• Piątek, 13 grudnia 2019
  • Godz. 3:52
  • Imieniny: Łucji, Otylii
  • Czytających: 2565
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Mocna muza pozwala na wyzwolenie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 24 czerwca 2011, 11:34
Aktualizacja: 11:37
Autor: Petr
Fot. Aleksandra Szarkowicz
Z jeleniogórską formacją grającą muzykę alternatywną – SALVATION, o możliwości twórczego „wyzwolenia”, refleksji zawartej w ciężkiej muzie, graniu na opak i planach na przyszłość z kapelą rozmawia Piotr Iwaniec.

SALVATION, czyli wyzwolenie. Czy nazwa zespołu ma jakiś związek z muzyką którą gracie, co sobą reprezentujecie?

Ma związek. Gramy muzykę, która pozwala nam wyrazić to, co czujemy, wypowiedzieć się na każdy temat, związany z ludzką egzystencją. A zatem, wyzwolić się, przezwyciężyć schematy, wyjść poza nawias, przeciw konwenansom. W swojej twórczości sprzeciwiamy się rzeczom, z którymi mamy do czynienia na co dzień, gramy ciężko i ostro, gdyż tylko w ten sposób można wyrazić swój sprzeciw wobec obecnej sytuacji. I nie tylko, również poruszyć ludzi, wyrwać ich z tego całego marazmu. Ich też wyzwolić.

Jakie gatunki was inspirują, wpływają na Waszą twórczość? No i, rzecz jasna, jak długo już występujecie?

Pomysł na założenie SALVATION zrodził się pięć lat temu, choć ostateczny skład uformował się dopiero w 2010 roku. Co zaś się tyczy naszej muzyki, inspirujemy się różnymi gatunkami. Najbardziej, HR, metalem, melodic metalem oraz groove metalem. Innymi słowy, gramy na opak, stajemy okoniem wobec pop-ularnej muzyki, tej najbardziej komercyjnej. Oryginalnie, niejednorodnie, mocno; oczywiście, nasze teksty też mają mocny charakter.

A o czym śpiewacie?

O tym, co dociera do publiki. Co jest jej dobrze znane. Śpiewamy o życiu, śmierci, miłości i innych uczuciach, o religii, naruszaniu aksjomatów moralnych i ich odrzucaniu. Nasze teksty są mocno wanitatywne, zmuszające do określonej refleksji. Zresztą, wystarczy przyjść na nasz koncert i samemu to wszystko ocenić. Zapraszamy zarówno starych, jak i młodych. W muzie SALVATION każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie, ot, choćby wtręty z polskiej historii, obecne na przykład w kawałku „Pamiętam”.

Jak wyglądają Wasze koncerty?

Pod względem frekwencji, nie zawsze jest dobrze. W Jeleniej Górze i regionie, co wyjątkowo smutne, żadne z przedsięwzięć muzycznych nie jest z góry skazane na sukces. Tak czy owak, na naszych koncertach „zawsze jest dobrze” pod względem zabawy. Lubimy grać, po prostu, nie ważne ile jest ludzi. Ważne natomiast, że ktoś jest zawsze. Ci, którzy przychodzą, zawsze wychodzą zadowoleni. Dlaczego? Albowiem czują, że zagraliśmy tylko dla nich, że jesteśmy muzykami, którzy doceniają publiczność i dla niej robią to, co robią.

Jak toczy się kariera SALVATION, odnieśliście już jakieś większe sukcesy sceniczne?

Cóż, nasze dotychczasowe osiągnięcia do jakichś oszałamiających nie należą. Co, oczywiście, zmieni się jeszcze w tym roku, albowiem A. D. 2011 nazwaliśmy sobie „Rokiem SALVATION” i tak być musi (śmiech). Do tej pory, graliśmy w klubach i pubach w Jeleniej Górze i Wrocławiu, a także na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy w Piechowicach. Warto jednak podkreślić, że na swoim koncie mamy już jeden w pełni profesjonalny Singiel, który można odsłuchać w serwisie myspace, z kolei na „wakacje” wchodzimy do studia Inspire Records w Wałbrzychu, by nagrać nasz pierwszy long play. Wtedy – z pewnością będzie się działo!

Zorganizowaliście sesję za własne pieniądze, czy może dysponujecie jakimś wsparciem ze strony miasta?

Jakim wsparciem? Miasto w ogóle nie pomaga młodym kapelom! Problemy tychże zaczynają się już w momencie poszukiwania sali prób i bynajmniej nie kończą przy organizacji koncertu czy sesji w studio. Naszym zdaniem w Jeleniej Górze promuje się to, co „łatwo strawić”, a nie kulturę alternatywną, w tym – cięższą, ostrzejszą, metalową muzykę.

Zarabiacie na swoich koncertach?

Na dzień dzisiejszy gramy dla ludzi, nie dla kasy. Oczywiście, granie to ciężka praca więc nie ukrywamy, że chcielibyśmy w przyszłości na tym zarabiać, albo inaczej, móc utrzymać siebie i swoją rodzinę właśnie z muzyki. Do tego potrzebna jest jednak duża promocja, zaistnienie na scenie i wypracowanie sobie pewnej marki. A na to potrzeba czasu.

Co chcielibyście powiedzieć tym, którzy będą o Was czytać?

Tych, którzy chcieliby pomóc nam w realizacji naszych planów na przyszłość, czyli graniu jak największej ilości koncertów, promowaniu się, zaistnieniu w muzycznym świecie, tymi słowy o to prosimy. Jednocześnie, chcielibyśmy zaprosić wszystkich freaków niebanalnych brzmień, którzy z pewnością znajdą się wśród czytelników, na nasz facebook i myspace. Udostępniamy tam nasze nagrania i naprawdę jest czego posłuchać. Co jeszcze? Pozdrawiamy, SALVATION (śmiech)!

Dzięki za rozmowę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~oo 24-06-2011 12:13
"A o czym śpiewacie? O tym, co dociera do publiki. Co jest jej dobrze znane." - bardzo głębokie i przemyślane.
~Gość 24-06-2011 12:29
Dobrze powiedziane "Zorganizowaliście sesję za własne pieniądze, czy może dysponujecie jakimś wsparciem ze strony miasta? Jakim wsparciem? Miasto w ogóle nie pomaga młodym kapelom! Problemy tychże zaczynają się już w momencie poszukiwania sali prób i bynajmniej nie kończą przy organizacji koncertu czy sesji w studio. Naszym zdaniem w Jeleniej Górze promuje się to, co „łatwo strawić”, a nie kulturę alternatywną, w tym – cięższą, ostrzejszą, metalową muzykę."
wanti 24-06-2011 14:52
Chcecie posłuchać ich na żywo, to zapraszam http://www.facebook.com/event.php?eid=154542614618018&view=wall&ref=notif&notif_t=event_wall
~yui 24-06-2011 17:51
Daj linki na YOUTUBE ... czy wrzutę a nie na tego za*ranego FACEBOOKA, nie mam zamiaru się tam rejestrować aby czegoś posłuchać.
~Diablo 24-06-2011 19:26
ale mozna muza nie wyzwala z bólu ósemek:))Gitarzysta już to wie:)) Pozdro
~pinkf 24-06-2011 22:00
jeżeli coś ma zadziałać na ludzką wyobraźnie to na pewno nie "ciężka muza" i na pewno nie metal !!! Gadanie że ostra muza zmusza do myślenia jest ściemą jakich mało - jak człowiek ma myśleć, ma się zastanawiać, ma kontemplować jak z głośników leci jeden fałsz i bałagan??? Jak człowiek ma osiągnąć nirvanę jak wokal zlewa się ze zgrzytaniem gitar a solówka niczym się nie różni on reszty kawałka?? jak Wy chcecie być zapamiętani skoro nie zaskakujecie?? Gadacie o komercji, a co to jest komercha?? - jest to muzyka robiona pod publike ("dociera do publiki") a nie dla siebie!!! Sorry za te ostra słowa krytyki ale takich wywiadów w necie są tysiące i wszystkie wyglądają tak samo. Mimo wszystko życzę Wam sukcesów, ale według mnie w ten sposób nie traficie do słuchacza. Sorki jeszcze raz i pozdro
~665 24-06-2011 23:35
no, Salvation-jedna z lepszych jeleniogórskich kapel :)
~natanek 25-06-2011 7:41
jeżeli Twoje dziecko słucha muzyki metalizowanej to jest to zły znak
~do natanek 29-06-2011 10:47
Jeśli takowej słucha, to wyrośnie na porządnego człowieka. W przeciwieństwie do blachar i dresiarzy.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group