Wtorek, 28 września
Imieniny: Marka, Wacława
Czytających: 2297
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Jelfa bez leków - nie ma produkcji

Czwartek, 9 listopada 2006, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 9 listopada 2006, 23:22
Autor: Monika/TEJO
Jelenia Góra: Jelfa bez leków - nie ma produkcji
Fot. Krzysztof Knitter
Premier Jarosław Kaczyński jako zwierzchnik administracji państwowej podjął w czwartek decyzję o czasowym wstrzymaniu produkcji leków w Jelfie. Zakład na razie wytwarza leki, bo nie ma jeszcze oficjalnego pisma w tej sprawie.

Uczynił to po skandalu, jaki wybuchł, kiedy okazało się, że część opakowań preparatu corhydron (stosowanego u alergików i astmatyków) zawiera bardzo niebezpieczny specyfik zwiotczający mięśnie aplikowany pacjentom przy operacjach.

Inspektorzy kontrolujący firmę poinformowali lakonicznie, że błędy wystąpiły w fazie produkcji, ponieważ nie zastosowano tzw. dobrej praktyki farmaceutycznej. O szczegółach nie chcieli mówić.

– Produkcja zostanie wznowiona w momencie, kiedy usunięte będą błędy proceduralne i organizacyjne i zaczną działać prawidłowe procedury – powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Jeleniej Górze prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński.

Kontrola, która w tej chwili trwa w zakładzie, obejmuje wszystkie produkowane tam specyfiki. Jednak leki pochodzące z Jelfy nadal można nabyć w aptekach wyłączając jedynie corhydron. Wstrzymano dystrybucję tego leku zarówno w szpitalach jak i aptekach.
Pacjenci, którzy zgłoszą się do apteki z zakupionym tu wcześniej specyfikiem otrzymają zwrot pieniędzy.

Od momentu wydania decyzji przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny do chwili poinformowania o tym szpitali mija prawie miesiąc. Tak mówi obowiązujące prawo farmaceutyczne.
– Musimy je zmienić. Zajmę się tym osobiście jeszcze dziś – zadeklarował obecny na konferencji minister zdrowia Zbigniew Religa.

Sprawę zbada wydział śledztw Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze pod nadzorem Prokuratury Krajowej.
Wstępnie zakłada się, że do błędu doszło w zakładzie ampułek, gdzie ktoś pomylił naklejki na fiołkach z preparatami, oznaczając etykietką corhydronu inny preparat.
Nie wyklucza się jednak hipotezy, że było to działanie celowe, choć – jak zaznaczył premier Kaczyński – prawdopodobieństwo tego jest niewielkie.

Wiele wskazuje jednak na to, że do zaniedbania w Jelfie doszło, kiedy firma była spółką należącą do skarbu państwa. Feralna partia wyprodukowanego corhydronu pochodzi bowiem z sierpnia 2005 roku.

Oficjalne stanowisko w sprawie tymczasowego wstrzymania produkcji leków w Jelfie jej zarząd ma wydać w czwartek po godz. 17.

<b>Wiedzieli wcześniej </b>
O całej sprawie producent leku dowiedział się 31 października. Nie przekazał tej informacji do Ministerstwa Zdrowia. Jeszcze wcześniej, bo 10 października Główny Inspektorat Farmaceutyczny wydał decyzję o wstrzymaniu w obrocie leku i także nie poinformował o tym ministerstwa. Najwcześniej jednak całą sprawę odkrył Inspektor Farmaceutyczny z Lublina, bo już w styczniu tego roku. Wtedy też wydał decyzję o jego wycofaniu. W marcu wykonano kolejne badania na próbkach leku. Nie stwierdzono nieprawidłowości i ponownie zezwolono na jego stosowanie. – Kierownictwo GIF-u jest odpowiedzialne za nieprzekazanie informacji do ministerstwa – powiedział Jarosław Kaczyński. Szefowie tej instytucji zostaną odwołani z pełnionych do tej pory stanowisk.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (63) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group