Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7032
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Nad Jedlicą bez nocnego nadzoru?

Wiadomości: KOWARY
Poniedziałek, 14 grudnia 2009, 8:27
Aktualizacja: Wtorek, 15 grudnia 2009, 8:00
Autor: Ania
Kowary – mimo pozorów prowincjonalnego spokoju – to jedno z najbardziej niebezpiecznych miasteczek w powiecie jeleniogórskim.
Fot. TEJO
Kowarzanie nie zgadzają się na likwidację dyżurów nocnych w miejscowym komisariacie policji. – To największe miasto w powiecie jeleniogórskim i ktoś musi czuwać tam nad bezpieczeństwem 24 godziny na dobę – mówią .
Komendant miejski w Jeleniej Górze insp. Zbigniew Ciosmak wyjaśnia jednak, że wszystkie podejmowane obecnie działania zmierzają do zwiększenia liczby patroli, a tym samym szybszej reakcji na zaistniałe zdarzenia i sprawniejszą realizację zadań.

W tej sprawie negatywne stanowisko wyraziła także Komisja Ochrony Zdrowia, Pomocy Społecznej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Powiatu Jeleniogórskiego. Jej członkowie z prośbą o interwencję zwrócili się do starosty.

– To nietrafiony pomysł, z powodu którego spadnie poczucie bezpieczeństwa w mieście. Obawiam się nawet, ze będzie to swego rodzaju przyczynek do niebezpiecznych zajść. Nie rozumiem dlaczego w największym mieście powiatu ziemskiego, na którego terenie znajduje się również przejście graniczne likwiduje się dyżury nocne – mówi Marek Mikrut, zastępca przewodniczącego Rady Powiatu Jeleniogórskiego.

Komendant Miejski Policji w Jeleniej Górze, insp. Zbigniew Ciosmak wyjaśnia jednak, że zwiększenie patroli zewnętrznych ma wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa w mieście i nie chodzi tutaj o żadne oszczędzanie, bo etatów pozostanie tyle samo. Z tym, że mają one być efektywniej wykorzystywane. Zespół, analizujący strukturę policji, którego celem jest wysłanie większej liczby funkcjonariuszy poza budynki, powstał dwa lata temu. Chodzi o to, żeby nie siedzieli oni za biurkiem, tylko pracowali wśród ludzi, którzy mogą potrzebować pomocy.

Rozwiązanie to jest związane także z tym, że większość osób zgłaszających interwencję dzwoni na numer 997, a nie przychodzi do komisariatu. Poza tym turyści nie wiedzą nawet gdzie on jest. – Zwiększenie patroli zewnętrznych, przy tych samych zasobach ludzkich, jest dla nas wyzwaniem. Należy sobie jednak uzmysłowić, że podejmowane przez nas działania nie mają nic wspólnego z likwidacją komisariatu. W takiej sytuacji absurdalne byłoby przyjmowanie działki od gminy.

Naszym celem jest sprawienie, żeby funkcjonariusze, którzy pracują wewnątrz obiektu wyszli z niego, w ten sposób zwiększając bezpieczeństwo obywateli. Z policyjnych statystyk wynika, że mieszkańcom i turystom zależy przede wszystkim na tym, żeby pomoc była udzielana szybko i skutecznie. Nie interesuje ich to czy policjant przyjedzie z komisariatu czy z patrolu zewnętrznego. Natomiast funkcjonariusze, którzy nie będą pracowali na dyżurach nie stracą na uposażeniu. – mówi Zbigniew Ciosmak.

Przeciwnicy likwidacji dyżurów tłumaczą także, że nie wierzą iż na ulicę wyjedzie więcej patroli. Są wśród nich osoby, według których jest to tylko „mydlenie oczu”. Mieszkańcy obawiają się, że w przypadku zagrożenia nie będą mieli się do kogo zwrócić. Ich zdaniem likwidacja dyżurów nocnych to szukanie oszczędności, kosztem ludzi. – Gmina od czterech lat utrzymuje dwóch dzielnicowych. Przekazaliśmy także działkę pod budowę nowego komisariatu. Nasze miasto liczy 12 tysięcy mieszkańców i dyżury nocne są po prostu niezbędne – mówi Mirosław Górecki.

Komendant miejski zapewnia jednak, że funkcjonariusze będą pracowali przez całą dobę w Kowarach. – Nikt nie planuje likwidacji tzw. „dyżurów nocnych”, a tylko przesunięcie etatów służby dyżurnej do służby patrolowej zewnętrznej, w szczególności w godzinach wieczorowo – nocnych – zapewnia.

Najprawdopodobniej funkcja dyżurnego zmieni się na recepcyjną i będą ją sprawowały także osoby cywilne, dzięki czemu więcej policjantów wyjdzie na ulice. Podobne rozwiązanie zostanie zastosowane w Szklarskiej Porębie, a w przyszłości także w Karpaczu. Prowadzone są również działania, których celem jest zmniejszenie liczby funkcjonariuszy w areszcie policyjnym. Z dwóch podczas służby zostanie jeden, a pomagał mu będzie pracownik cywilny.

Pozostali podobnie jak ich koledzy „dyżurni” zostaną wysłani na patrole poza budynkami, bo jak przekonuje Zbigniew Ciosmak najważniejsze jest bezpieczeństwo turystów i mieszkańców, dlatego też niezbędne jest zwiększenie patroli zewnętrznych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (26) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group