Sobota, 8 maja
Imieniny: Stanisława, Wiktora
Czytających: 4979
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Kod Leonarda - fakty i mity

Sobota, 16 września 2006, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 16 września 2006, 11:42
Autor: TEJO/PAP
Dolny Śląsk: Kod Leonarda - fakty i mity
Fot. Archiwum
We Wrocławiu trwa IX Dolnośląski Festiwal Nauki. Jak doniosła Polska Agencja Prasowa, ciekawym wydarzeniem w piątek był wykład ks. prof. Sławomira Stasiaka na temat bestselleru Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci”.

Naukowiec i biblista uważa, że popularność książki wynika z ignorancji i lenistwa czytelników oraz z żądzy sensacji.
– Wykład nosił tytuł „Czy istnieje kod Leonarda da Vinci?”. W auli
Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu prelekcji słuchało
około 40 osób.

Duchowny tłumaczył, jakie w tekście Dana Browna są pomyłki. Jego zdaniem część z nich wynika ze złego tłumaczenia starożytnych tekstów, część – z nadinterpretacji. Zdaniem biblisty, autor pisząc książkę oparł się na trzech ludzkich przywarach: ignorancji, lenistwie i żądzy sensacji.

– Ignorancja, bo nie można wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Fizyk
atomowy nie może być specjalistą w teorii literatury. Lenistwo, bo jak książka jest dobrze napisana, to nikomu się nie chce szukać źródeł i sprawdzać. A żądza sensacji, bo jak ktoś wyjdzie na mównicę i ogłosi: Jezus Chrystus był mężem Marii Magdaleny, to chwyta od razu – czytamy w relacji PAP.

Zdaniem prelegenta Brown nie ma pojęcia o języku hebrajskim. W książce wspomina się o tym, że Ewa zerwała w raju jabłko. Tymczasem w Księdze Rodzaju nazwa „jabłko” nie pada, a tylko raz mówi się o „owocu”.

Brown z dużą pewnością pisze o związku Jezusa i Marii Magdaleny, wskazując wręcz, że byli oni małżeństwem. Z treści powieści wynika, że była ona określana jako "towarzyszka" Chrystusa, a w tamtych czasach tak nazywano małżonkę, oraz to, że w Ewangelii Filipa pisze się, że całowała ona wielokrotnie Jezusa w usta.

To zdaniem ks. dr. Stasiaka – nieprawda.
– Mianem „towarzyszy” określało się też uczniów Jezusa, a były wśród nich kobiety. A całowanie nie miało podtekstu erotycznego. Wśród pierwszych chrześcijan tak przyjęło się witać nawzajem. Poza tym, w żadnych ewangeliach, kanonicznych i apokryficznych nie ma wzmianki o związku Jezusa i Marii Magdaleny, tylko w Ewangelii Filipa – podkreślił naukowiec.

Ks. prof. Stasiak zaznaczył, że każdy sam może przeczytać książkę Browna, choć on sam uważa ją za słabą. Ale przyznał, że zabierał się za czytanie z zainteresowaniem i bez uprzedzeń, bo lubi thrillery sensacyjne. Jednak już po 40 stronach był rozczarowany – podsumowuje PAP.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group