Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 23 kwietnia
Imieniny: Jerzego, Wojciecha
Czytających: 20019
Zalogowanych: 62
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Znieczulica w autobusie

Poniedziałek, 13 października 2008, 8:52
Aktualizacja: 8:53
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Znieczulica w autobusie
Fot. Archiwum
Do pojazdu wsiadł pobity mężczyzna, potknął się i upadł. Złamał nos. Leżał tak kilka minut. Potem wstał, przeprosił i wysiadł. Nie zareagował nikt spośród pasażerów poza naszą Czytelniczką, która opisała nam sytuację.

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę w „siódemce”. Czytelniczka jechała z Cieplic do Jeleniej Góry. Na jednym z przystanków do autobusu wsiadł zaniedbany i wyglądający na pobitego mężczyzna. Potknął się jednak i runął na podłogę. Trysnęła mu krew z nosa. Najpewniej go połamał, bo upadł z dużą siłą. Pasażerowie patrzyli się i nie reagowali. – Jakaś pani powiedziała, żeby może mu pomóc – pisze do nas Internauta. Nikt jednak nie chciał udzielić mężczyźnie pomocy. Ten ledwo wstał, powiedział „przepraszam” i opuścił „siódemkę”.

– Nie wiem czy się bali, gdyż pan wyglądał na typowego „żula”, czy po prostu się nie przejęli. A człowiek ten usiadł na przystanku i zaczął płakać. Nie wytrzymałam presji i wysiadłam z autobusu, podeszłam do niego, zapytałam czy udzielić mu pomocy, czy zadzwoń po karetkę, ale on nie chciał – czytamy.

– Wcale nie był „żulem”, tylko normalnym facetem, może po prostu mniej zadbanym. W końcu kierowca po kogoś zadzwonił, a ja musiałam wsiąść do autobusu i jechać dalej. Było mi cholernie źle, nie wiedziałam do końca co za uczucie mnie ogarnęło. Byłam zła i smutna. Nie mogłam uwierzyć, że ludzie potrafią być tak obojętni na ludzki los – pisze dalej Czytelniczka.

Jechała dalej, a po mężczyźnie została plama krwi na podłodze autobusu. Wszyscy trwali w ciszy. – Potem dużo o tym myślałam i zastanawiałam się co ten facet musiał czuć. Nawet jeśli nie jest bogaty, ubrany w najmodniejsze ciuchy czy nie wiadomo jak wystrojony to przecież nie jest ważne. Najważniejsze jest to, że jest człowiekiem i ma uczucia. Został sam, a na dodatek nawet nie wiadomo co się z nim wcześniej działo – podkreśla.

Sama była wstrząśnięta tym zdarzeniem. Kiedy wracała do domu, podjechał ten sam autobus. Wciąż z plamą krwi na środku. – Było mi jeszcze bardziej smutno – konkluduje.

Powyższe pozostawiamy bez komentarza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
767
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego Opel stracił wszystko? Dziś prawie nikt go nie wybiera
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Turystyka
Jaka będzie przyszłość Stawów Podgórzyńskich?
 
Teatr im. Norwida
Gortych na scenie Norwida. Kryminał, który już stał się hitem
 
112
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group