Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 3 lutego
Imieniny: Błażeja, Oskara
Czytających: 15004
Zalogowanych: 90
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Kradną drewno

Wtorek, 8 listopada 2005, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 12 stycznia 2006, 15:10
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Gangi wchodzą do lasów - Wszyscy ponosimy koszty kradzieży drewna: straty są coraz większe.

Dziewięć tysięcy metrów sześciennych drewna skradziono w tym sezonie
z terenu nadleśnictwa w Bolesławcu. Przed zimą w lasach grasują gangi, które na handlu zrabowaną brzozą, sosną i świerkiem robią interes.

Problemy z policją mieli ostatnio jeleniogórzanie, złapani przez stróżów prawa. W kilka dni wycięli 45 brzóz. Wpadli na gorącym uczynku z łupem i piłą. Zajmie się nimi sąd. W więzieniu mogą spędzić nawet pięć lat.
Ale wielu ludziom przyłapanym z drewnem nie sposób udowodnić, że są przestępcami. - Mówią, że drewno znaleźli porzucone - tłumaczy Danuta Razmysłowicz z policji. Mundurowi pobłażliwiej traktują tych, którzy tłumaczą, że ukradli drewno, bo nie mają pieniędzy na opał.

Waldemar Sokołowski z Mysłakowic, dla którego drewno jest jedynym źródłem ciepła w domu, od października codziennie rowerem z wózkiem objeżdża pobocza lasów. - Nie jestem złodziejem! Zbieram porzucone gałęzie. Trafiają się grubsze konary. Starczy na ogrzanie mojego mieszkania - mówi mężczyzna. Do wózka zabiera też resztki drewna pozostawione przez drwali. Pan Waldemar podkreśla, że sprząta leśne okolice. Nie miał kłopotów z policją.

- Złodzieje sprzedają pokątnie porąbane pnie dwa razy taniej. Wielu woli u nich kupować. A koniunktura się nakręca. Podrożał gaz i węgiel: coraz więcej mieszkańców pali drewnem w kominkach i piecach - mówi pan Robert (nazwisko do wiadomości redakcji). Sprzedawca zaopatruje się
legalnie w drewno w nadleśnictwach. Złodziejska konkurencja sprawia, że interes na razie idzie marnie.

Złodzieje panoszą się też w lasach, które nie należą do nadleśnictw, ale do miast
i gmin. W okolicach Jeleniej Góry to najczęściej tereny dawnego poligonu przy ulicy Sudeckiej, lasy w rejonie Staniszowa i Siedlęcina. - Policja ma do wyboru: albo zapewnić bezpieczeństwo ludziom, albo drzewom. Wybieramy to pierwsze. Nie mamy możliwości ustawienia patrolu przed takimi lasami - wyjaśnia Danuta Razmysłowicz.

Za metr sześcienny pociętego drewna świerkowego i sosnowego wyciętego legalnie trzeba zapłacić 80 zł. Brzozowe kosztuje około 100 zł. To właśnie ono jest najlepsze do palenia w kominkach. Szybko się rozpala i długo trzyma żar. Sprzedawcy doliczają też koszty transportu w zależności od odległości. Kradzione drewno jest zwykle o połowę tańsze.
Dla porównania tona węgla kosztuje 480 zł, a koksu - 940

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy szukasz swoich szans na wygraną w grach Lotto?

Oddanych
głosów
85
Tak, regularnie
20%
Tak, ale tylko przy dużych kumulacjach
32%
Nie, nigdy
48%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak będzie wyglądać rozbudowa autostrady A4?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Festyn w Mysłakowicach
 
Aktualności
Działka po Juventurze na sprzedaż
 
Aktualności
Violetta ze Szklarskiej Poręby znów zachwyciła w "The Voice Senior"
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Szczeliniec Wielki z Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group