• Wtorek, 17 września 2019
  • Godz. 19:11
  • Imieniny: Justyny, Franciszka, Roberta
  • Czytających: 7302
  • Zalogowanych: 16
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Caspar i smaki Maroka

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 27 stycznia 2019, 7:02
Aktualizacja: Wtorek, 29 stycznia 2019, 6:55
Autor: TS
Fot. WAC
Smaki, zapachy oraz muzyka rientu zagościły w cieplickim Hotelu „Caspar” podczas wczorajszego (26.01), pierwszego spotkania z cyklu „Smaki Waszych i naszych podróży”.

Wybór Maroka jako kraju, który zainaugurował cykl spotkań kulinarno – podróżniczych w hotelu „Caspar” nie był przypadkowy. Jak mówi jego gospodarz Robert Futerhendler - pomysł narodził się właśnie na marokańskiej plaży, gdzie był na wczasach z żoną.

Poza możliwością skosztowania tradycyjnych marokańskich potraw z tażinem na czele, goście „Caspara” mogli posłuchać opowieści o tym kraju, jego zwyczajach i kulturze. Gość specjalny: Marokanka Widyane Ez-zriouli z Jeleniej Góry przygotowywała przysmaki kuchni marokańskiej i opowiadała o swoim kraju. Prelekcję wygłosił też podróżnik Mirosław Kanecki, który wraz ze swoją ekipą zdobywał szczyty gór Atlasu Wysokiego. Nie zabrakło pokazu tańca brzucha.

Kuchnia marokańska ma wielowiekową, bogatą tradycję – mówi od lat mieszkający w Polsce Marokańczyk Ahmed. - Jest bardzo zróżnicowana, w zależności od regionu kraju. Wiele w niej potraw charakterystycznych dla kuchni śródziemnomorskiej. W moim kraju je się dużo potraw mięsnych: z baraniny, wołowiny oraz kurczaków. Są one z reguły dość pikantne. Jako przypraw używamy: kminku, szafranu, kolendry, mięty, imbiru, curry, słodkiej czerwonej papryki, cynamonu i czarnego pieprzu. Marokańczycy pija dużo kawy oraz zielonej bardzo słodkiej herbaty

Jedynym z gości, który przebył do cieplickiego hotelu na marokański wieczór była wokalistka jazzowa Dorota Miśkiewicz.

Dziś smakowało mi wszystko – mówi o swoich wrażeniach D. Miśkiewicz. - To zadziwiające, gdyż lubię jeść i najczęściej smakuje mi coś bardziej lub mniej, a tu nie jestem w stanie wybrać jednej konkretnej potrawy, która smakowała mi bardziej, niż inne. Do tej pory nie byłam w Maroku, lecz po dzisiejszym wieczorze planujemy wraz z koleżankami wyprawę do tego kraju

Wczorajszy event z Marokiem w roli głównej ma być początkiem dłuższego cyklu spotkań z kuchnią i kulturą.

Planujemy, że będą się one odbywać raz w miesiącu - zapowiada R. Futerhendler. - W kolejnych odwiedzimy między innymi Gruzję, Japonię i Indie.

Twoja reakcja na artykuł?

24
67%
Cieszy
0
0%
Dziwi
4
11%
Nudzi
1
3%
Smuci
0
0%
Złości
7
19%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group