Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 20 kwietnia
Imieniny: Agnieszki, Czesława
Czytających: 19411
Zalogowanych: 101
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Festyn na Zabobrzu

Czwartek, 27 sierpnia 2009, 9:55
Aktualizacja: 10:03
Autor: Mar
Jelenia Góra: Festyn na Zabobrzu
Fot. Mar
Po raz czwarty rada osiedla Zabobrze III i fundacja Mariusza Synówki Jeleniogórska Akcja – Bezpieczna Droga zorganizowały Rodzinny Festyn. Zabawa odbyła się przy ulicy Wiłkomirskiego, naprzeciwko komisariatu policji. Wszystko dzięki kilkunastu sponsorom, którzy podarowali pieniądze, towary i usługi.

- Jak co roku pukałem do wielu drzwi, prosiłem, pytałem i zebrałem ponad cztery tysiące złotych – mówi Mariusz Synówka – właściciel dmuchanych zamków i zjeżdżalni gratis postawił pięć urządzeń, są balony, jest konkurs rysunkowy, znajomi malarze ozdabiają twarze dzieci. Będziemy stać tutaj do 18, albo i dłużej, jeśli dzieci będą się bawić.

I rzeczywiście, zabawa przeciągnęła się i ostatnie grupy maluchów dokazywały na zjeżdżalniach grubo po 18, gdy zaczynały padać pierwsze krople deszczu.

Obok głównej atrakcji, jaką były dmuchane zamki, stanęło miasteczko ruchu drogowego z niezmordowanym strażnikiem miejskim, Grzegorzem Rybarczykiem, były lody podarowane przez jedną z hurtowni, było stoisko policji, która udzielała porad o zasadach zachowania bezpieczeństwa na drogach, znakowała i oklejała rowery. Jak mówiła, Danuta Razmysłowicz, znakowanie rowerów na Zabobrzu na pewno ma wpływ na ograniczenie plagi złodziejstw jednośladów. Oznakowano kilkadziesiąt pojazdów.

- Jest super! – mówił zadyszany Mateusz, z pomalowaną twarzą – wygrałem już kilka nagród, namalowałem dom mojej cioci nad morzem i zwierzęta.

Kolejka do zjeżdżalni stała do samego końca zabawy. Przez łąkę naprzeciwko komisariatu policji przewinęło się kilkaset osób. Jedni przychodzili na kilkanaście minut, inni byli tak długo, aż dzieci skorzystały z wszystkich atrakcji. Kolejka była też do stanowisk, gdzie niezmordowanie malowano kredkami twarze i tatuaże, niektóre bardzo wymyślne.

- Festyn robimy w ostatnich dniach sierpnia, jako swego rodzaju pożegnanie wakacji. Za tydzień dzieci idą do szkół, a my chcieliśmy, żeby miały jeszcze jedną okazję do uśmiechu. I nie ma znaczenia czy są z rodzin bardziej czy mniej zamożnych. Wszystko jest tutaj za darmo i każdy dzieciak bawi się tyle ile chce – wyjaśniał Mariusz Synówka, który już zapowiedział, że podbije w butach nowe zelówki i ruszy do sponsorów po środki na zorganizowanie przyszłorocznego festynu.

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
648
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak maksymalnie wykorzystać potencjał mózgu?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Turystyka
Szczawno Zdrój – uzdrowiskowa podróż w inny wymiar
 
Mądre finanse
Między ratami a snem: jak kupić własne M i jeszcze na tym zarobić?
 
Inwestycje
Rośnie hotel w centrum Jeleniej Góry
 
112
Płonie śmietnisko w Kostrzycy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group