Czwartek, 23 września
Imieniny: Bogusława, Linusa
Czytających: 2362
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Nie wierzą w obietnice przeniesienia skateparku

Sobota, 31 lipca 2010, 7:49
Aktualizacja: Niedziela, 1 sierpnia 2010, 8:04
Autor: Natasza
JELENIA GÓRA: Nie wierzą w obietnice przeniesienia skateparku
Fot. Natasza
Trwa spór między władzami a organizatorami Monster & Pandemia BMX Jam o utrzymanie cieplickiego skateparku, miejsca, w którym młodzi ludzie mogą jeździć na deskorolkach czy bmx–ach rozwijając swoje zdolności. Samorządowcy zapewniają inną lokalizację, pasjonaci są nieufni.

Zamiast skateparku ma powstać parking dla gości przeniesionego na teren zespołu pocysterskiego Muzeum Przyrodniczego. Młodzi ludzie łatwo się nie poddają. Kilka dni temu na terenie skateparku odbyła się impreza protestacyjna Monster & Pandemia BMX Jam. – Zgoda buduje, niezgoda rujnuje – brzmiało hasło festynu, na który zaproszono zastępcę prezydenta Jeleniej Góry Miłosza Sajnoga oraz z dzieci z Domu Dziecka, będące głównymi beneficjentami akcji charytatywnej firmy Transmission, której pomagają skate’owcy oraz ojcowie Pijarzy.

Dziewczęta i chłopcy dostali prezenty oraz wsparcie finansowe. Mogli także pojeździć na bmx-ach i poczuć się jak prawdziwi cykliści. To działanie wywołało wiele radości i uśmiechów na ich twarzach. – Chcieliśmy pokazać że ci furiaci na za małych rowerkach robią coś więcej niż tylko źle wyglądają i niszczą infrastrukturę miasta – mówi Olaf. Taka akcja charytatywna odbywa się na skateparku co roku w ramach memoriału ku pamięci zmarłego Tomka Staniewskiego – Tisa, ridera Transmission.

Miłosz Sajnog pochlebnie wypowiadał się na temat całej akcji młodzieży. Powiedział, że skatepark nie zniknie z Cieplic. Po zajęciu terenu, gdzie znajduje się obecnie, będzie przeniesiony na około dwa lata na teren Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych ub Szkoły Podstawowej nr 3 w Cieplicach. Później na Osiedlu Widok powstanie profesjonalny teren dla miłośników tych ekstremalnych rozrywek.

Riderzy nie chcą jednak zbyt wierzyć tym obietnicom. Podobna sytuacja miała miejsce we Wrocławiu przy zamknięciu skateparku na ulicy Wolności, kiedy zginął chłopiec jeżdżący na nieprzystosowanym sprzęcie. Po tym wydarzeniu wrocławianie dostali mnóstwo obietnic i i nic poza tym. Pasjonaci ostrej jazdy nie chcą stracić miejsca, gdzie mogą robić to co kochają.

Wczoraj kierowali się na „rurki” do Parku Zdrojowego, by trochę pojeździć i zobaczyli je powyrywane. To efekt remontu przed rewitalizacją parku. Pozostał więc tylko stadion przy ulicy Złotniczej, który nie jest dobrze wyposażony.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (33) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group