Poniedziałek, 19 października
Imieniny: Pawła, Piotra, Jana
Czytających: 6213
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Atrakcje pod Śnieżką, gdy na dworze ziąb i leje

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Piątek, 22 lipca 2011, 8:17
Aktualizacja: 8:18
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
Wielu turystów, którzy swój urlop postanowili spędzić w górach zaskoczyły ulewne deszcze. W miejscowościach podgórskich obok rzek, które w ostatnim czasie znacznie wezbrały, dodatkowe potoki tworzą się na stromych ulicach. Co robić podczas barowej pogody, kiedy na dworze „rzuca żabami”?

W Miejskim Muzeum Zabawek w Karpaczu wciąż czynna jest wystawa żab ze zbioru Stanisławy Stanek. Tłem do wystawy są pejzaże Karkonoszy, okolic Warmii i Mazur oraz motywy nadmorskie, które wykonała Beata Makutynowicz.

Już od szeregu lat ekspozycja zabawek, starych lalek, zabytkowych pluszowych misiów, a nawet całych domków z wyposażeniem, czy sakralnych miniatur z kolekcji Henryka Tomaszewskiego, zachwyca nie tylko dzieci, ale również dorosłych.

- Jesteśmy z Pomorza, więc co roku jeździmy w góry podczas wakacji. Tym razem po raz pierwszy zawitałyśmy w tym pięknym miasteczku, jakim jest Karpacz. Po raz pierwszy jesteśmy również w Muzeum Zabawek i bardzo nam się tu podoba, wracają wspomnienia z dzieciństwa. Można się naprawdę wzruszyć i pokazać młodszemu pokoleniu, czym niegdyś bawiły się dzieci – powiedziała Katarzyna Gawka. – Wszystkie zabawki mi się podobają, ale najpiękniejsze są anioły w barwnych sukniach i z lokowanymi włosami – dodaje jej córka Olga.

Obie przyjechały do Karpacza z Pomorza i niestety pod koniec urlopu trafiły na deszczową pogodę, ale mimo niesprzyjającej aury znalazły sposób na atrakcyjne spędzenie wolnego czasu. – Lubimy aktywnie spędzać wakacje dlatego dzisiaj naszą „wędrówkę” rozpoczęłyśmy od Muzeum Zabawek, później jedziemy do Parku Miniatur. Wczoraj już zwiedziłyśmy podziemne Miasto Osówka w Głuszycy i Zamek Książ – dodały.

Nawet gdy pada w Karpaczu można spotkać Liczyrzepę, który zaprasza do zwiedzania atrakcji pod Śnieżką, takich jak wystawy stałe i czasowe w Muzeum Sportu i Turystyki, gdzie można podziwiać rodzime zwierzęta i stare fotografie gór, a także w Miejskiej Bibliotece Publicznej, w Galerii Na Schodach, która znajduje się w Urzędzie Miasta oraz Galerii im. Jana Pawła II przy Kościele Najświętszej Marii Panny.

Turyści chętnie robią sobie zdjęcia z Duchem Gór, który swym kosturem otacza przybyszy i mieszkańców opieką. Turyści, którym jednak sprzykrzą się ulewne deszcze mogą zanieść swe prośby o lepszą pogodę do Boga w XIII-wiecznym Kościółku Wang, skąd nawet gdy leje, jest piękny widok na Karkonosze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~gribu 22-07-2011 13:17
faktycznie mamy się czym pochwalić... atrakcja turystyczna...???? tak naprawdę cały rejon Jeleniej Góry nie ma praktycznie żadnej większej atrakcji turystycznej (poza samymi górami), która znana byłaby choćby w całej Polsce... nic się nie dzieje, żeby to zmienić
~ 22-07-2011 13:56
Mamy Pałac Schaffgotschów niedostępny dla zwiedzających, bo zawłaszczony przez politechnikę, mamy teatry, nieczynne w lecie, mamy kino Marysieńka sprzedane prywaciarzowi, który tam ciuchy sprzedaje, mamy Książnicę czynną do 16:00, mamy DKF, nieczynny latem, mamy Filharmonię Dolnośląską, zamkniętą latem na cztery spusty, mamy park zdrojowy w remoncie, jeszcze nie dokończonym, a już wymagającym ponownego remontu, bo wandale niszczą drzewa, mamy plac Ratuszowy zajęty przez pijanych piwoszy, mamy termy cieplickie, których budowy chyba jeszcze nie rozpoczęto, mamy fontannę, której nie ma, mamy chodniki zanieczyszczone kałem przez psy wszelkiej maści. Aha, jest festiwal teatrów ulicznych, do obejrzenia tylko dla vipów, reporterów (tylko oni coś widzą za barierką) i... zasłaniających ochroniarzy.
~ 22-07-2011 17:11
Mamy Zamek Legend Śląskich w Pławnej, Tabernę pod Mnichem w Kopańcu, gdzie możemy poznać obyczaje średniowiecza i posłuchać muzyki dawnej, Leśną Hutę w Szklarskiej Porębie, gdzie możemy zobaczyć jak w średniowieczu wyrabiano szkło, Piernikarnię w Trzcińsku, gdzie możemy spróbować swoich sił w robieniu tych smakołyków, Kowarskie Kopalnie, gdzie poznamy historię polskiego uranu i nie tylko, Park Miniatur w Kowarach, Dobków - wioskę artystyczną, Dom Wlastimila Hoffmana w Szklarskiej Porębie, bank genów w Kostrzycy, średniowieczne malowidła w kościele św Katarzyny w Świerzawie (jedynym tak dobrze zachowanym obiektem romańskim w rejonie), Chojnik, gdzie pod okiem Kapitana zamku możemy postrzelać z kuszy i arbalety, huta szkła kryształowego Julia w Piechowicach, która przyjmuje turystów...
~ 22-07-2011 18:08
Jak wejść do Banku Genów w Kostrzycy, bo wisi tam tabliczka o tym, że wstęp surowo wzbroniony, przy bramie kamery, a jak próbowałam zajrzeć, bo przez przypadek bramy ktoś nie zamknął, to pan w środku groźnie spoglądał, czy nie chcę wejść dalej.
~ 22-07-2011 19:16
Nie ma co się chwalić Bankiem Genów w Kostrzycy, bo tam można wejść tak samo jak do Pałacu Schaffgotschów. Czyli wcale. Park Miniatur to faktycznie ciekawostka. A ile pomieszczeń jest dostępnych do zwiedzania w domu Wlastimila Hoffmana? Tylko parter domu jak pisarza Hoffmana w Jagniątkowie? Huty szkła to raczej wycieczki poglądowe dla polskiej młodzieży szkolnej, a nie dla turystów... Pławna to komercja z ogródkami piwnymi (nawet parasole to reklama znanej marki piwa, chyba Warka, skąd ona w średniowieczu?), taki nasz rodzimy Disneyland dla dzieci.
~ 22-07-2011 20:23
czytaj tekst - średniowiecze - Taberna pod Mnichem - Kopaniec, a nie Pławna. Bank genów... dziwne, bo można z grupami, sam się załapałem. Zapytaj, jak indywidualnie. Co do pisarza to chyba chodziło Ci o pisarza Hauptmanna, a nie Hoffmana. Hoffman to malarz, ale sam dom warto odwiedzić i zobaczyć, jak mieszkał i tworzył. Leśna Huta, jak najbardziej i dla turystów indywidualnych, nawet można samemu spróbować coś zrobić ze szkła, a na drugi dzień jest do odbioru za darmo, wiem, bo byłem. Ale co mogę polecić, to nie zdeptaną Śnieżkę do nieprzytomności przez turystów tylko np, Zacząć sobie spacer od Bobrowych Skał, do Polany Czarownic (ciekawe miejsce historycznie), dalej przez tajemnicze wały Kopańca do Pogańskiej Kapliczki. To jedne z najbardziej tajemniczych miejsc w regionie. POLECAM.
~ 22-07-2011 20:41
Tak, chodziło o Hauptmanna. Dziękuję.
~gośc portalu 22-07-2011 20:50
Może jeszcze jaką ciekawą trasę zaproponuje poprzednik?bo ta z Polana Czarownic moze byc bardzo ciekawa.Niebawem bedziemy gościć w Jeleniej Górze i cenne wskazówki będą pomocne
~w.e.peuckert 22-07-2011 21:10
To zależy co Was interesuje, czy ma być to trasa, okólna, czy nastawiacie się bardziej na przejście z jednego do drugiego miejsca. Jeżeli szukacie mniej zaludnionych miejsc to Góry Izerskie są dla Was. I na przykład można zacząć od Świeradowa, wjechać gondolą na Stóg Izerski i dalej przez Polanę Izerską do Chatki Górzystów, żółtym przez Jagnięcy Jar (można spróbować wypłukać złoto, które występuje tam w postaci aluwialnej, ciekawe doświadczenie), dalej na Przełęcz Młaki, Przednia i Wysoka Kopa, Kopalnia Stanisław (tam można spróbować szukać kryształów górskich), Zamek Wieczorny (to miejsce wręcz kultowe i można by długo prawić. Podobno miejsce bardzo energetyczne. Niektórzy twierdzą, że można tam rozmawiać z duchami), dalej do Stacji Turystycznej Orle lub do Szklarskiej Poręby...
~torunianie 22-07-2011 21:14
Bardzo dziękuję za opis trasy;a może coś w pobliżu Karpacza ?a interesują nas trasy okólne /tak zeby wrócić do auta/.dziękuję serdecznie
~w.e.peuckert 22-07-2011 21:26
W pobliżu Karpacza, to proponuję też tradycyjnie zacząć od Kościółka Wang, dalej niebieskim w dwie godzinki spokojnie dojdziecie do schroniska Samotnia w Kotle Małego Stawu (tam odpoczynek) i stamtąd jakieś 15 minut do Strzechy Akademickiej i dalsza wspinaczka, aż dojdziecie do szlaku czerwonego. Na Równi pod Śnieżką, jak po stole, idzie się bardzo przyjemnie. Przed szczytem będzie schronisko Dom Śląski, tam możecie odpocząć przed wejściem na Śnieżkę. Na szczyt mamy w sezonie ruch jednokierunkowy, czyli zakosami (czarno-czerwonym) do góry i szczyt zdobyty. Powrót, żeby urozmaicić przez Biały Jar (czarny), dalej powrót do Strzechy Akademickiej i do kościółka Wang. W wysokim sezonie musicie się liczyć, że będą pielgrzymki na szlakach zwłaszcza w okolicach Karpacza. Wycieczka całodniowa:)
~torunianie 22-07-2011 21:32
Akurat tą trasę znamy:) a zapewne na szlaku będą tłumy/schronisko Samotnia to nasze ulubione miejsce-zaczarowane:)/może jeszcze jakaś ciekawa trasa? za wskazówki należą się pyszne "Pierniki Toruńskie"
Piipi Jelonkowa 22-07-2011 21:59
~Dlaczego ? .. *ten Pan przebrał się .. za kobietę ?? /..patrz.zjd.nr.01 /
~w.e.peuckert 22-07-2011 22:15
W takim razie możecie zacząć od Kruczych Skał w Karpaczu (ciekawe formy skalne, czasem nawet kwarc dymny można znaleźć), dalej dochodzicie wg mapy turystycznej do Wysokiego Mostu i do góry czarnym szlakiem przez Sowią Dolinę, przy okazji patrząc pod nogi i do górskich potoków w mieniących łupkach łyszczykowych granaty można spotkać. Trasa trochę wymagająca, ale mniej uczęszczana i ciekawsza. Kiedy będziecie już na górze na czerwonym to odpocznijcie w chatce Jelenka. Stamtąd wyruszycie na Czarny Grzbiet skąd już widoczna będzie Śnieżka. Jak już wejdziecie na szczyt, to nie zapomnijcie o kaplicy św. Wawrzyńca, może w jakimś przewodniku znajdziecie opowieść o Odrowążu Pieniążku (bardzo ciekawa). Ze Śnieżki czerwonym przez Kocioł Łomniczki (bardzo malowniczo). Trasa na 6 godzin:)
~torunianie 22-07-2011 22:21
Dziękuję serdecznie za wskazanie nowych szlaków,na pewno skorzystamy/już zapisane/ta ostatnia może być super.Jeszcze raz dziękuję
~w.e.peuckert 22-07-2011 22:25
Możecie odwiedzić muzeum sportu i turystyki w Karpaczu. Jak poprosicie tam kogoś z obsługi to pokaże Wam korzeń mandragory:) Wygląda, jak mały zasuszony człowieczek. Sam Karpacz nazywany był kiedyś wioską laborantów, gdzie na 60 wiejskich chałup było 47 chat laboranckich. Sporządzano w nich pierwsze medykamenty na bazie ziół karkonoskich. Znane były w całej Europie, a nawet za Oceanem. Laboranci, bo tak ich nazywano poszukiwali też receptury na eliksir nieśmiertelności. Podobno taki był stworzony w pobliskim Miłkowie w pałacu hrabiny Lodron, która zatrudniała u siebie słynnego alchemika, brata Casanowy. Podobno eliksir odkryto. Do dziś nikt nie znalazł nagrobka hrabiny, a słynna receptura zaginęła w XIXw. Jak to ktoś kiedyś mądrze powiedział w bajki nie wierzymy, ale w legendy trzeba:)
~-torunianie 22-07-2011 22:45
No super na pewno odwiedzimy to muzeum,a i pałac w Miłkowie też.A legendy..no cóż są piękne i może jest w nich prawda;)) a czarownice używały mandragory do tajemniczych maści:)) podobno afrodyzjak;))
~ 22-07-2011 22:49
...ale bajeczki...
~w.e.peuckert 22-07-2011 23:08
Zgadza się to jeden ze składników maści czarownic jest jeszcze kilka innych roślin silnie halucynogennych, stąd właśnie te "loty". Co do laborantów cóż... w XIX wieku zakazano wykonywania tego zawodu. Jednym z ostatnich był Ernst August Zolfel, który miał odkryć panaceum na dolegliwości wszelakie, ale chyba mu nie poszło, bo zmarł na niewydolność nerek w 1884r. Dom jego stoi przy głównej ulicy w Karpaczu przy Konstytucji 3-go Maja nr.26, a część sprzętu w muzeum:)
~czesława 23-07-2011 8:13
No i jeszcze Kowary. Atrakcją zapewne jest Ośrodek Sportów Wodnych z rozpadającą się wyspą i zdewastowanym otoczeniem, rzeka Jedlica upstrzona różnymi sprzętami gospodarstwa domowego, uschnięty czerwony buk - jest dalej pod ochroną ,ale nie uchroniła go ignorancjai niedbalstwo burmistrza Kowar. Można podziwiać Kowarską Starówkę, ale częściowo, bo większość domów w opłakanym stanie. Zalew dawnej "Dywanówki" tylko dla wędkarzy, no i obok zamknięty dla Polaków piękny zespół pałacowo-parkowy Nowy Dwór; przez głupotę byłych władz miasta Kowary wpadł w ręce polsko-holenderskich cwaniaków. Gdyby nie Park Miniatur wyżej wspominany i 2 trasy podziemne, to Kowary można zaorać .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group