Środa, 2 grudnia
Imieniny: Piotra, Pauliny
Czytających: 7645
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Mamy mistrza Polski w Neuroshima Hex

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 18 grudnia 2015, 9:05
Aktualizacja: Niedziela, 20 grudnia 2015, 8:04
Autor: Jel
Fot. Łukasz "bialikart" Bialik
W miniony weekend (12.12) w Zabrzu odbyły się Pierwsze Oficjalne Mistrzostwa Polski w Grze Strategiczno–Taktycznej Neuroshima Hex. Wygrał je jeleniogórzanin Marek Tkacz, nasz kolega redakcyjny a zarazem wydawca Portalu Jelonka.com. Organizatorem było wydawnictwo Portal Games.

W turnieju brało udział pół setki uczestników z całej Polski. Każdy z nich wcześniej wygrał eliminacje w swoim mieście. Nasz zawodnik brał udział w siedmiu grach i żadnej nie przegrał.

Turniej odbywał się systemem mieszanym – były to cztery gry grupowe i trzy kolejne system pucharowym (przegrany odpada).

Z Mistrzem Polski Neuroshima Hex 2015 przeprowadziliśmy krótki wywiad.

Red: Marku, jak długo grasz w gry planszowe, a w szczególności w Neuroshime Hex?
MT: Gry strategiczne to mój konik. Odkąd pamiętam, gry planszowe były u mnie rozrywką numer jeden. Znajomi śmieją się, że dlatego mam czwórkę dzieci, żebym miał z kim grać, bo niestety o graczy, zwłaszcza dobrych, jest bardzo trudno. Na zachodzie „planszówki” są bardzo popularne, ale u nas ta forma rozrywki dopiero raczkuje. Myślę jednak, że wszystko przed nami…

Red: Na czym polega ta gra?
MT: To forma szachów. Każdy ma swoją armię i próbuje pokonać przeciwnika (w szachach zamatować króla a tutaj rozbić sztab przeciwnika). Plansza jest trochę inna, bo heksagonalna, inne są rodzaje uzbrojenia, ale koncepcja podobna.

Red: Spodziewałeś się zwycięstwa?
MT: Zupełnie nie. Totalnie na luzie pojechałem do Zabrza, na dodatek w dresie (śmiech). Przecież było tam 50 najlepszych z najlepszych. Zakładałem, że jeśli wygram choć jeden mecz, to uznam to za sukces. Nawet w finale nie myślałem o wygranej, po prostu chciałem dać z siebie wszystko. Ale, oczywiście, miałem swój plan strategiczny, który realizowałem z żelazną konsekwencją.

Red: Długo przygotowywałeś się do turnieju?
MT: Z synem Filipem sporo gramy w Neurosime Hex, bo on jest naprawdę dobry i nieraz z nim przegrałem, choć ma dopiero12 lat. Dlatego jestem w dobrej sytuacji, w przeciwieństwie do innych graczy, bo mam na wyciągnięcie ręki mocnego sparingpartnera.

Red: Czy gry planszowe mogą konkurować z grami komputerowymi?
MT: Myślę, że z czasem coraz bardziej. Gry planszowe są bardzo społeczne, a gracze bardzo pozytywnie do siebie nastawieni. Owszem, jest rywalizacja, ale pierwiastek społeczny jest o wiele bardziej atrakcyjny, niż siedzenie przed komputerem. Dlatego coraz więcej graczy komputerowych, gra również w "planszówki".

Red: Jakieś plany na przyszłość „planszową”?
MT: Za rok będę chciał bronić tytułu. I bardzo był chciał, żeby w Jeleniej Górze powstała jakaś ciekawa inicjatywa "planszówkowa". Chętnie bym do niej dołączył. Dlatego, jeśli ktoś ma na to pomysł, może śmiało się w tej sprawie ze mną kontaktować. Łatwo mnie znaleźć w sieci jak i tradycyjnymi metodami.
Dziękuję za rozmowę

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group