Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 2465
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jak skończy się spór o regulację Bobru?

Wiadomości: Powiat
Niedziela, 9 czerwca 2013, 7:57
Aktualizacja: Poniedziałek, 10 czerwca 2013, 6:33
Autor: Mea
Fot. Archiwum Starostwa
– Będziemy szukać kompromisu, by regulacja rzeki Bóbr w Wojanowie była możliwa – powiedział starosta jeleniogórski Jacek Włodyga po protestach ekologów oraz współwłaścicielki pałacu Łomnica Elisabeth von Küster przeciw proponowanym sposobom regulacji tej rzeki.

Na zalanych przez Bóbr polach przy Pałacu Łomnica stoi tablica z wymownym napisem „Stop mordowaniu rzeki”. – Nie jestem przeciwna regulowaniom rzek w ogóle. Nie chcę jedynie by popełniono niepotrzebny błąd w sposobie regulowania tej rzeki, bo bezsensowne prace jedynie zwiększają zagrożenie powodzi. W Niemczech, Austrii, Anglii czy Francji już odeszło się od metody betonowania odcinków rzek, gdyż im regularniejsza rzeka, tym szybciej płynie nią woda i z większą siłą niszczy napotkane na drodze przeszkody np. domy, czy mosty. W zachodnich państwach wprowadza się renaturalizację rzek, czyli przywraca się ich naturalny stan sprzed regulacji. Wyznacza się tereny zalewowe, gdzie woda znajdzie opór i będzie wolniej płynąć. Sadzi się nawet drzewa przy potokach, by choć trochę wstrzymać rwący nurt – wyjaśniała swój sprzeciw Elisabeth von Küster.

- Oczekuję od inwestora propozycji na miarę rozwiązań współczesnych. Betonowanie rzek to są stare metody z lat 70’. Nawet Unia Europejska zakazuje bezmyślnej dewastacji naturalnego środowiska w obrębie rzek, dlatego też napisałam skargę do Unii Europejskiej, na proponowane rozwiązania regulacji Bobru. Jestem za ochroną przeciwpowodziową, ale nie chcę mieć większych powodzi niż były, a uważam, że takie będą po proponowanej regulacji rzeki - dodała.

Jak można przeczytać w ocenie stanu przeciwpowodziowego powiatu jeleniogórskiego za rok 2012: rzeki powiatu jeleniogórskiego charakteryzują się dużymi spadkami podłużnymi, co sprawia, że główne zagrożenie powodzią jest wywołane dużą prędkością płynącej wody. Unoszony i transportowany rumosz niszczy ciężką zabudowę regulacyjną, na którą składają się mury oporowe, stopnie, progi i zapory.

- W najgorszym stanie w powiecie są obecnie rzeki: Kamienna, Łomnica, Bóbr i potok Podgórna. Wymagają największych inwestycji. Rzeka Bóbr na odcinku Wojanów-Dąbrowica miała być regulowana od bieżącego roku, jednak prace zostały przerwane ze względu na protesty ekologów i właścicieli pałacu Łomnica – mówiła Marta Weraksa, z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Starostwa Powiatowego w Jeleniej Górze.

Mieszkańcy Łomnicy oraz Wojanowa również piszą, ale petycję do Ministerstwa Środowiska, by odblokować inwestycję i uregulować wreszcie rzekę Bóbr, by już nie zalewała okolicznych gospodarstw.

- Trzeba znaleźć sposób na regulację rzeki tak, by uwzględnić rację wszystkich stron – mówił Jacek Włodyga.
Kompleksowych prac wymaga również rzeka Kamienna na odcinku między Piechowicami Dolnymi a Szklarską Porębą Górną, z uwagi na podmycie fundamentów, ubytki kamieni w murze i korozję spoin. Potok Łomnica od zbiornika przeciwpowodziowego w Mysłakowicach do Karpacza uległ dużym zniszczeniom po powodziach od 1997 r. i wymaga nowej regulacji. Prace obecnie już rozpoczęły się. Pilnej odbudowy wymagają trzy zapory przeciwrumowiskowe na potoku Podgórna, powyżej Podgórzyna.

- W ubiegłym roku prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie wyjaśnił, że w budżecie państwa nie ma środków na zabezpieczenie i remontowanie na bieżąco rzek i potoków. Dlatego też wciąż występuje degradacja cieków w regionie – powiedziała Marta Weraksa. – Powiat otrzymał ponad 9 mln zł na usuwanie skutków powodzi w 2012 r. RZGW poniosło w samym lipcu straty na kwotę ponad 2 mln zł – dodała Marta Weraksa.

Zarząd Zlewni w Jeleniej Górze z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu wykonał w ubiegłym roku remonty koryt rzek w ramach usuwania skutków powodzi, która wystąpiła na terenie powiatu jeleniogórskiego w lipcu 2012 r. Ponad 1 mln zł kosztował remont 930 m potoku Łomniczka w Karpaczu, ponad 150 tys. zł wyniosło udrożnienie odcinka ok. 1,5 km potoku Jedlica w Kowarach, w Piechowicach wyremontowano 43 m koryta rzeki Mała Kamienna za ponad 100 tys. zł oraz prawie 900 m potoku Piastówka za ponad 1 mln 600 tys. zł. Częściowo zakończone są prace na rzece Kamiennej w Szklarskiej Porębie, gdzie remont odcinka ponad 1 km kosztował ponad 900 tys. zł. W gminie Janowice Wielkie na dwóch kilometrach potoku Janówka wykonano roboty za ponad 1 mln zł. Remont jednego kilometra Karpnickiego Potoku w gminie Mysłakowice kosztował prawie 2 mln zł. Natomiast w gminie Podgórzyn prace na odcinku pół kilometra na potoku Łomnica wyniosły ponad 2 mln 300 tys. zł.

Również oddział w Lwówku Śląskim Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu wykonał szereg remontów na powiatowych ciekach. Usuwanie skutków powodzi na potoku Komar w gminie Janowice Wielkie kosztowało prawie 500 tys. zł, w gminie Jeżów Sudecki na ciekach Pija, Ochotnica, Szumiąca, Lipka i Lipka II prace kosztowały ponad 200 tys. zł, w gminie Podgórzyn konserwacja potoku Żarniak i Lutynka kosztowała ponad 45 tys. zł., w gminie Stara Kamienica udrożnienie koryt w cieku Kamieniczka i Potoku G wyniosły ok. 50 tys. zł, a usuwanie szkód popowodziowych na potoku Wojcieszka i Wojcieszka III kosztowało ok. 500 tys. zł. Ponadto w gminie Mysłakowice na konserwację wałów przeciwpowodziowych na rzece Bóbr, na odcinku 1,700 km wydano prawie 6 tys. zł, na usuwanie szkód powodziowych na cieku Łupia wydano ponad 100 tys. zł, a na cieku Gruszkówka ok. 150 tys. zł.

Warto podkreślić, że stan techniczny zbiorników w regionie tj. „Sosnówki”, „Karpacza”, „Kowar” oraz suchego zbiornika przeciwpowodziowego „Mysłakowice” jest dobry. Starosta ubolewa jednak nad brakiem funduszy na budowę zbiornika w Kostrzycy. – Gdyby zbiornik ten już funkcjonował nie mielibyśmy tylu powodzi w powiecie – dodał Jacek Włodyga.

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group