Środa, 12 sierpnia
Imieniny: Klary, Juliana
Czytających: 5895
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Czas upodlenia za szybko zapomniany

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 18 kwietnia 2009, 7:15
Aktualizacja: Poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 7:44
Autor: TEJO
Fot. Ania/dtp
Projekcją filmu „Opowieści gołdapskiego lasu” Tomasza Orlicza zapoczątkowano w piątek w Zdrojowym Teatrze Animacji cykl „Dziennikarze na scenie”. Przejmujący obraz o historii kobiet internowanych w byłym ośrodku wczasowym, który dziś jest sanatorium i własnością byłego oficera Służby Bezpieczeństwa to znaczący akcent otwarcia tej imprezy.

Widzów powitali Małgorzata Nauka i Piotr Bielawski, miedioznawca, który przybliżył sylwetkę obecnego w sali Teatru Zdrojowego autora filmu, czyli Tomasza Orlicza. To ceniony dziennikarz telewizyjny, dokumentalista, laureat wielu nagród i wyróżnień, mocno związany w latach 1973 – 1981 i 1989-98 z ośrodkiem Telewizji Polskiej we Wrocławiu.

Dokument Orlicza „Opowieści gołdapskiego lasu” to historia kilku kobiet internowanych w początkowych miesiącach stanu wojennego w ośrodku odosobnienia w Gołdapii. Pierwotnie wczasowisko, w ponurym początku lat 80. przemieniło się w miejsce, w którym internowano wiele Polek, w tym znanych opozycjonistek: Gajkę Kuroniową oraz Annę Walentynowicz. Wśród zamkniętych tam były także bohaterki filmu Tomasza Orlicza. Wśród nich pamiętana przez wielu znana dziennikarka telewizyjna Barbara Trzeciak.

Nie jest to jednak historia opowiedziana linearnie. Panie wspominają miesiące odosobniania i swojej osobistej katorgi z perspektywy minionego czasu, zwierzając się do kamery z trosk tamtych dni, przywołując życie osobiste i rozmaite okoliczności, których były świadkami. To wszystko w konfrontacji z dokumentami zachowanymi w Instytucie Pamięci Narodowej. I z gołdapskim bezkresem lasów w tle, miejscem pięknym, a jednocześnie groźnym i niewiadomym. W przebitkach widzimy filmowane dziś wnętrza, które osobom wówczas internowanym kojarzą się bardzo ponuro. A w których – często zupełnie nieświadomi przeszłości – leczą się ludzie.

Był to nietypowy ośrodek internowania urządzony w ośrodku wczasowym – W więzieniu wszystko było jasne: była cela, kat, ofiara. A tam – pewien komfort i sztuczność sytuacji – mówi jedna z bohaterek. Internowane panie nie dały jednak zabić w sobie ducha wolności. Wypuszczane z internowania wychodziły jeszcze bardziej umocnione i skonsolidowane. I pewne tego, że tamten system należy obalić.

Współczesność spłatała figla: w dawnym ośrodku internowania, o czym wspomina umieszczona przed nim tablica, jest sanatorium. Jego właściciel to ostatni szef Służby Bezpieczeństwa w Gołdapi, wzorowy funkcjonariusz. W filmie wystąpić nie chciał, ale swojej przeszłości się nie wstydzi. Nie potępiają go za nią także mieszkańcy, bo jest największym w okolicy pracodawcą.

– Bardzo obawiałam się tego filmu – powiedziała nam po projekcji jedna z bohaterek Anna Sobierajska z Legnicy. – Internowanie i późniejsze represje były dla mnie traumatycznym przeżyciem. Dopiero w tym roku, po tylu latach, pojechałam do Gołdapi. To wszystko razem z filmem pozwoliło mi wewnętrznie oczyścić się – dodała.

Jak podkreślają panie, które lata stanu wojennego przeżyły szczególnie dotkliwie, dziś zbyt szybko zapomniało się o tamtych czasach. – Przemiany poszły tak prędko do przodu, że początek lat 80. wydaje się odległą przeszłością, a młodzi ludzie dziś – kiedy mogą pełną piersią oddychać wolnością - nie mają pojęcia, że w kraju mogło dochodzić do takich sytuacji: odrywania matek od dzieci i wywożenia ich na drugi koniec Polski, w nieznane, z ryzykiem wywózki na wschód, w niewiadomą przyszłość. Szkoda, że w tym kontekście piątkową projekcję obejrzała jedynie część klasy dziennikarskiej z II LO im. Norwida…

– Film jest nieskończony, Ta zmontowana część to zaledwie jedna trzecia zgromadzonego materiału, pozostały chcielibyśmy zmontować. Być może w najbliższej przyszłości to się uda – powiedział jego realizator Piotr Orlicz. O czym będzie reszta? – Między innymi o poszukiwaniach stołu bilardowego, na którym odprawiano msze święte. Jak to się skończy? Nie zdradzę – odpowiada reżyser.
A Zdrojowy Teatr Animacji zapowiada kontynuację cyklu „Dziennikarze na scenie”. O następnym spotkaniu wkrótce poinformujemy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~Ja nikt ! 18-04-2009 13:52
Film świetny, dydktyczny i polecam go do szkół na lekcje historii. Inną sprawą jest fakt, iż gruba kreska spowodowała, że SB-ek uwłaszczył się na nieszczęściu tych, którzy za wolną Polskę cierpieli. Ale, co tam szukać w Gołdapi. A w Jeleniej wiele kamienic jest w rękach byłych funkcjonariuszy SB. Np. Pan S. dawny "drugi po Bogu" w Urzędzie Wojewódzkim w Jeleniej Górze, obecny szef byłej sekcji spadochroniarzy SB ( obecnie Stowarzyszenie Spadochroniarzy Polskich ) przymierza się do przejęcia kamienicy po Przychodni Przeciwgruźliczej ( tm, gdzie robią zdjęcia rtg ), obok Sądu Rejonowego i Okręgowego.
piipi 18-04-2009 15:56
..*Fajne roze ..zdj.nr.5,a na zdj.nr.6...Pan przytulil sie do rozy !.
~ago 18-04-2009 18:24
do ~Ja nikt ! - Czy dla dorosłych widzów też by Pan polecił ten film? Bo podkreślenie przez Pana tej "dydaktyczności" może trochę zniechęcić ludzi nie będących już młodzieżą.
~Prawdziwy Cień 18-04-2009 23:42
rymcycymcy 19-04-2009 0:55
Ago ..wiek jest w głowie, a nie metryce :) Można być także zramolałym nastolatkiem ...takich też znam wśród moich rówieśników ! ;)
~Jariath Rosenzweig 19-04-2009 7:05
Polecam ten link ...........http://www.youtube.com/watch?v=-QAxXYL92qA.............
~ago 19-04-2009 8:11
Rymcycymcy, ja wiem, że wiek jest w głowie, ale nic nie poradzimy na to, iż mimo tego, że choć i Ty, i ja w środku jesteśmy nastolatkami, inni postrzegają nas nieco inaczej. Niemniej jednak ja też znam osoby o wiele młodsze ode mnie, które mentalnie są już staruszkami. A dedykowanie czegoś wyłącznie dla młodzieży, co sugeruje internauta |~Ja nikt!|, jest zawężaniem kręgu odbiorców. A szkoda by było, bo jak coś jest bardzo dobre, to dlaczego tylko jakaś jedna grupa wiekowa ma to oglądać. Po co tak pisać? Aby zniechęcić ludzi nie będących nastolatkami?
~ago 19-04-2009 9:07
Jariath, obejrzałam! A o Waldensach pisał także Eco w ... [sam wiesz gdzie :-), a to moja ulubiona książka]. I nie tylko o tym...
~do rymcy i ago 19-04-2009 12:19
powiem więcej: wy nie jesteście nastolatkami, wy jesteście rozwinięci na poziomie niedorozwiniętego niemowlaka. I CO GORSZA - cofacie się w rozwoju
~ago 19-04-2009 14:02
do postu z 12:19 - widzę, że słynny internauta lub internautka z Wrocławia jest znów w Jeleniej Górze, albo ... na ...
piipi 19-04-2009 18:02
..my mamy *FAJNA Jelonke,a "wroclaw" nam tego ZAZDROSCI !!.
~Cień 19-04-2009 20:26
Do gościa co lubi się podszywać pod kogoś. Zrób to jeszcze raz, a ktoś cię znajdzie. A jeżeli jesteś z Wrocławia to już cię namierzyli.
~Cień 19-04-2009 20:40
Do Ago. Ja korzystam od niedawna z tego portalu, napisz mi, często tacy d...le podszywający się pod kogoś tu się pojawiają? Od wczoraj się ktoś mnie uczepił i wcześniej już to zauważyłem u innych.
~ago 19-04-2009 21:47
do Cień - Wg mnie to jest jedna i ta sama osoba, ale ten z godziny 18-04-2009 23:42 | ~Prawdziwy Cień | IP: *.as.kn.pl - to jest chyba jakiś nowy, tylko zauważ, że on ma trochę inny nick niż Twój, bo dodał sobie "Prawdziwy". Twój nick jest "Cień" i piszesz z IP:*.dynamic.eranet.pl, i tego się trzymaj. Jak będziesz pisał z innych IP niż to, z którego zawsze piszesz, to będziesz nie do odróżnienia przez innych internautów, a po Twoim IP tym z Dynamic.Eranet.pl będziesz rozpoznawalny jako ten właściwy Cień.
rymcycymcy 19-04-2009 21:48
Cieniu ...klon loguje się z IP: *.adsl.tpnet.pl lub wroclaw.mm :) Robi to już prawie dwa lata. Nie zwracaj na to uwagi. Spośród wszystkich chorych na tym forum on jest najchorszy :))) ...ew. załóż stałego nicka, to najbardziej wkurza tego chłopca :)
piipi 19-04-2009 23:43
..~RYMCYCYMCY...jestes chory.~Dawaj namiarke...przylece i Ciebie uzdrowie !!.
~ago 20-04-2009 6:36
Dzięki, Rymcycymcy, że to dodałeś, ja o tym napisałam pod artykułem "Madonny wymalowane na szkle", ale teraz to wszystko jest zebrane w jednym miejscu, na dodatek potwierdziłeś moje słowa. :-)
~Cień 20-04-2009 10:40
Do Ago i Rymcycymcy. Przede wszystkim wielkie dzięki za rade. Ja mam dwa różne IP zależy czy korzystam z komputera [*.dynamic.eranet.pl] czy z telefonu [*.opera-mini.net]. Ten pierwszy mój klon ma IP [*.dialog.net.pl] pojawił się w artykule „Powtórne brukowanie utrudni parkowanie” i wtedy postanowiłem się zarejestrować, tylko że podając swój adres email zjadłem jedną literkę i niemogłem użyć swojego nicka i w wspomnianym artykule użyłem nicka „prawdziwy Cień” i tylko ten jeden raz i pewnie z tego samego powodu klon [18-04-2009 23:42 | ~Prawdziwy Cień | IP: *.as.kn.pl] tak się podpisał teraz już mogę używać swojego nicka i tylko ja, a jak jelonka naprawi mój błąd i prześlą emaila aktywującego na właściwy adres który im podałem w emailu to będę się już logował. Apropo klona, teraz już wiem, o co chodziło Piipi w komentarzu „Cień jest klonem?”
piipi 20-04-2009 13:59
..do - [~Cien]..tez robie na niego POLOWANKO !.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group