Do skrzynek pocztowych (tych na klatkach schodowych lub przed domami) kolejnych mieszkańców trafia "Poradnik bezpieczeństwa". Mało kto zwróci na niego uwagę, a jeszcze mniej przeczyta. To wydawnictwo kosztowało państwo, czyli wszystkich ludzi płacących podatki, ok. 30 mln zł. A ostateczne koszty mogą być jeszcze większe.
Na razie wydrukowano ok. 17 mln sztuk tej broszurki. Choć nie ma w niej żadnych ostrzeżeń czy zapowiedzi, że może być np. wojna w kraju, to książeczka ta stanowi znakomite kompendium wiedzy o tym jak zachować się i co zrobić w sytuacji mocno kryzysowej.
- Choć dla większość to w tej chwili nieprzydatne rzeczy to teoretycznie jest możliwe, że się wydarzą w przyszłości. Ta broszurka ma właśnie pomóc jeśli do czegokolwiek dojdzie. Później na druk czegoś takiego będzie za późno - słyszymy.
Tymczasem na internetowych stronach rządowych broszurka nie jest szczególnie promowana i przeciętny Kowalski może nawet nie zauważyć, że taka wyszła. Zauważy dopiero w swojej skrzynce pocztowej (tej realnej, nie e-mail).














