Środa, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 6009
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

“Złoty pociąg” można oglądać w Parku Miniatur

Wiadomości: Kowary
Piątek, 4 grudnia 2015, 7:51
Aktualizacja: 16:11
Autor: Manu
Fot. Archiwum Parku Miniatur
Co prawda do dziś nie potwierdzono, że “złoty pociąg” istnieje i od 70 lat leży pod ziemią na 65 km linii kolejowej trasy Wałbrzych–Wrocław, jednak w Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach wykorzystano nową atrakcję turystyczną. Od listopada można tu oglądać legendarny pociąg.

Prace nad odtworzeniem legendarnego składu trwały cztery tygodnie. Modele dla kowarskiego parku opracowała dziewięcioosobowa grupa. A każdy z trzynastu wagoników jest odtworzony z wielką starannością.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~zaboberek 4-12-2015 9:39
"Złotego pociągu" jeszcze nie widziałem,ale w Parku Miniatur byłem kilka razy i jestem zauroczony tym co tam widziałem.Pietyzm z jakim wszystkie miniatury są wykonane są godne podziwu.Brawo!
~Rico 4-12-2015 9:59
Widać ,że pociąg jest piękny , ale czy są w środku wagonów przynajmniej skrzynie z pozłacanymi sztabkami
~Miś z Barei 4-12-2015 11:12
Złoty pociąg Kowarach w miniaturze jest wspaniały. A kto chce zobaczyć złoty pociąg w realu to zapraszam do kopania na 65 kilometrze, to tylko 8 metrów ziemi. Co prawda on nie będzie złoty ale w tym przypadku podczas kopania przeżycia, adrenalina gwarantowane, na koniec satysfakcja i szczęście gwarantowane w 100% Będziesz pierwszy i jedyny na świecie który dokonał tego. Pokażesz władzom Wałbrzycha gdzie raki zimują, choć to będzie dla ciebie mało istotne, ważniejsze będzie to że znajdziesz się na pierwszych stronach światowych media. Zapraszamy (najlepiej w nocy) szpadel kupimy za grosze.
~x 4-12-2015 11:14
A bardzo przegotowała tylko tylko trochę przegotowała ta 9 os grupa? I czy pociąg się nie przegotował?
~f 5-12-2015 0:35
zaboberek fajnie ale jeszcze wiele przed tobą pozdraw
~astek 5-12-2015 8:09
W 76 roku w górze Sobiesz byłem z kolegą na grzybach miałem 12 lat przepadkiem odkryłem zasypany właz igliwiem i ściułką na grubości o koło 15 centymetrów siedządz kopałem nogą piętą i znalazłem właz po trudnym otwarcie weszliśmy na dół po nabah 3.może 4 metry na dole były wąskie tory gróbe przewody w smole kable gróba róra napowietrzająca lub woda kolega bał się iść dalej bez latarki bo i miał rację bo kiedyś szczyry zjadły dzieci w ka...le pisali o tym w trybunie i zrezygnowaliśmy na drugi dzień nie mogliśmy trafić miejsca trwały tam prace leśne jak na zamówienie, znam miejsce ale włazu do dzisiaj nie mogę znaleść kiedyś opowiedziałem historię przy piwky kumplom w swoim barze teraz na dzień dzisiejszy pół Piechowic opowiada że było w górze i widziało tory, gówno prawda
~ 5-12-2015 8:26
Skoro lezy to go tam polozyli, zwykle pociagi stoja na kolach...., ten jest wyjatkiem bo lezy. - Redakcjo, troszke stylistyki i nazewnictwa.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group