Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 11 stycznia
Imieniny: Feliksa, Honoraty
Czytających: 17603
Zalogowanych: 101
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Derby KPR–ów: Nie tak miało być...

Sobota, 5 listopada 2016, 19:34
Aktualizacja: 0:16
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Derby KPR–ów: Nie tak miało być...
Fot. Tomek Raczyński
W stolicy Karkonoszy mecz z podtekstami, w którym KPR Jelenia Góra podejmował KPR Kobierzyce zgromadził na trybunach rekordową liczbę widzów. Po 60 minutach walki na parkiecie przy ul. Złotniczej, to beniaminek spędzi sobotni wieczór (5.11) w szampańskich nastrojach.

Już dawno w hali Parku Sportowego Złotnicza nie zjawiło się tak wielu kibiców - w tym spora grupa z Kobierzyc, w której zarówno dorośli, jak i dzieci przez cały mecz gorąco dopingowali swoją ekipę. Chwilami można było odnieść wrażenie, że przyśpiewka „Kobierki – gramy u siebie” nie była bezpodstawna, szczególnie biorąc pod uwagę postawę tzw. klubu kibica KPR-u Jelenia Góra. Przed pierwszym gwizdkiem fanatycy, którzy nie dopingowali naszego zespołu, gdy ten wygrał z Kościerzyną (22:21) – na mecz z KPR-em Kobierzyce przygotowali oprawę z przesłaniem do Ani Mączki, Martyny Michalak i Kasi Demiańczuk, którym zarzucali brak honoru w związku z ich odejściem do beniaminka. Znacznie dojrzalszą postawą wykazały się władze jeleniogórskiego klubu, które wręczyły słodkie upominki zawodniczkom, które przez lata zostawiały „serducho” na parkiecie dla dobra żółto-niebieskich.

Przechodząc do wydarzeń czysto sportowych, należy przyznać, że goście zwyciężyli dzięki szerokiej ławce oraz rewelacyjnej bramkarce. Sporo problemów przysporzyła nam też Ania Mączka, która w całym meczu zdobyła 10 bramek. W zespole KPR-u zagrało jedynie dziewięć zawodniczek, z czego jedynie na karnego weszła Hoffman, a Maziarz pojawiła się w ostatnim kwadransie spotkania. Mimo kiepskiego początku (1:3) jeleniogórzanki zdołały pokazać swoje możliwości - w 11. minucie prowadziły już 6:4, a następnie 10:6 (16. minuta). Jeszcze na 10 minut przed przerwą wydawało się, że podopieczne Tomasza Konitza mają mecz pod kontrolą, ale wtedy "uszło z nich powietrze". Do przerwy miejscowe przegrywały 13:15, a po zmianie stron nawet 13:18.

Gdy w 45. minucie na tablicy wyników było 16:22 wydawało się, że czarny scenariusz stanie się faktem, bowiem wiele osób obawiało się starcia z beniaminkiem. Szczególnie po tym jak na wczorajszym treningu kontuzji doznała Sabina Kobzar, której zdecydowanie zabrakło w ostatnim tegorocznym spotkaniu o punkty przed własną publicznością. Nadzieję kibicom ze stolicy Karkonoszy dały Joanna Załoga i Natalia Janas - po ich bramkach przegrywaliśmy już tylko 21:23, ale chwilę później karę dwóch minut otrzymała Oktawia Bielecka, a następnie Sylwia Jasińska, co wykorzystały przyjezdne odskakując na 22:28. W sektorze gości trwała feta, a jeleniogórska młodzież odpowiadała w znacznie mniej kulturalny sposób dopełniając czary goryczy. Ostatecznie KPR Jelenia Góra przegrał z KPR-em Gminy Kobierzyce 23:28, dzięki czemu beniaminek wyprzedził w tabeli nasza ekipę o jeden punkt.

KPR Jelenia Góra - KPR Gminy Kobierzyce 23:28 (13:15)
KPR JG:
Ciesiółka, Hoffman - Załoga 8, Bilenia 5, Janas 4, Tomczyk 2, Jasińska 2, Bielecka 1, Maziarz 1.
KPR Kob.: Słota, Demiańczuk, Olejnik - A. Mączka 10, Skalska 7, Wojda 4, Linkowska 4, Wesołowska 2, Bartkowska 1, Michalak, Łuczkowska, Kaźmierska, Łyszczyk, Szymańska.

Widzów: 400.

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
569
Powinna obowiązywać
15%
Opłaty powinny wzrosnąć
6%
Powinna zostać zlikwidowana
79%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak zatrzymać starzenie?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
112
Auto poza drogą przy Stawach Podgórzyńskich
 
Jelenia Góra - KARR
Podsumowanie roku w KARR S.A.
 
Inwestycje
Pełna jazda na estakadzie
 
Pogoda
Nadchodzi bardzo trudny i mroźny weekend
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group