Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 5341
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Niech żyje francuski!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 5 marca 2010, 13:34
Aktualizacja: Sobota, 6 marca 2010, 16:09
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Po francusku mówił dziś Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Jeleniej Górze. Potyczki językowe, spotkanie z Francuzem i spektakl pełen akcentów nie tylko z Francji, ale także z Belgii i Kanady, krajów częściowo francuskojęzycznych – to dowód, że mowa znad Sekwany ma się w stolicy Karkonoszy całkiem nieźle.

ZSO nr 1 cyklicznie organizuje dni poświęcone danemu językowi nauczanemu w szkole. Francuski jest szczególny. - Uczę się go od roku, bo bardzo mi się podoba. W domu często rozmawiam z tatą, który mówi po francusku - mówi Sonia Gumińska z I klasy I LO.Placówka jest jedyną tego typu w mieście, która naucza języka Moliera zarówno na poziomie gimnazjalnym jak i licealnym. Jest to także przedmiot nauczania w II LO im. Norwida w Cieplicach.

Dziś większość jeleniogórskich „frankofonów” gimnazjalistów i licealistów mogła pochwalić się znajomością francuszczyzny, a także kultury krajów, gdzie francuski jest językiem urzędowym. Dzięki wysiłkom romanistek pracujących w „Zeromie”: Barbary Macugi, Beaty Wieromiej-Wojdak i Magdaleny Zielińskiej, udało się zorganizować kilka ciekawych wydarzeń związanych z francuskim.

W potyczkach językowych wyższość okazała grupa uczniów z ZSO nr 1. Starli się oni z reprezentantami cieplickiego Norwida. Była też okazja, aby posłuchać zwierzeń Dominique Moreau, Paryżanina, który od kilku lat mieszka w Jeleniej Górze. Francuz – oczywiście w swoim ojczystym języku – opowiedział o swojej fascynacji Polską. Mówił także o tym, że nasz kraj zwłaszcza w czasach komunistycznych – wskutek braku kontaktów – był we Francji uważany za siedlisko biedy i zacofania oraz kojarzony jedynie z papieżem Janem Pawłem II, Lechem Wałęsą i Solidarnością.

Dzięki zmianie systemu i otwarciu Polski na zachód Francuzi zobaczyli, jak duży potencjał drzemie w Polakach. Dominique Moreau podkreślił, że jest wiele różnic w obyczajowości, ale zupełnie nie przeszkadza mu to w mieszkaniu w Polsce. Najbardziej nie lubi kombinatorstwa oraz policji, która czasem – jak mu się wydaje – bez powodu wlepia mandat.

Gość z Francji docenia też wiele wydarzeń kulturalnych, które dzieją się w Jeleniej Górze, choć – jak stwierdził – we Francji do tego typu tematyki przywiązuje się większą wagę. Dodał też, że nieporównywalne jest życie w Paryżu, a w takim mieście jak nasze. – Paryż nie jest dobry dla rodziny, która ma małe dzieci. Zdecydowanie lepsze jest mniejsze miasto. Za to stolica Francji to wymarzone miejsce do studiowania – dodał. Gość odpowiedział też na kilka pytań zadanych przez uczniów.

Po przerwie, podczas której była okazja do skosztowania francuskich specjałów oraz obejrzenia wystawy uczniowskich prac o francuskiej tematyce, nastąpił program artystyczny. Na jego wstępie Paweł Domagała, dyrektor szkoły wraz z przewodniczącą Rady Rodziców Lidią Łotocką wręczyli wyróżniającym się licealistom i gimnazjalistom nagrody i stypendia ufundowane przez radę. Dokonało się to przy akompaniamencie Sulamity Ślubowskiej, która wykonała na fortepianie jeden z utworów Fryderyka Chopina.

Później było bardzo francusko! Oklaskiwano znane wielu przeboje, w tym „Aux Champs Elysées. Drugoklasista Marek Sieradzki ze świetnym akcentem zaśpiewał przebój Céline Dion „Pour que tu m’aimes encore”. Marcelina Binkiewicz zaśpiewała inny przebój także piosenkarki z prowincji Quebec w Kanadzie Melody Gardot, zatytułowany „Les Etoiles”. Sylwia Wojdanowicz zaśpiewała balladę „Ma liberté”, a Małgorzata Filiczkowska oczarowała wszystkich jako Edith Piaf w hicie piosenkarki "Milord”. Wcześniej ta bardzo utalentowana uczennica wykonała piosenkę „Elle”. Aleksandra Kosno recytowała wiersz Raymonda Quenau o przemijaniu.

Trzecioklasiści z francuskiej grupy gimnazjum zaprezentowali przezabawną inscenizację bajki Charlesa Perrault „Le Petit Chaperon Rouge” (Czerwony Kapturek). Nie mogło zabraknąć pokazu mody przygotowanego przez miejscowego kreatora Monsieur Le Ponpon (Michał Klementowski), a także żywiołowego kankana prosto z kabaretu Moulin Rouge.

Paweł Domagała podziękował wszystkim za przygotowanie tego święta, które dało do zrozumienia wielu, że nie tylko język angielski jest mową, której warto się nauczyć.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group