• Środa, 23 października 2019
  • Godz. 19:39
  • Imieniny: Marleny, Seweryna, Teodora, Igi
  • Czytających: 7273
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Katarzyna Bogusławska: liderka na medal

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 21 lutego 2016, 8:17
Aktualizacja: Poniedziałek, 22 lutego 2016, 8:33
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Archiwum K. Bogusławskiej
„Kasia jest naszą ostoją, dopinguje i motywuje do działania. Cechuje ją upór, dbałość o szczegóły i doświadczenie. (…) Kasiu – dziękujemy, że jesteś” – tak o Katarzynie Bogusławskiej zgłoszonej do tytułu „Zwykli – niezwykli Jelonki.com” napisali wolontariusze Szlachetnej Paczki. Na początku lutego br. jeleniogórzanka została nagrodzona za dwuletnią pracę na rzecz tej akcji. Kim jest liderka na medal i co w jej w życiu jest najważniejsze?

Katarzyna Bogusławska już zapowiada, że ze Szlachetną Paczką rozstawać się nie zamierza. – Cele tej akcji są tożsame z moimi życiowymi priorytetami, a nagroda w postaci uśmiechu na twarzach ludzi często stłamszonych życiem i ciężką sytuacją materialną jest rekompensatą za wszystkie poświęcenia czy wyrzeczenia – mówi nasza bohaterka.

Jej przygoda ze Szlachetną Paczką zaczęła się przypadkiem. – Trzy lata temu mój kolega Jarek Rydzewski, który teraz jest liderem wojewódzkim, zapytał czy nie podjęłabym się poprowadzenia grupy wolontariuszy Szlachetnej Paczki w Jeleniej Górze – wspomina Kasia. – Wtedy miałam na głowie studia i egzaminy, więc odmówiłam, ale obiecałam, że włączę się za rok. I rok później tę obietnicę Jarek mi przypomniał. Nie szukałam wymówek, ale też nie spodziewałam się, że jest to taki ogrom pracy – dosłownie cały etat. Jednak nie żałuję. Ci, do których dotarliśmy, mieli często takie życiowe historie, że czasami trudno nam było uwierzyć jak los może być przewrotny – dodaje liderka szlachetnej paczki.

– W tym roku chciałabym pracować już jako zwykły wolontariusz, bo liderzy muszą wypełniać tony dokumentów, które często zabierają całą radość z pomagania. Bycie liderką przez dwa lata było trudne do pogodzenia z pracą zawodową, ale udało się – przyznaje jeleniogórzanka.

Zawodowo Katarzyna Bogusławska pracuje w szkole w Kowarach. Jest wychowawczynią V klasy, katechetką i nauczycielką języka angielskiego. – Staram się, by moje zajęcia były niebanalne, zapraszam do szkoły różnych ciekawych ludzi, wyjeżdżamy na wycieczki w nietuzinkowe miejsca – mówi nauczycielka.

Ale samo nauczanie dzieci jej nie wystarcza. Dlatego Kasia szuka okazji by robić coś dla innych. Przez dwa lata prowadziła szkolne kółko Caritas, które m.in. zbierało dary dla uczniów z Bogatyni poszkodowanych podczas wielkiej powodzi. Wcześniej ( lata 1996 – 2007) angażowała się w działania w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. - Wówczas w jednej z jeleniogórskich parafii organizowaliśmy coś w rodzaju „mini szlachetnej paczki”. Własnymi siłami robiliśmy paczki dla dzieci z parafii oraz dla dzieci ze szpitala przy ul. Żeromskiego. Reakcje obdarowanych dzieci mam do dzisiaj przed oczami. To były naprawdę niezwykłe chwile. Dzięki takim działaniom czuję, że moje życie ma cel – dodaje jeleniogórzanka.

Mimo pracy zawodowej i działań na rzecz innych Katarzyna Bogusławska znajduje również czas dla siebie. Kocha podróże i zwiedza świat po swojemu. – Jestem typowym łazikiem, odwiedzam miejsca nieoczywiste. Wolę zboczyć ze znanych szlaków, by zobaczyć co jest obok, poznać żyjących tam ludzi. To wzbogaca mnie wewnętrznie – przyznaje.

Jeleniogórzanka ma również ogród, w którym nie może zabraknąć kwiatów. W jej domu honorowe miejsce zajmuje pies Argo, który wiernie czuwa przy jej fotelu, kiedy ona zatapia się w czytaniu książek przy kominku.

- Dla mnie ważne jest by nie skupiać się tylko na sobie, na dobrach materialnych czy własnych przyjemnościach, ale by być człowiekiem dla innych i dostrzegać potrzeby ludzi żyjących obok mnie – mówi Katarzyna Bogusławska.

Komentarz autorki:
Często biegniemy przed siebie nie patrząc na potrzeby tych, którzy żyją obok nas. W rzadkich chwilach refleksji, ile daliśmy z siebie innym, tłumaczymy sobie, że wiele byśmy zrobili, ale nie mamy czasu. Katarzyna Bogusławska jest dowodem na to, że wszystko można pogodzić. Czasami wystarczy mały gest. Jak mówi nasza bohaterka, trzeba tylko odrobinę otworzyć oczy i serce na tych, którzy w życiu mieli mniej szczęścia niż my i zamiast ich oceniać, podać im pomocną dłoń…
Angelika Grzywacz- Dudek

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group