Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 11770
Zalogowanych: 85
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Derby KPR–ów: Nie tak miało być...

Sobota, 5 listopada 2016, 19:34
Aktualizacja: 0:16
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Derby KPR–ów: Nie tak miało być...
Fot. Tomek Raczyński
W stolicy Karkonoszy mecz z podtekstami, w którym KPR Jelenia Góra podejmował KPR Kobierzyce zgromadził na trybunach rekordową liczbę widzów. Po 60 minutach walki na parkiecie przy ul. Złotniczej, to beniaminek spędzi sobotni wieczór (5.11) w szampańskich nastrojach.

Już dawno w hali Parku Sportowego Złotnicza nie zjawiło się tak wielu kibiców - w tym spora grupa z Kobierzyc, w której zarówno dorośli, jak i dzieci przez cały mecz gorąco dopingowali swoją ekipę. Chwilami można było odnieść wrażenie, że przyśpiewka „Kobierki – gramy u siebie” nie była bezpodstawna, szczególnie biorąc pod uwagę postawę tzw. klubu kibica KPR-u Jelenia Góra. Przed pierwszym gwizdkiem fanatycy, którzy nie dopingowali naszego zespołu, gdy ten wygrał z Kościerzyną (22:21) – na mecz z KPR-em Kobierzyce przygotowali oprawę z przesłaniem do Ani Mączki, Martyny Michalak i Kasi Demiańczuk, którym zarzucali brak honoru w związku z ich odejściem do beniaminka. Znacznie dojrzalszą postawą wykazały się władze jeleniogórskiego klubu, które wręczyły słodkie upominki zawodniczkom, które przez lata zostawiały „serducho” na parkiecie dla dobra żółto-niebieskich.

Przechodząc do wydarzeń czysto sportowych, należy przyznać, że goście zwyciężyli dzięki szerokiej ławce oraz rewelacyjnej bramkarce. Sporo problemów przysporzyła nam też Ania Mączka, która w całym meczu zdobyła 10 bramek. W zespole KPR-u zagrało jedynie dziewięć zawodniczek, z czego jedynie na karnego weszła Hoffman, a Maziarz pojawiła się w ostatnim kwadransie spotkania. Mimo kiepskiego początku (1:3) jeleniogórzanki zdołały pokazać swoje możliwości - w 11. minucie prowadziły już 6:4, a następnie 10:6 (16. minuta). Jeszcze na 10 minut przed przerwą wydawało się, że podopieczne Tomasza Konitza mają mecz pod kontrolą, ale wtedy "uszło z nich powietrze". Do przerwy miejscowe przegrywały 13:15, a po zmianie stron nawet 13:18.

Gdy w 45. minucie na tablicy wyników było 16:22 wydawało się, że czarny scenariusz stanie się faktem, bowiem wiele osób obawiało się starcia z beniaminkiem. Szczególnie po tym jak na wczorajszym treningu kontuzji doznała Sabina Kobzar, której zdecydowanie zabrakło w ostatnim tegorocznym spotkaniu o punkty przed własną publicznością. Nadzieję kibicom ze stolicy Karkonoszy dały Joanna Załoga i Natalia Janas - po ich bramkach przegrywaliśmy już tylko 21:23, ale chwilę później karę dwóch minut otrzymała Oktawia Bielecka, a następnie Sylwia Jasińska, co wykorzystały przyjezdne odskakując na 22:28. W sektorze gości trwała feta, a jeleniogórska młodzież odpowiadała w znacznie mniej kulturalny sposób dopełniając czary goryczy. Ostatecznie KPR Jelenia Góra przegrał z KPR-em Gminy Kobierzyce 23:28, dzięki czemu beniaminek wyprzedził w tabeli nasza ekipę o jeden punkt.

KPR Jelenia Góra - KPR Gminy Kobierzyce 23:28 (13:15)
KPR JG:
Ciesiółka, Hoffman - Załoga 8, Bilenia 5, Janas 4, Tomczyk 2, Jasińska 2, Bielecka 1, Maziarz 1.
KPR Kob.: Słota, Demiańczuk, Olejnik - A. Mączka 10, Skalska 7, Wojda 4, Linkowska 4, Wesołowska 2, Bartkowska 1, Michalak, Łuczkowska, Kaźmierska, Łyszczyk, Szymańska.

Widzów: 400.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1123
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
 
Aktualności
Streetworkerzy wrócili na ulice Jeleniej Góry. „Nie jesteśmy po to, żeby kogokolwiek ścigać”
 
Aktualności
Nowe życie dawnego cmentarza
 
Aktualności
Termy Cup 2026
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group