• Środa, 24 kwietnia 2019
  • Godz. 2:33
  • Imieniny: Aleksego, Feliksa, Grzegorza, Horacego
  • Czytających: 4343
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Likier Karkonoski na dolnośląskiej liście produktów tradycyjnych

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 30 maja 2013, 6:41
Aktualizacja: 6:47
Autor: Mea
Fot. Starostwo Powiatowe
Został on wpisany na listę produktów tradycyjnych, jako pierwszy na Dolnym Śląsku napój o zawartości alkoholu powyżej 18 proc. – Powstał na bazie staniszowskiej receptury sprzed 200 lat – powiedział Tomasz Łuszpiński, twórca obecnego składu Likieru Karkonoskiego.

Tomasz Łuszpiński, z wykształcenia inżynier chemik, próbował różnych likierów ziołowych wyprodukowanych na całym świecie. –Chciałem przywrócić ten produkt w regionie jeleniogórskim. Recepturę opracowałem samodzielnie i mogę zdradzić, że likier ma 36 składników, w tym kilkanaście ziół gorzkich, kilkanaście ziół aromatycznych, w tym zioła występujące na terenie Karkonoszy (korzeń goryczki, piołun, mięta, anyż, owoce leśne, maliny i jeżyny. Likier Karkonoski zawiera 40 proc. alkoholu –powiedział Tomasz Łuszpiński.

Likier posiada właściwości lecznicze: poprawia krążenie, przemianę materii i trawienie. Obecnie jest sprzedawany w 200 punktach nie tylko na terenie powiatu jeleniogórskiego, ale również w Świeradowie Zdroju czy Kamiennej Górze.

Przypomnijmy, że Likier Karkonoski w ubiegłym roku zdobył nagrodę Liczyrzepy w kategorii Promocja Regionu, przyznawaną przez starostę jeleniogórskiego.

Szczypta historii

Już w dawnych czasach Karkonosze i Góry Izerskie penetrowane były przez Walończyków i innych poszukiwaczy oraz wytwórców ziołowych medykamentów. Zawodowe zbieractwo ziół w Karkonoszach miało swoje początki w XVI wieku. W XVIII w. karkonoscy laboranci stworzyli odrębny cech zrzeszający 30 mistrzów, którzy zatrudniali w pracowniach czeladników, także z ruchem tym związanych było całkiem sporo osób. W swoich specyfikach wykorzystywali prawie 100 różnych korzeni, parę rodzajów drewna, jagody, kwiaty i nasiona. Liczba leków, które wytwarzali dochodziła do 200. W 1810 r. w karkonoskiej wsi Staniszów (nazwa niemiecka: Stonsdorf) opracowano recepturę likieru ziołowego z dodatkiem soku z jagód i innych owoców leśnych. Ten rodzaj likierów zwany jest do dzisiaj staniszowskim (typu stonsdorfer). (Informacje ze strony internetowej dotyczącej Likieru Karkonoskiego).

Ivo Łaborewicz w artykule „Trunki spod Karkonoszy” opublikowanym w czasopiśmie „Sudety” w 2003 r. opisał historię powstania likieru staniszowskiego zwanego niegdyś „Prawdziwy staniszowski”. Christian Gottlieb Koerner, gorzelnik i piwowar w 1810 r. w staniszowskim browarze książęcym rozpoczął produkcję likieru ziołowego. „Jedną z tajemnic tego napoju, dzięki której miał on specyficzny smak i aromat, było czopowanie przez Koernera retorty destylacyjnej ciastem z czarnej mąki. Zapobiegało to ulatnianiu się w trakcie destylacji wszelkich substancji lotnych. Z czasem, za sprawą cieplickich kuracjuszy oraz przebywających tu licznie turystów, sława likieru przekroczyła granice Kotliny Jeleniogórskiej”.
Produkcję likieru przeniesiono w 1868 r. do karkonoskiej wsi Kunice koło Jeleniej Góry (nazwa niemiecka: Cunnersdorf – od 1921 roku wieś została włączona do Jeleniej Góry, obecnie są to budynki przy ul. Wolności 150, naprzeciwko MZK), produkcja odbywała się również w karkonoskiej wsi Malinnik koło Jeleniej Góry (obecnie Cieplice, osiedle koło Tesco).

Pierwszym etapem przygotowania likieru było macerowanie ziół spirytusem i wodą, które trwało kilka tygodni. Po tym okresie dodawano pozostałe surowce takie jak sok jagodowy, karmel, woda itd. W dębowych beczkach następowało dojrzewanie likieru. Leżakował on od kilku do kilkunastu lat, aż do uzyskania niepowtarzalnego aromatu.

„Prawdziwy staniszowski gorzki” od 1957 roku produkowany jest pod Hamburgiem, natomiast od ubiegłego roku Likier Karkonoski jest produkowany w Polsce – w ubiegłym tygodniu został wpisany jako 38-my produkt tradycyjny Dolnego Śląska na liście Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~СH.W.D.P. 30-05-2013 7:58
PEWNIE DROGI... W BIEDRONCE NIE KUPISZ.
~waldek_a 30-05-2013 11:57
Próbowałem, rewelacja. Brawo Tomek.
~oma 30-05-2013 12:10
ma własnosci lecznicze, leczy z kasy...
Piipi Jelonkowa 30-05-2013 12:13
..do - [~07:58] .. nie ! .. ten karkonoski skarb .. z fantastycznym smakiem, nie kupsz w Biedronce !
~18 sqandal 30-05-2013 12:46
o wrescie coś swojskiego 40 volt to musi niezle kopac , ciekawe jaka cena
~ 30-05-2013 13:20
E tam, alko ogłupia, z narkotyków wolę dobrą dolnośląska ganję.
~ 30-05-2013 14:27
ciekawe ze jakos nikt nie pokusil sie o odszukanie spadkobiercow gorzelnika tego przepisu- to jest wg kradziez
~rzepiór 30-05-2013 14:47
smakowy
~ggg 30-05-2013 15:29
gdzie i za ille
~rubezahl 30-05-2013 15:47
kolejna podróba dawnego dobrego likieru. nie ma on nic wspólnego z likierem produkowanym w staniszowie
~ 30-05-2013 16:45
a ja tam wolę likier meksykański!!!!kusiak!!
~rev 30-05-2013 17:06
A na czym polega regionalność tego produktu? Czy maliny, jeżyny, owoce leśne, mięta etc. występują tylko w Karkonoszach? Poza tym z artykułu wynika, że likier w żaden sposób nie jest związany z dawnym likierem staniszowskim ("Echt Stonsdorfer"), pan Łuszpiński opracował zupełnie nową recepturę. Nie wiem, dlaczego twórca "likieru karkonoskiego" podpiera się marką "Echt Stonsdorfer", skoro to są zupełnie różne produkty, przy czym warto zauważyć, że "Echt Stonsdorfer" nadal jest zastrzeżonym znakiem towarowym jego wytwórcy (obecnie produkcja odbywa się pod Hamburgiem), więc jest to zwykła kradzież naruszająca prawo autorskie.
~ 30-05-2013 17:47
Niestety jest obrzydliwy w smaku.
Piipi Jelonkowa 30-05-2013 23:12
..do - [~Rev ] .. nie zapomniaj ! .. to sprawka Liczyrzepy - Naszego Ducha Gor ! .. ktory swoja magiczna sila powoduje,ze ziola,korzonki z Karkonoszy sa 2 -razy grubsze i wieksze !
~piipol 30-05-2013 23:30
tak piipi, chyba ty jesteś dwa razy grubsza i większa dzięki Liczyrzepie :D
~AMERYKANIN P 31-05-2013 23:56
TYLKO KTO KIEDYTS DA JAKĄS NAGRODĘ PANU ŁABOREWICVZOWI ZA JEGO WLKJ PASJĘ DOTYCZĄCĄ NASZYCH TERENÓW . CHOĆBY ZA ALMANACH JELENIOGÓRSKI.
~Aniabusia 27-06-2015 20:24
Strasznie gorzki. Ledwo da się wypić.
~mjetek kombajnista 1-01-2016 8:34
najlepszy likier to zrobiony z oprykanych gaci kierowców tira i traktorzystów najlepsze majtochy to takie nieściągane z tyłka przez min 3 tygodnie solidnie przeprykane mają dużą wartość biologiczną wycina się krocza o dużej zawartości metariału czynnego biologicznie maceruje przez miesiąc a potem wychliwa się haha
~teresa 30-07-2016 20:22
Faktycznie ten likier niema nic wspulnego z likierem'..Poprostu jestt za gorzki

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group