Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 14666
Zalogowanych: 92
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Piłkarki Carlos nie sprostały Politechnice

Piątek, 17 kwietnia 2009, 21:01
Aktualizacja: Sobota, 18 kwietnia 2009, 18:42
Autor: ahawer
Jelenia Góra: Piłkarki Carlos nie sprostały Politechnice
Robert Ignaciak
Fot. Robert Ignaciak
Piłkarki ręczne Carlos Astol Jelenia Góra nie sprostały dziś silniejszemu rywalowi – Politechnice Koszalin i uległy 27:30.

„Dziewczyny! Ważne, że Jesteście” – takie hasło było przysłaniem dzisiejszego meczu w hali przy ul. Złotniczej.

Na boisku ekstraklasy zadebiutowała Magdalena Tajerle, która obchodziła także swoje urodziny, dlatego przed rozpoczęciem meczu otrzymała od trenera kwiaty. Niestety sama nie sprawiła sobie prezentu, nie zdobyła żadnej bramki.

Dużą niespodzianką był dziś występ Marty Gęgi, która prawdopodobnie po zakończeniu sezonu odejdzie do francuskiego klubu oraz Marty Oreszczuk, która oświadczyła, że kończy sportową karierę. Jeleniogórskie szczypiornistki dokańczają play – offy pod nazwą Carlos, jednak nie reprezentują już tej firmy, co dziś zamanifestowały – zaklejając taśmą logo byłego sponsora na swoich koszulkach.

Dzisiejszy mecz toczył się pod dyktando gości. Jeleniogórzanki cały mecz „goniły” Politechnikę. W pierwszych minutach straty były po obu stronach, jednak to koszalinianki skuteczniej kończyły większość akcji. W 8 minucie na boisko weszła Gęga, która w sumie zdobyła dziś pięć bramek. Na trybunach można było jednak usłyszeć opinie zawiedzionych kibiców, których popularna „Gęsia” przyzwyczaiła do nawet kilkunastu bramek w jednym meczu.
Dwie minuty później kibice znów mogli podziwiać stałą, dobrą formę Marty Oreszczuk, która od razu wprowadziła w grę szybsze tempo. Pod koniec pierwszej połowy tygrysice zagrały mocniej w obronie i zmniejszyły przewagę AZS-u do jednej bramki.

Po przerwie gra nie ułożyła się naszym zawodniczkom, tak jak chciał trener Zdzisław Wąs. Zamiast nadrabiać straty, oddalały się od satysfakcjonującego wyniku. Przez pierwsze sześć minut drugiej połowy nasze dziewczyny nie zdołały rzucić bramki! Dopiero karny Sabiny Kobzar otworzył nadzieję na zmianę wyniku. Jednak olbrzymia ilość strat popełnianych przez nasze dziewczyny powodowała, że koszalinianki co chwilę nadrabiały bramki z kontry, wychodząc na przewagę średnio: czterech – pięciu bramek.
Podopieczne trenera Waldemara Szafulskiego lepiej radziły sobie w stałych elementach gry, a także w defensywie. Był to znakomity mecz w wykonaniu reprezentantki kraju Joanny Dworaczyk, która zaaplikowała nam aż 11 bramek.

Mimo tego nie można odmówić naszym piłkarkom chęci i woli walki, co niekoniecznie zwykliśmy widzieć w poprzednich meczach. Ostatecznie mecz kończy się porażką Carlosa 27:30.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
399
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
52%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
48%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group