Dlatego ZUS ponownie oblicza wysokość tych świadczeń. Przeliczenia odbywają się automatycznie – emeryci nie muszą składać żadnych wniosków.
Po ponownym ustaleniu wysokości świadczeń emerytury wzrosły średnio o ponad 170 zł miesięcznie. Na Dolnym Śląsku średnia podwyżka wyniosła 173,12 zł.
Zastosowane zasady przeliczania są takie same, jak w przypadku emerytur ustalanych w maju, a następnie ich waloryzacji do chwili obecnej - mówi Iwona Kowalska-Matis regionalna rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku. - Dzięki temu nasi klienci zyskali średnio 172,11 zł brutto miesięcznie więcej. Wszyscy nasi klienci, których przeliczenie emerytur czerwcowych dostaną od nas pisma. Już wysłaliśmy 167,7 tys. decyzji do klientów. Ostatnie z nich trafią do seniorów w kwietniu.
Do końca lutego ZUS ponownie ustalił wysokość 215,5 tys. emerytur i rent. Po przeliczeniu świadczenia otrzymało już 129,6 tys. osób. W tej grupie w 98,5 tys. przypadków, czyli w 76 proc., nowe kwoty okazały się wyższe. W pozostałych przypadkach wysokość emerytury nie wzrosła. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy mimo podwyżki świadczenie nadal jest niższe niż gwarantowana najniższa emerytura albo gdy ktoś pobiera tzw. rentę wdowią w maksymalnej wysokości, czyli równej trzykrotności najniższej emerytury.
Przeliczenie dotyczy przede wszystkim emerytur – stanowią one 97 proc. wszystkich spraw. Renty rodzinne to około 3 proc. Najczęściej zmiany dotyczą kobiet, które stanowią 74 proc. osób objętych przeliczeniem.
Zgodnie z przepisami wszystkie sprawy związane z emeryturami czerwcowymi mają zostać zakończone do 31 marca, o ile nie ma powodów do zawieszenia postępowania, na przykład z powodu toczącej się sprawy sądowej. ZUS zapowiada jednak, że zakończy cały proces jeszcze przed tym terminem.












