiwem dramaturgicznym są perypetie reportera Adama, który mierzy się z problemami związanymi nie tylko z Miedzianką, ale i Dolnym Śląskiem. Obecnie przebywa w Jeleniej Górze. Chce dla duńskiej telewizji zrealizować film dokumentalny o Miedziance. Tak oto Łukasz Fijał kreuje świat widziany oczami wrażliwego dziennikarza, nasycając go symbolami, autoironią i groteską. W swoim spektaklu dyplomowym Fijał wyabstrahował istotne tematy - pamięć, jednostkowa tożsamość, granice poznania, prawda historyczna i rozpad.

W wielowątkowym spektaklu widzowie śledzą splecione ze sobą historie niemieckich mieszkańców Kupferberg i narodzenia ruchów faszystowskich, gdy do miasteczka wmaszerowała brygada Hitlerjugend, żeby przywołać do porządku miejscowego proboszcza. A także dzieje pojawienia się rosyjskich żołnierzy.

Osią narracji są anegdoty. Przypominacze snują opowieść o polskich osadnikach, którzy przybyli w to miejsce po II wojnie światowej. Są potem także bohaterami kopalni uranu, gdzie pracowali niczego nieświadomi ludzie, wydobywając rudę promieniotwórczego metalu dla potrzeb radzieckiej armii w czasie wyścigu zbrojeń.

Jest tu także sporo legend, m.in. o drugim cmentarzu - pozostałości po kopalni uranu, w której Sowieci mieli uśmiercić mnóstwo ludzi, oraz o dwunastu osiedlonych w Miedziance Cyganach, którzy w ciągu roku mieli rozmnożyć się do stu i doszczętnie zdewastować miasteczko.

W szerszej perspektywie „Miedzianka” jest opowieścią o przemianach społecznych i gospodarczych w latach 1880-1975, tożsamości lokalnej i ogólnopolskiej. Treść spektaklu wzbogacono o współczesne elementy (m.in. scenę rozmowy Miedzianki z Adamem na duńskiej wyspie Møn). Miejsce, które skłoniło Filipa Springera do napisania reportażu, „wymusiło” na realizatorach specyficzną kompozycję spektaklu, jego „rozbicie” i mozaikową konstrukcję. Realizatorom udało się nie tylko zachować koloryt prozy Springera, ale także objawić klimat pięknej, choć niekoniecznie optymistycznej opowieści o życiu.

Po premierze spektaklu, w Galerii Skene mieszczącej się w foyer teatru odbył się wernisaż wystawy „Fotografie z Miedzianki”. Podczas wernisażu goście mieli okazję spróbować chleba pieczonego niegdyś w Miedziance i piwa Spiż. Jest to pierwsza wystawa zorganizowana przez Stowarzyszenie Jeleniogórska Strefa Fotografii w ramach porozumienia zawartego z Teatrem im. C.K. Norwida. Autorami prac są członkowie Stowarzyszenia: Ewa Andrzejewska, Dariusz Goetze, Joanna Hobgarska, Jacek Jaśko, Alicja Kołodziejczyk, Wojciech Miatkowski, Tomasz Mielech, Krzysztof Niewiadomski, Adam Piwowarczyk i Wojciech Zawadzki. Wystawę można oglądać do końca lutego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~RIKARDINIO17 22-12-2013 9:45
WYSTARCZY SPRADZIĆ RTELACJE ,A MOŻE ARCHIWA I DOWIEMY SIE PONUREJ PRAWDY O MIEZIANCE ,CUDOWNYM MIASTECZKU ZNISZCZONYM PRZEZ KOGO?TO TAKIE PROSTE ,GDZIE JEST IPN?
~Widz 22-12-2013 10:26
Całość tego jest taka sobie, czasem nie mogę zrozumieć, co aktorzy mówią lub wykrzykują. Ale o Miedziance to jest dużo. I nawet jest wspomniane o byłych mieszkańcach Miedzianki, którzy dzisiaj mieszkają na Zabobrzu.
~Antypolska 22-12-2013 16:53
ANTYPOLSKA MIEDZIANKA za pieniądze polskich podatników w Jeleniej Górze "Miedzianka" to tytuł spektaklu będącego adaptacją reportażu Filipa Springera. Reżyser: Łukasz Fijał (PWST w Krakowie) – praca dyplomowa. Adaptacja i dramaturgia Tomasza Cymermana (PWST w Krakowie). Premiera 21.12.2013, Teatr im C.K.Norwida w Jeleniej Górze, Scena Studyjna. Dzięki uprzejmości dyrekcji jeleniogórskiego Teatru wczoraj mogliśmy obejrzeć przedpremierową próbę. Z szansy tej skorzystaliśmy z ochotą.Tytuł i temat wieścił bowiem spore nadzieje, na to że może ktoś obiektywnie pokaże dramat miejsca i ludzi z Miedzianką związanych, tragedię tych nieszczęśników, którzy za sprawą dwóch socjalistycznych zwyrodnialców i katów XX wiecznej Europy, Hitlera i Stalina, skazani zostali na poniewierkę, upokorzenia, rabu
~historyk 22-12-2013 19:31
Szkoda, że w książce Springera więcej jest bujdy i zwykłego fabularyzowania niż rzetelnej historycznej prawdy. Wie to każdy, kto choć trochę interesował się losami Miedzianki. Pan Springer, pisząc swoją książkę, miał dwa wyjścia - albo przedstawić rzetelnie fakty, co spotkałoby się z uznaniem zaledwie garstki osób, albo odlecieć w literacką fikcję, zdobywając popularność w całym kraju. Wybrał to drugie. Nieprawdą jest, że nie da się rzetelnie przedstawić faktów dla ogółu czytelników. Książka Springera jest zwyczajnie nierzetelna, a ci co dzisiaj oddają swoisty hołd autorowi, albo nie znają prawdy historycznej, albo nie przywiązują do niej wagi, albo cynicznie próbują się podczepić pod nazwisko znanego człowieka, mając nadzieję, że przy okazji ugrają też coś dla siebie. Smutne to i żałosne.
~historyk 22-12-2013 19:38
Cd. Smutne to i żałosne, bo całe zamieszanie związane z książką Springera obnaża też pewne zjawisko psychologiczne tj. tzw. przydupactwo ludzi ze świata kultury. Miałem okazję czytać również inne prace Springera i wiem, że również w nich jest bardzo mało rzetelności. Autor nadrabia literackim językiem, przez co trafia w gusta wielu osób, dla których język jest ważniejszy niż fakty, przez to między innymi, że nie znają historii. Tymczasem prawda jest taka, że wszyscy ludzie obeznani z historią śmieją się z wypocin Springera. U mnie na uczelni, gdzie pracuję, "dziełka" Springera są popularnym tematem niewybrednych drwin i żartów, tak pomiędzy wykładowcami a studentami, jak i pomiędzy samymi pracownikami. I trudno mieć o to pretensję, skoro człowiek wybrał sławę zamiast uczciwości.
~Tawari 22-12-2013 19:52
Uwielbiam ludzi którzy wszędzie wietrzą spisek.
~ 22-12-2013 20:01
slaby spektakl w mizernej rezyseri,od momentu objecia rzadow w teatrze przez Jedrzejasa odbyly sie dwie premier ktore obsluzyli czyli scenariusz,rezyseria tworcy z Krakowa ,gdyby ktos nie wiedzial nowy dyrektor przyjechal do Jeleniej Gory tez z tego pieknego miasta.A przeciez skoro Miedzianke wyrezyserowal gosc o naswisku Fijala moze warto bylo dac szanse ktoremus z naszych aktorow lub ludziom zwiazanym z Dolnym Slaskiem chyba ze jest ustalone ze teraz pieniadze z naszego teatru maja szerokim strumieniem plynac do Krakowa.
~Tawari 22-12-2013 20:04
Czytając "dzieła" komentujących - takich jak pod tym artykułem między godzinami 16:53 a 19:38 - szczerze żałuję, że nie wywieziono ich z okolic Jeleniej Góry razem z Niemcami/Rosjanami.
~ 22-12-2013 21:14
do Historyka - gdzie można przeczytać o Miedziance? Chodzi o źródła dostępne na terenie Jeleniej Góry lub w księgarniach internetowych. Jest chyba tylko przereklamowana książka Springera, czy nie ma niczego poza tym? Nie ma dostępu do archiwów, zwykły obywatel nie ma, a historycy jakoś nie kwapią się do podania źródeł, z których powzięli wiedzę, że Springer pisał nieprawdę. Komentarz osoby o nicku "antypolska" trochę niedorzeczny, bo podaje fakty, które ludzie już dawno znają, a że na naszych ziemiach mieszkali Niemcy, których wyrzucano, to też każdemu wiadomo. Wyrzucano Polaków ze wschodnich terenów, albo wywożono na Syberię, a Niemców wywożono do Niemiec. Niemcy też na pewno nie chcieli stąd wyjeżdżać, chociaż nigdy nie wiadomo... Niemieckie kobiety wiele tutaj wycierpiały od sowietów...
~ 22-12-2013 21:22
do 20:01 - chyba nie znasz nazwisk naszych aktorów, bo wszyscy wymienieni w artykule na stałe pracują w naszym teatrze, chodzi o panów Dudzika, Krzaczkowskiego, panie Kosecką i Osiej-Gadzinę. Co do pani Grobel - nie mam informacji, czy pracuje na stałe w Jeleniej Górze.
~do 21:14 22-12-2013 21:43
Jest wiele artykułów historycznych na temat Miedzianki - wystarczy poszukać. Na pewno rzetelniejszych niż książka Springera. Można też samemu poszukać dokumentów np. w archiwach, ale to już jest wyższa "szkoła jazdy". Co do wpisu "Tawari" z godz. 20:04, to ja z kolei żałuję, że odzywają się na tym forum takie osoby, które nic nie mają do powiedzenia w temacie Miedzianki, ale za to bardzo łatwo ferują tu wyroki na temat osób zabierających głos. Zwykłe hejterstwo i nic więcej.
~pierogowa 23-12-2013 9:28
Pamiętam, że przez długie lata większosć przesiedleńców z miedzianki nie potrafiło żyć między ludźmi. A ich zachowanie bardziej pasowało na "pekin" jak na zabobrze.
~ 23-12-2013 18:22
22-12-2013 21:43 | ~do 21:14 |*.aero2.net.pl (93.154.*.*) - Jest wiele? To wskaż chociaż ze dwa - trzy, takie, które uważasz za wiarygodne. Gdy ktoś pisze, że jest czegoś wiele, nie podając przykładu, to jakby żadnej takiej rzeczy nie było. Pozdrawiam.
~do 18:22 23-12-2013 19:59
Chłopczyku, idź do biblioteki, otwórz taką drewnianą skrzynkę, tam zajrzyj w katalogu pod hasłem "Miedzianka" i znajdziesz takie artykuły nie dwa-trzy, ale kilkanaście. Za trudne dla ciebie, że zawracasz innym głowę przed świętami? Jakiś strasznie niezaradny jesteś, u mnie w szkole za takie pytania toby była pała z wykrzyknikiem, bo tam dla każdego było oczywiste, że najpierw idzie się do biblioteki i samemu sprawdza. Ale widać kończyłeś jakąś gorszą szkołę albo w ogóle.
~ 23-12-2013 21:14
widzę, że zamiast dyskusji zaczyna się hejterowanie na forum - to do 19:59
~ 23-12-2013 21:16
a do bilioteki nie chce mi się iść, bo wolę książki kupować w internecie, gdyby była wskazówka, bo byłoby podziękowanie, a tak nie ma niczego
~ 24-12-2013 1:41
Nie chce ci się iść, bo wolisz hejtować w internecie. Wskazówkę już dostałeś - katalog, ewentualnie Google. Może napisz otwarcie, że jesteś za głupi, żeby z nich skorzystać, wolisz tylko smędzić na forum i pokazywać, jaki to jesteś niezaradny życiowo.
~mm 30-12-2013 11:22
Podczas premiery spektaklu w teatrze można było zakupić książkę: Miedzianka. 700 lat dziajów górniczego miasta - wydaną w ostatnich dniach przez muzeum w Legnicy. Po nowym roku będzie ona dostępna w sprzedaży internetowej.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group