• Piątek, 26 kwietnia 2019
  • Godz. 8:06
  • Imieniny: Klaudiusza, Marii, Marzeny, Marceliny
  • Czytających: 3346
  • Zalogowanych: 5
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zwyczaje i wierzenia wigilijne

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 24 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 13:56
Autor: agata
Wigilia to najpiękniejszy , magiczny wieczór w całym roku, wieczór na który czeka się z niecierpliwością. Jest dniem wyjątkowym, a więc ma swoje własne zwyczaje i obrzędy, wróżby i wierzenia , z których kilka postaram się tu przybliżyć . Boże Narodzenie przypada na czas przesilenia zimowego (23-25 grudnia) po którym zaczyna przybywać dnia i światła dziennego. Wigilia otwiera więc rok słoneczny, wegetacyjny i obrzędowy.

Wigilia wymaga od nas szczególnego zachowania od samego rana. Powiedzenie mówi: jaka wigilia taki cały rok. A więc co należy robić, a czego nie, aby zapewnić sobie przychylność losu w przyszłym roku? Jakie są najstarsze wierzenia, które znane były jeszcze naszym rodzicom i dziadkom, a teraz powoli odchodzą w niepamięć? Może warto je sobie przypomnieć i kultywować ku uciesze nas samych, a może i naszych dzieci.

Przede wszystkim należy wstać bardzo wcześnie i umyć się zimną wodą z zanurzonymi w niej złotymi pieniążkami żeby przez cały rok dopisywało nam zdrowie i bogactwo. Mężczyźni udawali się na polowania i połów świeżej ryby i zwierzyny. Teraz zazwyczaj pan domu w
wigilijny poranek zabić i oprawić może tylko karpia, który zostanie później przyrządzony pod różnymi postaciami na kolację. Dobrze byłoby, aby pierwszą osobą, która odwiedzi nas w wigilijny poranek był mężczyzna, a nie kobieta, ponieważ przyjście kobiety wróży na cały rok
chorobę. Przy kolacji wigilijnej trzeba mieć przy sobie portfel z pieniędzmi, aby trzymały się nas przez cały rok. Oplatano stół łańcuchem, aby zawsze był na nim dostatek chleba. Dzieci musiały zachowywać się wzorowo, być grzeczne i układne, żeby nie sprawiać kłopotów wychowawczych w następnym roku. Trzeba zapomnieć o wzajemnych pretensjach i o urazach i mieć dla każdego dobre słowo i życzliwy uśmiech. Aby mieć powodzenie w interesach należało dla żartu ukraść coś sąsiadowi i to tak, żeby ten nie połapał się, co mu ukradliśmy. Skradzioną drobnostkę oczywiście oddawano właścicielowi, ale szczęście w interesach w nadchodzącym roku było już zagwarantowane.

Absolutnie nie wolno natomiast w wigilię niczego z domu pożyczać, a to dlatego, żeby dostatek i wszelkie dobra materialne nie opuszczały domu. I ostatnia rzecz, najbardziej lubiana przez dzieci. Świąteczne przystrojenie mieszkania. Staropolski zwyczaj to ozdabianie domostwa snopami zbóż (słoma, siano i sypane na obrus ziarno) , które miały zapewnić dostatek jedzenia i przyszłe urodzaje. Na ścianach wieszano słomiane gwiazdy i krzyże tzw. Dziady. Była to pamiątka ubogiego narodzenia Chrystusa w żłobku. Dekorowano także gałązkami wiecznie zielonymi ściany, drzwi wejściowe, ramki obrazów. Nad stołem wigilijnym wieszano tzw. podłaźniki czyli ucięty, rozwidlony czubek sosenki lub świerku z tarczą uplecioną ze słomy i udekorowaną ciasteczkami, jabłkami, orzechami oraz ozdobami z papieru.

Podłaźnik nie tylko stroił dom ,ale pełnił funkcję ochrony przed wszelkimi nieszczęściami : chorobami, biedą, niezgodą w rodzinie, a dodatkowo zapewniał pannom na wydaniu szybkie i dobre wyjście za mąż. Po świętach wyschniętego podłaźnika nie wolno było wyrzucać do śmieci, tylko pokruszony dodawano do karmy dla zwierząt, lub zakopywano w polu.

Wszyscy wiedzą o tym, że o północy zwierzęta zaczynają mówić ludzkim głosem, rozmawiają więc o ludziach i mogą nawet przepowiedzieć im przyszłość, nie zawsze pomyślną. Może dlatego w Wigilię traktowano je szczególnie dobrze, może też troszkę po to, żeby je przekupić?

Zwierzęta dostają więc lepszą paszę i kawałek opłatka ( w starym zwyczaju były specjalnie wyrabiane opłatki dla zwierząt: kolorowe), aby były zdrowe i długo służyły ludziom.
Kolejnym przesądem było wiara w to, że w wieczór wigilijny domy i obejścia domowe zostają nawiedzane przez dusze ludzi zmarłych. Dlatego zanim usiadło się do wigilijnego stołu trzeba było dmuchnąć na siedzenie i po cichu powiedzieć: - posuń się duchu -, aby nie usiąść na ducha, który przyszedł nas odwiedzić i rozsiadł się na naszym miejscu. W wigilię nie wolno też szyć (żeby nie pokłuć duszyczki) ani broń Boże wylewać wody na dwór. Z duchami trzeba zachować ostrożność i dlatego po wigilijnej wieczerzy dla własnego i domowników bezpieczeństwa, poprosić je, aby sobie poszły tam skąd wróciły i nam nie przeszkadzały w codziennym życiu.

Zapewne niewielu z nas będzie dmuchać na swoje krzesło, czy opasywać stół łańcuchem, albo myć się w misce ze złotymi monetami, ale dla zachowania tradycji zjedzmy np. kilka orzechów, powróżmy sobie wyciągając spod obrusa źdźbła słomy i koniecznie schowajmy łuskę wigilijnego karpia do portfela na rozmnożenie pieniędzy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
791
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%
Głos ulicy
Foliówki płatne?  
TV Dami
25.04.2019 r. Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra  
Miej świadomość
Mamy zdjęcie czarnej dziury  
Dialogi Jelonki
Krew (zawsze) potrzebna od zaraz
Aktualności
Trwa remont Wieży Książęcej w Siedlęcinie  
Aktualności
Wraca temat Sołtysiej Góry  
Copyright © 2002-2019 Highlander's Group