Niedziela, 26 września
Imieniny: Łucji, Justyny
Czytających: 6671
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: Nic nie zrobili, bo była niedziela

Poniedziałek, 11 stycznia 2010, 18:34
Aktualizacja: 18:35
Autor: KAM
Przez kilka godzin zablokowana była droga wojewódzka nr 364 na trasie Lwówek Śląski – Złotoryja. Strażacy usuwali powalone drzewa, które zawaliły się na ulicę pod naporem śniegu. Pomagała specjalistyczna firma i policjanci. Zarządca drogi nie zrobił nic, aby zlikwidować zagrożenie tłumacząc się wolnym dniem.

Wczoraj strażacy z Lwówka Śląskiego wezwani zostali do interwencji związanej z wycinką drzew rosnących przy drodze wojewódzkiej nr 364 na trasie Lwówek Śląski – Złotoryja. Pod naporem śniegu i dużych mrozów drzewa zaczęły się łamać i spadać na jezdnię. Blisko 100 drzew - jak wyliczyli strażacy niebezpiecznie powyginało się i było poważnym zagrożeniem dla przejeżdżających samochodów. W związku z tym podjęto decyzję, aby na trzy godziny zamknąć drogę i wyznaczać objazdy.

Strażacy zajmowali się głównie wycinaniem drzew, a specjalistyczna firma wynajęta przez lwóweckie nadleśnictwo spychała powalone drzewa na pobocze. Takie same działania przeprowadzała jednostka straży pożarnej od strony Złotoryi.

Żadnych działań nie podjęła Dolnośląska Służba Dróg i Kolei z siedzibą we Wrocławiu, która jest administratorem drogi. Jak udało się nam ustalić drogowcy tłumaczyli się strażakom brakiem ludzi, sprzętu, pieniędzy i tym, że jest… niedzielne popołudnie. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych zarządca drogi ma podstawowy obowiązek utrzymania nawierzchni, wykonywania robót interwencyjnych i zabezpieczających, a co za tym idzie również wycinką drzew bądź też suchych konarów znajdujących się przy drodze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group