• Czwartek, 20 czerwca 2019
  • Godz. 4:50
  • Imieniny: Bogny, Bogumiły, Diany, Florentyny
  • Czytających: 1996
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Ludziom zakazano używania pieca, jak spędzą zimę?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 8 listopada 2007, 7:14
Aktualizacja: 7:15
Autor: JEN
Fot. JEN
Urszula i Paweł Garbarczykowie mieszkający przy ul. Flisaków 4/3 przeklinają dzień, w którym przystąpili do Wspólnoty Mieszkaniowej „Nasza Chata”. Od dwóch lat mają kłopoty z ogrzewaniem mieszkania. Czy w mrozy będą chodzić po domu w płaszczach?

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze po przeprowadzonej kontroli zakazała im używania pieca, znajdującego się w piwnicy. Chodzi o to, że przewód kominowy, z którego korzystają lokatorzy mieszkania jest nieszczelny. To powoduje, że dym wraca z przewodu i dostaje się przez kratki wentylacyjne do ich mieszkań i dwóch znajdujących się na pierwszym i drugim piętrze. Grozi to zatruciem.

Garbarczykowie od dwóch prawie lat domagają się od wspólnoty mieszkaniowej naprawienia przewodu, co będzie kosztowało ok. 3 tysięcy złotych. Niestety, wspólnota nie chce tego zrobić zrzucając ten obowiązek na lokatorów.
– Dlaczego mam ponosić koszty z tego powodu, skoro płacę na fundusz remontowy wspólnoty, a przecież przewód kominowy to własność wspólnoty, a nie nasza prywatna – powiedziała Urszula Garbarczyk.

Ponadto, nawet gdyby wyremontowano przewód kominowy, to i tak nadal nie można by było palić w piecu, ponieważ w piwnicy nie ma on wentylacji. Nie można jej założyć. Nie zgadza się na to architekt miejski, bo wystające na zewnątrz budynku (na ścianie zewnętrznej) zakończenie wentylacji szpeciłoby budynek.
Nie można także poprowadzić od pieca rury wentylacyjnej (zwanej leżakiem), bo nie może przekraczać długości 2 m., a do najbliższego przewodu kominowego jest aż pięć metrów od pieca.

Sprawa trafiła do prokuratury, Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i urzędu miasta, które dają się zwodzić wykrętnym tłumaczeniom zarządu wspólnoty mieszkaniowej, odwołującej się od niekorzystnych dla nich decyzji. Tak twierdzą lokatorzy mieszkania przy ul Flisaków 4.

Członek zarządu i koordynator działań wspólnoty – Maria Szkaradek i sąsiadka państwa Garbarzyków twierdzi uparcie, że wspólnota jest „na prawie”, a winą za zaistniałą sytuację obarcza właśnie ich.
Pokazuje dokument Powiatowej Inspektoratu Nadzoru Budowlanego nakazujący do października 2006 r. założenie wentylacji i zrobienie niezbędnych remontów pieca postawionego w 1985r.

– Po tylu latach ten piec, postawiony zresztą bezprawnie – to złom. Używanie go zagraża wszystkim dziewięciu lokatorom tej klatki! Pełnimy przez całą noc dyżury i nie pozwolimy na używanie tego pieca. Ponadto uważamy, że przewód kominowy został zepsuty przez skarżących się lokatorów i to oni powinni usunąć poczynione szkody – twierdzi M. Szkaradek.

Spór rozstrzygnie sąd, bo zarówno lokatorzy jak i wspólnota złożyły doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Urszula i Paweł Garbarczykowie nie chcą kolejnej zimy spędzić w mieszkaniu w płaszczach, bo w ich mieszkaniu jest 9 stopni Celsjusza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~zulu-bravo 9-11-2007 22:44
Piec postawiono w 1985 roku. To co...? 22 lata nikt się nie truł gazami, a teraz nagle wszyscy odczuli dyskomfort. Bo we wspólnocie - to bardziej na swoim - to i pienić się chce. Palcie w tym piecu, a jak Wam go zablokują - to sprzedajcie piec przez Nowiny, Jelonkę lub Allegro, przekujcie otwór w ścianie do przewodu kominowego i wstawcie jakąś ładną kozę, albo kominek. Te poj...by, które mają ciepło nie są w stanie zrozumieć co to znaczy żyć w zimnie i wilgoci.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group