Czwartek, 13 sierpnia
Imieniny: Diany, Heleny
Czytających: 2850
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Masowe śnięcia ryb: to nie posocznica

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 24 maja 2009, 8:33
Aktualizacja: 8:34
Autor: Angela
Fot. Angela
Są już wyniki badań ryb i wody, które zostały przeprowadzone przez powiatowego lekarza weterynarii w Jeleniej Górze. Przypuszczenia, że ryby zaatakowała groźna choroba, nie potwierdziły się.

W związku z interwencją wędkarzy, którzy w ostatnich tygodniach zauważyli dużą liczbę padających ryb na akwenach w Wojanowie, w Staniszowie oraz na żwirowniach w okolicach Bolesławca, okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Jeleniej Górze podjął decyzję o przekazaniu ryb i wody do badania, a także o zamknięciu tzw. Balatonu do pierwszego czerwca br.

Związkowi przekazano wyniki badań ryb oraz wody, które nie wykazały żadnej choroby ryb. – Powiatowy lekarz weterynarii nie stwierdził żadnej choroby ryb – mówi Józef Goszczycki, dyrektor okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Jeleniej Górze. – Przyczyny padnięcia części ryb można doszukiwać się w tym, że były one osłabione po zimie, dodatkowo zostało im zmienione środowisko, a podczas transportu najprawdopodobniej się poobijały. W tych miejscach były bardziej podatne na jakieś wirusy i drobnoustroje, stąd te rany na ciele.

Gdyby temperatura wody była wyższa, rany szybko się zabliźniły. Poza tym zawsze po tarle część słabszych osobników wymiera i wszystkie te okoliczności przyczyniły się do takiej, a nie innej sytuacji. Gdyby ryby zostały zarażone posocznicą padło by ich 100 procent. Obecnie ilość śniętych ryb jest coraz mniejsza.

Jak mówi Józef Goszczycki nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu dotyczącego badań wody, ale nieoficjalnie wiadomo już, że nie jest ona szkodliwa dla ludzi i ryb. – Nie ma więc podstaw do niepokoju i obaw – mówi. Komunikaty dotyczące wyników badań zostaną umieszczone na naszej stronie internetowej w najbliższych dniach.

Jak mówi Tomasz Kozar z Wędkarskiego Koła Grodzkiego w Jeleniej Górze, po tej informacji jeleniogórscy wędkarze odetchnęli z ulgą i mają nadzieję, że w przyszłości po pojawieniu się jakichkolwiek niepokojących sygnałów dotyczących chorowania ryb, osoby odpowiedzialne odpowiednio zareagują i sprawa zostanie wyjaśniona.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (27) Dodaj komentarz

~Ivo 24-05-2009 9:34
ale klamstwo! nagle w jednym momencie padaja ryby w kilku zbiornikach-wszystkie nagle osably?? bardzo watpliwe! to na pewno jakies choróbsko przenoszone przez ptaki do tych zbiornikow wodnych.
~bąbel 24-05-2009 10:07
No to szybcy jestescie....przy poprzednim artykule pisałam ze to nie jest zadna choroba!!!!!!
piipi 24-05-2009 10:40
~Tajemnicza choroba moze tylko oznaczac...grype typ.rybia !
rymcycymcy 24-05-2009 11:05
Nad Balatonem setki rybych nieboszczyków i smrodek jak w Bacutilu :) To było tarło stulecia ! ...będzie mnóstwo rybich dzidziusiów ! ;)
~miedzianobrody 24-05-2009 11:35
Pie$%*#ny PZW...same stare dziady,dzieci komunizmu...siedza w tej swojej budce i zbieraja szmalec za składki a poza tym nic nie robią...kupia troche ryb nie wiadomo skąd, byle tanio...i udaja ze zarybiają...nawet nie potrafią biednej ryby przewisc w godziwych warunkach...dbaja tylko swoje prywatne stawiki... na taczkach ich powinnismy wywieść!!!
~nakatomi 24-05-2009 12:03
chopcy za mocne akumulatory mieli........
piipi 24-05-2009 12:14
~WEDKARZE maja szczescie ..ryby do nich przyplynely i na pewno beda ..SPRZEDAWAC te umarle rybki !
~emiii 24-05-2009 12:43
jakoś mi się nie wydaje, żeby to była prawda. nie podważam tego ale też wydaje mi się to dziwne, że nagle na wszystkich akwenach w okolicy, połowa ryp padła poprostu z osłabienia. może poprostu nikt nie chce powiedzieć co naprawdę sie dzieje ?
~woj,pol 24-05-2009 15:27
do piipi-a w tesco myslisz ze swierzynke kupujesz tam to dopiero padniete sztuki np pstragi (wymoczone w ace)
piipi 24-05-2009 17:59
..do - [~Woj.pol..] ~Tesco..rowniez bierze od naszych wedkarzy "towar" ?
~bechciu 24-05-2009 22:05
to wychodzi badziewie jakim zarybia pzw nasze wody. wszystkie te akweny akurat niedawno były zarybiane zpw chyba kupuje te ryby od chodowców którym zaległa sie jakas choroba w stawie. Chodowca pozbywa sie klopoty pseudodziałacze biora wziatke i wszyscy sa zadowoleni ps. Do pana Goszczyckiego który mianuje sie derektorem a zna sie na rybach jak koza na trabce, karp w naszych wodach na ogół nie przystepuje do tarla bo sa za zimne
~jg 24-05-2009 23:27
Przy osiedlu robotniczym płynie gnojówka Młynówka...od jakiegoś czasu wydobywa się z bocznej rury obrzydliwy wyciek ścieków.Ludzie chodzą i kiwają głowami,ale to naprawdę porażka!! skąd ten syf dostaje się do rzeki?wcale się nie dziwię,że padają ryby.
~wedkarz_jg 24-05-2009 23:52
Przeczytałem rożne wypowiedzi Goszczyckiego. To wszystko nie trzyma sie kupy - kłamie w żywe oczy. PZW rządzą ludzie pozbawieni zasad i honoru. Tej kliki nic nie ruszy, nawet z koła Grodzkiego nie dadzą rady. Tu chodzi o grubszą kasę i cwaniaki z okręgu nie cofną się przed niczym.
~czytelnik 2 25-05-2009 1:53
Jeśli ktoś wpuszcza chore ryby a następnie dostarcza je do badań zachodzi prawdopodobieństwo matactwa (kupienia karpia w tesco okaleczenia i dostarczenia do badań ) Badania powinien wykonać ośrodek z poza Jeleniej Góry a ryby odłowić komisyjnie w obecności odpowiednich służb. A naszemu PZW powinien się dobrze przyjrzeć nie tylko krajowy związek PZW ale też prokurator. Tego typu działania wpływają na kondycję wszystkich ryb w zbiornikach bo chore osłabione ryby chorują i roznoszą to dziadostwo w całym zbiorniku. Dodatkowo zarybianie "śniętą" rybą to marnowanie pieniędzy wędkarzy ,którzy wnoszać składki partycypują w kosztach tych zabiegów. Winni powini zostać ukarani bo z roku na rok dzieje sie to samo: wpuszcza się byle co byle jak i byle gdzie. Od kilku lat większośc zawodow odbywać powinna się na "żywej rybie" ( zważona wraca do wody ) A u nas rybkę w łeb i zabiera ją organizator w wiadomym celu.
~do bechcia 25-05-2009 6:07
Goszczycki nic nie mówi o tarle. Chyba jakiś inny tekst przeczytałeś.
~do postu 25-05-2009 z 06:07 25-05-2009 8:47
Proszę czytać uważnie !(trzeci akapit, drugie zdanie) "Poza tym zawsze po tarle część słabszych osobników wymiera"
~Jano 25-05-2009 10:24
to moze zbadaja nie tylko ryby , wode ale i dzialaczy polskiego zwiazku wedkarskiego
~ichtiolog 25-05-2009 11:44
W dniu wczorajszym (niedziela) pseudowędkarze-mięsiarze narobili na żwirowni Wojanów więcej szkody niż urojona choroba. Każdego złowionego karpia, który miał drobną rankę wyrzucali na brzeg i ryba tam zdychała. Tych wyrzuconych żywych i skaczących daleko od brzegu karpii było pełno - takich ludzi tylko do prokuratora za znęcanie się nad zwierzętami. Takiej ryby nie należy wyrzucać na brzeg lecz odczepić z haczyka i pozwolić spokojnie odpłynąć. Gdy woda w zbiorniku się ociepli rany zabliźniaja się tak samo jak rany na ciele człowieka.
~ichtiolog_2 25-05-2009 13:03
Kolega ichtolog chyba nie uważał na wykładach. W przypadku posocznicy, z którą mamy tutaj ewidentnie do czynienia, jedynym rozsądnym wyjściem jest odłowienie chorych osobników i po okresie karencji i odp. zabiegach powtórne zarybienie zdrowym materiałem. Pozdrawiam domorosłego naukowca i namawiam do odrobiny szacunku dla ludzi wykształconych :)
~do ichtiolog_2 25-05-2009 14:11
Kolega chyba nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Wyraźnie jest napisane że to NIE JEST POSOCZNICA więc proszę nie siać defetyzmu.
~ 25-05-2009 15:58
Może na zadane pytanie dostane odpowiedz, ile koło Grodzkie przeznacza na zarybienia , gdzie i ile dokonała zarybień ? Może ktoś poda ile kg. karpia zostało zakupione przez obrońców karpia w sklepach i wpuszczonych do stawów. Czy te ryby były przewożone w odpowiednich pojemnikach, czy to nie te ryby padły ?
~ichtiolog_2 25-05-2009 16:10
"Nie siej mie tu DEFETYZMU żołnierzu !!!" defetyzm - niewiara w powodzenie. Użycie tego słówka psuje logikę całego zdania, ale to przecież słowo bardzo lubiane i często nadużywane w żołnierskiej dialektyce. Czyżby kolega ichtiolog przeniósł to słówko ze swojego poprzedniego zawodu ??? :)))
ago. 25-05-2009 18:02
Rozoznaję tutaj w Ichtiologu2 "językologa" od "gołoledzi" i innych ślizgawek! :-) Psst!
ago. 25-05-2009 19:18
RozPoznaję, oczywiście.
~ichtiolog_2 25-05-2009 22:09
...psst ;)
~j23 26-05-2009 11:41
jak nie ma wyników badań wody to skąd wiadomo że nie jest szkodliwa dla ludzi i ryb.w czym te ryby były przewożone docholery .i w ten sposób ukręcili łeb sprawie.
~do postu 25-05-2009 15:58 26-05-2009 15:14
Koło Grodzkie nie daje pieniędzy na zarybienia. Dlaczego? A dlatego, że pieniądze na ten cel zabezpieczone są przez Okręg i wydana przez Koło kasa jest "zaoszczędzana" przez wspomniany Okręg ! Gdyby została wydana na ochronę wód lub podobne cele to nie ma sprawy, ale ich przeznaczenie jest owiane tajemnicą.... Dodam, że kiedyś przeznaczyliśmy pieniądze na zakup szczupaka na Bukówkę. Tu patrz opis powyżej a na dokładkę (mimo naszych nalegań) - nie dane nam było uczestniczyć przy wpuszczaniu przywiezionych ryb. Tak zostaliśmy "wyleczeni" ze sponsorowania Okręgu ! Myślę, że odpowiedź jest satysfakcjonująca. pozdrawiam Tomasz Kozar

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group