• Niedziela, 22 września 2019
  • Godz. 6:20
  • Imieniny: Joachima, Maurycego, Tomasza
  • Czytających: 1625
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Odcięci od świata

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Sobota, 1 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 1 września 2007, 11:27
Autor: Angela
Fot. Angela
Nie mogą doprosić się remontu jedynej drogi, prowadzącej do ich domu.

– Dojazd to udręka – mówią Kazimierz i Ryszarda Wysoccy z Piechowic. Od trzydziestu lat składają pisma do urzędu miasta o wyrównanie i utwardzenie jedynej drogi, którą mogą dojechać do swojej posesji. Bez skutku.

O ile latem, jeśli nie padają deszcze, można jeszcze dojechać do domu Wysockich, o tyle wiosną i jesienią jest to bardzo trudne. Samochód boksuje w błocie. Zimą o swobodnym przejeździe nie ma nawet co marzyć.

– Nie dojedzie tu ani straż pożarna, ani pogotowie – mówi Paweł Wysocki. – Wyprowadziłem się stąd jak urodziło mi się dziecko. Nie mogłem przecież narażać swojej rodziny. Zostali tu moi rodzice, ale czasami też mają już dosyć kłopotów z dojazdem.

Budynek państwa Wysockich mieści się przy ulicy Skalnej, w głębi lasu. Prowadzi tam jedynie tzw. droga zrywkowa, czyli taka, którą mogą przejechać tylko samochody ciężarowe i terenowe.

Ryszarda Wysocka codziennie o 6 rano rano musi pokonać ten odcinek, by dostać się do pracy, do szpitala w Szklarskiej Porębie. Podobnie jak jej mąż Kazimierz, który jest ochroniarzem.

– Nie oczekujemy, że zrobią nam tu asfalt – mówi Kazimierz Wysocki. – Wystarczyłoby, żeby kilka razy przejechał tędy spychacz na gąsieniach i wyrównał nawierzchnię. Na to można by było narzucić się warstwę grysu, który utwardziłby drogę. To wszystko. Przecież to nie kosztuje majątek.
Do tej pory jednak władze nie zrobiły nic, by rozwiązać problem Wysockich.

– Obiecano nam wyrównanie i utwardzenie tej drogi jeszcze w tym roku – mówi Paweł Wysocki. Czekaliśmy tylko, by ziemia wyschła. Byłem niedawno w Zakładzie Usług Komunalnych i zapytałem, kiedy zaczną się prace. Usłyszałem, że zmienił się teraz kierownik i sprawę trzeba rozpoczynać od nowa. Opadły mi ręce. Idzie zima, a rodzice są coraz słabsi. Ja sam wożę szpadel w bagażniku. Gdy auto ugrzęźnie, muszę je odkopać.

– Nic o takiej sprawie nie wiem – powiedziała nam Teresa Kupczyńka, kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Piechowicach. Jak to możliwe, że poruszana od trzydziestu lat sprawa nie znalazła się w dokumentacji Zakładu Usług Komunalnych? – Możliwe, że temat zna mój zastępca, ale on jest teraz na urlopie – usłyszeliśmy. Kierowniczka odesłała nas do urzędu miasta.

Burmistrz Piechowic Zofia Grabias-Baranowska, która w ubiegłym roku objęła urząd, rozkłada teraz ręce twierdząc, że nie ma na to pieniędzy. Mimo to obiecała, że zrobi wszystko co w jej mocy żeby tej rodzinie pomóc.

– Nie pozostawię tych ludzi samym sobie – przyznała w rozmowie z nami. – W przyszłym tygodniu porozmawiam z tą rodziną i ustalimy, co da się dla niej zrobić. Nie mogę jednak obiecać, że dokonam cudów. Budżet skonstruował mój poprzednik, nie przewidziano w nim pieniędzy na to zadanie. Będę mogła przeznaczyć jakieś środki dopiero w przyszłym roku. Trzeba ten wydatek zresztą dokładnie przeanalizować, bo budynek państwa Wysockich jest oddalony od centrum Piechowic, a droga prowadzi przez teren prywatny oraz nadleśnictwa. Niemniej postaramy się pomóc rodzinie Wysockich.
Sprawdzimy, czy dotrzyma słowa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~kom17 1-09-2007 12:44
POLSKA to dziwny kraj, a jego urzędnicy są dla ludzi czy tylko dla swojej pracy ???
~Damian 1-09-2007 12:52
czemu mnie to nie dziwi..
~Sobieszowianin 1-09-2007 12:55
Ludzie potrzeba tragedii, żeby utwardzić drogę do mieszkania Państwa Wysockich? To nie kosztuje majątek. Na takie inwestycje to nie ma kasy, ale na strzykawki dla narkomanów dostępne w aptekach to jest kasa. Głupie tłumaczenie osób, że nie ma kasy na to. Ta kasa jest, bo to jest brane pod drogi. Radzę Państwu Wysockich o zgłoszenie sprawy w Wojewódzkim Zarządzie Dróg i Mostów przy ulicy Lubańskiej. Może to coś pomoże.
~enter 1-09-2007 13:00
jak zwykle niema na nic pieniedzy.troche wyswiechtana ta wymowkw.a przeciez bylo 30 lat na to
~janek 1-09-2007 16:12
A moje propozycja jest taka żeby mieszkańcy wzieli szpadel do ręki i sobie zrobili skoro to nie jest taki duzy wydatek. Przez 30 lat to by już mieli elegancką droge, ale jak się liczy tylko na pomoc innych to tak jest. Pewnie jeszcze długo nie będziecie mieli drogi !!! Ja mieszkam na wsi i też prosiłem wójta o podłączenie do wodociagu i nic, wkońcu sobbie wykopałem studnie tak samo radze tym mieszkańco sami sobie zróbcie tą droge.
~enter 1-09-2007 18:18
bo glupi jestes janek.oni od tego sa.nasze pieniadze tam ida
~zgadzam sie 1-09-2007 18:24
zgadzam sie z jankiem 30 lat czekaja metr dziennie jakby zrobili to policzcie ile by bylo przez 30 lat a druga strona medalu taka ze jeepa bym se kupil i mial swoj offroad od rana :)
~Funny Polacks 1-09-2007 19:51
Brawo , brawo a ja bym nawet karme dla psow /zagraniczna/ wyslal ale pewnie na poczcie by czesc zginela a i tak by nie dostarczyli bo drogi nie ma .
~Długoletn tubylec 1-09-2007 20:22
Czemuś bidny – boś durny, czemuś durny – boś bidna– mawiała moja ś.p.Babcia.Temu co "się zgadza" – to własnie dedykuję. Istotnie codziennie jeden metr zrobić, ale w dół, bo po równym nie da rady...i dokopie się ZzGADZAJĄCY ( A?)"do szczytu głupoty. Przecież to nie sztuka wygładzic szpadelkiem droge, a jeszcze wyrównać ( splantować ziemie i kamyki)grabełkami.. Tylko najbliższa ulewa wszystko nie tylko zmyje, ale jeszcze i powiekszy wyboje, zrobi dużo błota. Przeciez koniecznym jest umocnienie nawierzchni drogi, aby deszcze nie zmyły . Ponadto jest jak widzę ze zdjęcia bo nuie wiem o których Wysockich chodzi)– teren leśny i górski, a zatem utworzy sie tam ciek wodny i nieszczęście gotowe. Chyba, że P. Wysoccy szykuja się do wojny i będzie to okop ( przeciko durnocie i biurokracji... )No własnie – przez nie trzydzieści, ale ponad 60 lat Pan / Pani Prewodniczący Gromadzkiej rady Narodowej, Naczelnik Gminy. Burmistrz i czort wie ile jeszcze tutułów lokalnych władców ( czytaj : kacyków) mozna wyliczyc – mógł zgromadzić środki fonansowe na wykonanie prac, nawet odkładając po kilkaset zł. rocznie – bo przy[puszczam, że może to byc dłuższa trasa wymagająca utwardzenia). Przeciez ustawa o samorządzie gminnym wpisuje sprawy tego typu dróg jako zadania własne. A Pani Burmistrz trzeba przypomnieć to co przysięgała w okresie KAMPANII WYBORCZEj zajęcie się sprawami ludzkimi. A teraz co? Wołowej skóry brak, aby opisać to stwardzienie skóry Tej Urzędniczki – która na stołku patrzy tylko za sprawami w których załatwienie niewielkim kosztem przyspoży sławy , a jednocześnie nie obrażi lokalnych POTENTATÓW w różnych dziedzinach.... Ot chociażby CERAMIKA – MARCONI...Wprawdzie zaczął Ejnik, ale teraz wszystko mozna jeszcze naprawić, ( chodzi o spodziewany hałas i szkodliwe wyziewy produkcyjne z Zakładu, a i przy okazji stosunki wodne – powstało tam od ul. Cmentarnej całe bagnisko...A rozwiązania planu zagospodarowania Piechowic???!!! Ech szkoda nawet przypominac sobie , jak projektanci planu wodzili za nos wszystkich radnych i inne osoby, a robili takie numery, ze za kilka lat ludzie będą klęli w żywy kamień wszystkich co do tego przyłożyli rękę.Rozwiązania drogowe w tym planowanie połaczenia i przebudowy ( brak zgrania z planami przebudowy jeleniogórskiej tzw. południowej obwodnicy miasta, którą maja byc przewożone materiały niebezpieczne – W TYM MATERIAŁY PROMIENIOTWÓRCZE– patrz Dziennik Ustaw wyznaczający te trasy z lipca ubiegłego roku.Ale co? Ważne że jest ciepły stołek!!!!
~Długoletn tubylec 1-09-2007 20:24
P.S.O Janku nie wspominam, bo trudno komentować takie głupoty– ,chyba , ze się ma Zakład Produkcji Wwazeliny...
~Marta 3-09-2007 7:58
Paweł Wysocki wyprowadził się z Piechowic zaraz po ślubie i nawet jego żona nie była w ciąży...dopiero potem, w centrum Jeleniej Góry doczekali się potomka...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group