• Sobota, 24 sierpnia 2019
  • Godz. 6:11
  • Imieniny: Bartłomieja, Bartosza, Haliny, Jerzego
  • Czytających: 1791
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zupa pod kontrolą

Wiadomości: Dolny Śląsk
Środa, 22 lutego 2006, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 marca 2006, 22:40
Autor: TEJO
Fot. tejo
Nie każda placówka sprzedająca lub produkująca żywność ma tak zwany system bezpieczeństwa zdrowotnego zgodny z wymaganiami Unii Europejskiej.

Z danych sanepidu wynika, że wdrożenia HCCP (Hazard Analysis Critical Control Point, jak nazywa się system bezpieczeństwa zdrowotnego żywności) unikają najczęściej mniejsze placówki gastronomiczne oraz sklepy spożywcze.

– Zdarza się jednak, że takiego systemu nie ma w bardziej renomowanych restauracjach – usłyszeliśmy od inspektorów stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Oznacza to, że klienci takich punktów nie mają pełnej gwarancji, że kupowany towar lub spożywane danie im nie zaszkodzi. – W kontrolowanych placówkach często zdarza się, że żywność jest niewiadomego pochodzenia, przechowywana w złych warunkach. Bywa, że personel nie ma książeczek zdrowia, a w kuchni danego lokalu jest po prostu brudno – wynika z raportów.

Jak się dowiedzieliśmy w sanepidzie, polskie prawo wymaga, aby o HCCP postarał się niemal każdy, kto handluje jedzeniem lub produkuje żywność.

Sklepy, hurtownie, bary, restauracje lub szkolne stołówki. Z obowiązku tego zwolnieni są tylko drobni handlowcy, ale i ci muszą mieć książeczkę zdrowia.

Z rozmowy z kilkoma właścicielami jeleniogórskich lokali wynika, że europejskie przepisy niewiele gastronomów obchodzą.
– To tylko zbędna biurokracja. Każdy z naszych pracowników ma aktualną książeczkę zdrowia, a produkty są świeże i dobrze przechowywane – powiedziano nam w jednej z pizzerii. – Tylko prosimy o nie podawanie nazwy, bo jeszcze będziemy mieli kłopoty z sanepidem – usłyszeliśmy.

Z kolei inspektorzy stacji mogą za brak spełnienia europejskich norm nałożyć mandat do 100 złotych. Wielu gastronomom i sklepikarzom bardziej opłaca się zapłacić karę, niż prowadzić zabierającą czas i pieniądze biurokratyczną procedurę wymaganą przez Unię Europejską.

Dopóki nie dojdzie do zbiorowego zatrucia w takich lokalach, odpowiedzialności karnej nie poniosą.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~marqo 25-02-2006 11:11
ja jestem kucharzem i wiem na czym to wszystko polega.ludzie po prostu niemają pieniędzy żeby zmodernizowac kuchnie czy pomieszczenia produkcyjne.sanepid sie "przyczepia",ze kuchnia brudna.a kuchnia po prostu jest stara.pomuzcie wlascicielą zorganizowac modernizacje.a pod kontrolą miejcie wlasne du....a nie zupy!!!!!!!
~GOGA 26-02-2006 7:55
Jestem "ZA" tez wiem co to gastronomia i nie chce zeby moje dziecko jadlo w przedszkolu psie kotlety-bo u hycla taniej ,kucharka miala pradkujaca gruzlice ,a w chlodni rosla penicylina. I drogi Magro ,jezeli twoja kuchnia wyglada jak twoja ortografia to nikomu nie polecam jesc z twojego garnka.Jezeli masz stara kuchnie to trzeba tam dobrze posprzatac , nawet stare brudy mozna zlikwidowac -przy odrobinie checi i nakladu pracy .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group