• Poniedziałek, 11 listopada 2019
  • Godz. 23:55
  • Imieniny: Bartołomieja, Marcina, Teodora
  • Czytających: 6327
  • Zalogowanych: 7
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Kury tylko za siatką

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Piątek, 28 października 2005, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 12 stycznia 2006, 16:11
Autor: Muzyczne Radio
Strach przed ptasią grypą jest coraz większy. Policja i straż miejska oraz służby weterynaryjne we wszystkich miejscowościach kontrolują, czy ludzie hodujący drób, zastosowali się do rozporządzenia głównego inspektora weterynarii, o tym, że ptactwo hodowlane musi być zamknięte w pomieszczeniach.

To rozporządzenie pozwala jednak na wypuszczenie zwierząt na powietrze, jednak jeden warunek, ptaki muszą być w wolierach, czyli klatkach z siatki, zamkniętych ze wszystkich stron. Jak mówi Adam Misztak, inspektor z powiatowej inspekcji weterynaryjnej w Jeleniej Górze, policja i inspektorzy będą sprawdzać, czy to zarządzenia jest respektowane. Dotychczas jedynie upominano i ostrzegano hodowców, ale od teraz nie stosujący się do zaleceń będą ścigani przez policję i stawiani przed sądem.

Jednocześnie coraz więcej osób zaczyna bać się dzikich ptaków. Ludzie dzwonią do straży miejskiej, do inspekcji weterynaryjnej, policji. Pytają, czy gołąb na parapecie im nie zagraża, albo, czy martwy ptak na trawniku oznacza, że padł na ptasią grypę.

Jak wyjaśnia Adam Misztak, pojedyncze, padłe ptaki o niczym nie świadczą. Od lat gołębie, wróble czy gawrony padają ofiarą spleśniałego chleba, tak chętnie wyrzucanego dzikiemu ptactwu, czy zabijane są przez koty. Dopiero gdyby ktoś zaobserwował masowe padanie ptaków w jednym czasie, może to oznaczać, że padły z powodu choroby. Wniosek, uważajmy, ale… nie panikujmy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group