• Czwartek, 19 września 2019
  • Godz. 16:31
  • Imieniny: Konstancji, Januarego, Teodora
  • Czytających: 6304
  • Zalogowanych: 17
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Ze smakiem są na bakier

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 23 lutego 2010, 12:49
Aktualizacja: 13:26
Autor: Angela
Fot. Film Polski
Tak można krótko scharakteryzować jakość dań w niektórych lokalach. Nieświeże potrawy, spartańskie warunki w kuchni, niedobory farszu w pierogach czy krokietach, niedoważone porcje czy zbyt mała ilość surowca w kawie – to tylko kilka z uchybień, jakie wykryła inspekcja handlowa lub też zgłosili jej konsumenci. A to oznacza, że warto patrzeć na to co jemy i pijemy w restauracjach.

W ostatnim czasie inspekcja handlowa sprawdziła pięć punktów gastronomicznych w Jeleniej Górze i okolicach, większość na wyraźną skargę klientów. Pod lupę wzięte zostały cenniki, wielkości podawanych porcji i czystość pomieszczeń, w których przygotowywane są posiłki. Wyniki nie są zbyt zadowalające.

– We wszystkich punktach, w których byliśmy uwagi były wnoszone do cenników. Przede wszystkim przedsiębiorcy nie uwidaczniają na nich gramatur, ilości porcji wydawanych klientowi. Do jednego punktu mimo interwencji ze strażą miejską, nie udało nam się wejść i za utrudnianie przeprowadzenia kontroli sprawa zostanie skierowana do sądu – mówi Iwona Kozak-Matysiak, dyrektor jeleniogórskiej delegatury inspekcji handlowej.

Jakie skargi zgłaszali klienci? – Wydawanie potraw niezgodnie z zamówieniem, np. zamiast schabowego podano pierś z kurczaka, trudności w egzekwowaniu paragonu, jakość podawanych potraw, np. spalone kotlety czy nieświeże dania oraz zły stan warunków higienicznych w jednym z obiektów.

– Z dwóch placówek pobraliśmy wyroby kulinarne oraz wyroby do badań laboratoryjnych i wyniki wyszły źle. Stwierdziliśmy niedobory surowców np. w pierogach zawartość farszu, w bigosie za mało mięsa, czy za mało surowca w kawie. Jest to sygnał, że nie jest najlepiej – mówi Iwona Kozak Matysiak.

Jak mówią specjaliści przed pójściem do restauracji warto zasięgnąć opinii na temat jakości serwowanego w niej jedzenia. Kiedy takiej możliwości nie mamy, trzeba zdać się na siebie, a w chwili stwierdzenia nieprawidłowości klienci mogą zgłaszać się do inspekcji handlowej przy ulicy Groszowej 1 lub dzwonić pod numerem tel. 75 75 252 40. W odniesieniu do jakości podawanych potraw uwagi można kierować do sanepidu.

- Informacje można przekazywać anonimowo, lub przychodząc do nas osobiście – mówi szefowa inspekcji handlowej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (30) Dodaj komentarz

~!?! 23-02-2010 13:14
Ciekawe jak u nich wypadła kontrola: http://www.jelonka.com/news,single,init,article,26068
~ 23-02-2010 13:17
niedowaRZone ?!? chodzi o wagę czy o warzenie (gotowanie) ?
~ 23-02-2010 13:29
od dawna nie jadamy w knajpach ostatni posilek ktory zjedlismy spowodowal koniec jadania w knajpach -ciezkie zatrucie z biegunka to byl koszmar NIGDY WIECEJ
~ 23-02-2010 13:32
cd,z opini znajomych to porcje obiadowe za pszyslowiowe 10 zeta to porcja dla przeczkolakow
Cień 23-02-2010 14:37
Ja też wolę sobie sam przygotować posiłki. Do 13:17. Chodzi o warzywa, jest ich niedobór.
~MAŁA7362 23-02-2010 14:39
żarełko w Granderoma - polecam
~_Łowca byków 23-02-2010 14:42
A gdzie lista lokali, w których g....ne żarcie podają??? Jak zwykle tajemnica. Ciekawe z jakich środków finansowych utrzymywane są służby zajmujące się takimi badaniami?
~stoktotka 23-02-2010 15:01
a może by ktoś sprawdziłl lokal przy Teatralnej 1 w Domu Kombatanta. tam dopiero by bylo pole do popisu, straszny brud nieprzyjemna załoga, klejące siię naczynia od tłuszczu, a to co podają na talerzu to woła o pomstę do Pana Boga brrrrrr
~clown 23-02-2010 15:40
Inspekcja powinna podawać nazwy tych "restauracji". Może (nagła) mniejsza liczba klientów zmotywowałaby właścicieli do podniesienia jakości usług ?
~koneser truskawek 23-02-2010 16:18
Niestety to prawda... sama ostatnio musiałam się wstydzić przed gośćmi którzy mnie odwiedzili. Jedna z cukierni na ul. Konopnickiej, niedawno otwarta o włosko brzmiącej nazwie. Zamawiamy deser o nazwanie "Truskaweczka" ponieważ jak było widać na zdjęciu i w menu zawierał świeże truskawki. Dostajemy 2 gałki lodów truskawkowych z bita śmietaną i polewą truskawkową. Świeżych truskawek brak. Na nasze zapytanie gdzie są słyszymy "no nie ma, tylko latem..." Wszystko to za jedyne 18 zł ... Uważam, że to przesada chwalić się na deptaku reklamą ze zdjęciami deserów, po czym znacznie odbiegają one od rzeczywistości. Pani kelnerka przed złożeniem zamówienia, słowem się nie odezwała, że nie ma truskawek. Za to później były jakieś chamskie uwagi przechodzącego koło nas personelu " idę na zaplecze po truskawki" ...(podobno po mrożone, bo zapytaliśmy czy już je znaleźli). brak słów, żenada. Za to ceny europejskie.... Niestety w Karpaczu nie było lepiej. Słowem ceny już europejskie a obsługa i jakość jak z "Misia"
~smakosz 23-02-2010 16:38
dlaczego nie zamykają takich obiektów? dlaczego kontrola jest raz na jakiś czas,dlaczego nie przychodzi anonimowo???? liczy się tylko dużo i po kosztach,no i żeby zarobić jak najwięcej!! własciciele chyba zapominają ,że klient więcej nie powróci w takie miejce!!
~edesz 23-02-2010 16:44
Chciałem uczcić 50-lecie obiadem w restauracji. Zaprosiłem żonę i syna do rozreklamowanej restauracji za wsią. 100% dań było odgrzewane. /czyt. nieświeże/. I chociaż od tej pory minęło nieco czasu, to przejeżdżając obok tej sławnej restauracji nie mogę powstrzymać, aby nie wypowiedzieć kilku przykrych słów na temat lokalu i jego właściciela /gastronoma z zawodu/.
~galla 23-02-2010 17:57
to robmy tak wpisujmy gdzie jest zle, nazwa knajpy bez wzgladu czy duza czy mala , bylo zle podac nazwe i taka antyreklama wystarczy aby wlasciciel albo splajtowal albo sie wzial do roboty i nie oszukiwal, bo my placac za posilek nie oszukujemy, nasze pieniadze sa tak samo wazne jak i jego, wiec niech sie naucza traktowac nas z szacunkiem
~miedzianobrody 23-02-2010 19:25
a ja jem tylko pierogi w knajpach...i to o 6 rano w Epoce....barze najwyższych lotów...pierogi od Basi to poprostu niebo w gebie...!!!!
~ 23-02-2010 19:37
A ja polecam" Pasje" na zabobrzu-jedzenie poprostu rewelacyjne ,czysciutko i sympatycznie .
~andżelllo 23-02-2010 20:56
polecam pierogi w metaforze ,pasja jak najbardziej ok ,dobrze zjeść można też w relaxie ale tam wystrój trochę nie fashion :) ,no i oczywiście polecam pizzerię u Zlatka ,najlepsza sałatka to sałatka szefa ,a pizza to orientalna,zawsze dużo napakowane można się najeść do syta od paru lat nie zmienia się na gorsze pomimo zmiany cen energii itp. pełen szacuneczek !!!
~do ~ 23-02-2010 20:59
PASJA ok, ale małe porcje i drogo
ebee 23-02-2010 22:22
Dzisiejszy konsument nie będzie tracił czasu na donoszenie na restauratora do PIH , czy sanepidu. Dzisiejszy klient po prostu zmieni lokal, pójdzie tam gdzie go profesjonalnie obsłużą. Wie o tym konkurencja w Karpaczu i na obrzeżach miasta. A w Jeleniej Górze............. czas się zatrzymał. Niereformowalni , pazerni restauratorzy jednak wkrótce sami wyginą. EBEE
~stanleyowsky35 23-02-2010 23:13
Przecież była taka akcja Jelonkowa. Coś w rodzaju "Ulubione / polecane - knajpa, hotel, pensjonat"?? Generalnie - dla mnie jest nie do wiary, że ktoś może pójść dwa razy do miejsca, gdzie podadzą mu wstrętną, oszukaną kawę. Może pod tym artykułem rozszerzyć wątek. A może Jelonka wydzieli go do odrębnego artykułu. Proszę bardzo. Ja zaczynam: Moje ulubione: Karczma Podgórzanka - Kaczorów. Dobre ceny, miła obsługa, świetne jedzenie, zachowany klimat karczmy, nietypowe dania z dziczyzny (pyszne). Bar/restauracja "A'propos" na tyłach przychodni koło Garbatego Mostku. Dobre ceny, miła obsługa, świetne jedzenie, zachowany klimat, godziny i charakter pracy predystynują to miejsce do odwiedzin rodzinno-obiadowych, wada - brak lanego piwa. Nieczynne sobota/niedziela :-( Restauracja "Al-dente" przy kinie Marysieńka. Kiedyś palce lizać, teraz po zmianie właścicieli lub obsługi - już nie to, ale można jeszcze w miarę dobrze zjeść, za w miarę przyzwoite pieniądze. Niestety bez klimatu. Pizzeria "Palermo" na Sygietyńskiego. Choć wnętrze sterane wizualnie i bez klimatu, to serwuje świetną pizze, od dłuższego czasu - powtarzalny i rozpoznalwalny smak. Do tego niezłe sosy i inne dania. Ceny do wytrzymania. Złoty Klub Bosmana - dawny Tokaj. Nie potrafię obiektywnie ocenić przez dawny sentyment. Nie podadzą już takiego Placka po węgiersku, ani gulaszu, ani naleśników Gundeln - jak kiedyś. Pani Krystyna pracuje już gdzie indziej. Ale dobre piwo, w dobrej cenie zaserwują (jeszcze nie dawno można było spożyć ewenement - lany, ciemny Klostiger). A deska ze smalcem jako dodatek do piwa też jest ciekawa. Inne miejsca: Pizzeria "U Romana" w środku Zabobrza, między Blaszakiem a szkołą 11-tką. Kiedyś kultowe miejsce z miłą obsługą i dobra pizza, niezłym klimatem piętrowej restauracji z kominkiem. Kiedyś to wszystko w dobrej cenie. Obecnie... miejsce dla bogatych. Cena lanego piwa - tylko dla wyższych sfer. "U ducha gór". Kiedyś klimat jak w zakopiańskiej "Zochylinie". Teraz jak w gastronomicznym hipermarkecie. Tłok, hałas, pyszne jedzenie, bardzo wysokie ceny. Golonka super, ale czekać na chleb do niej przez godzinę - to przesada. Odwiedzać poza sezonem. "Przycup w dolinie" - raczej omijać. Urzekająca bodowla z bali nie serwuje nic porywającego. Ceny z kosmosu. Klimat żaden - stoły ręcznie ciosane, a na nich biała porcelana. Umiarkowanie uprzejma obsługa. Plusem - fajny plac zabaw dla dzieci. W tle - niemiła historia z biznesmenem, który zostawił teczkę z grubą kasą przy stoliku... i już jej nigdy nie odnalazł. Hotel "FAN / TANGO" przy wylocie na Karpacz. Tzw. cmentarna knajpa. Kilka lat temu - spędziłem tam przemiły wieczór z miłością mojego życia. Po roku udaliśmy się na uczczenie rocznicy. Ale pan z obsługi grzecznie nas wyprosił, "bo jacyś Niemcy zamówili większy obiad". Już więcej tam oczywiście nie pojadę. Może Niemcy jeszcze przyjadą... Opałkowa Chata. Niby klimat jest, niby jedzenie dobre, niby ceny korzystne... Ale spróbuj zamówić dla rodziny jakąś większą imprezę... Po 22.00 będziesz wojował z zabierającą się do domu kelnerką i ochroniarzem, który z dobrej woli może coś przyniesie z kuchni. Kompletna paranoja. Odwiedzać tylko w sezonie, w godzinach dogodnych dla obsługi i właścicieli. Willa "Smyrna" w Kowarach - ponownie brak obiektywnej oceny przez sentymenty. Jeżdzę tam tylko na piwo i chleb ze smalcem. Siedzę przy kominku a wielki pies drzemie przy nogach. Klimat starego dworu 100%. Restauracja na trasie Jelenia - Karpacz, za Bankiem Genów, po lewej stronie. Nie mogę sobie przypomnieć nazwy. Robiłem tam dwie imprezy rodzinne. Szacun za cenę, jadło, klimat i obsługę!! Jak sobie coś przypomnę, to dopiszę. Chętnie przeczytam uwagi innych gości portalu, o innych miejscach.
~do andżelllo 23-02-2010 23:17
ha ha u chorwacika to nie jest pizza tylko paciara po ktorej wywraca flaki przez 3 dni ale jak dla ciebie najwazniejsze jest "najeść do syta" to ok.z takim wyczuciem smaku najlepiej kup sobie w markecie 2 kg kaszy i ugotuj w oleju taniej wyjdzie i tez najesz sie do syta.
~kola 23-02-2010 23:58
casablanca .... porażka płacisz za coś co jest nieświeże albo nieupieczone , beznadziejna "restauracja"
~clown 24-02-2010 6:41
Przypomniało mi się... chodzi o cukiernię na Bankowej i koło garbatego mostka (ta sama firma), znaną z przepysznych bułeczek o różnym nadzieniu. Ostatnio jednak kupując w weekend można się nieźle naciąć. Raz kupiłam dziecku tort, którego warstwa owocowa była lekko sfermentowana, a drugim razem kilka ciastek kremowych i oponek- były kilkudniowe, twarde. Nie wiem czemu w weekendy nie piecze się już słodkości. Bunt cukierników???? Szkoda, bo ta firma miała u mnie zawsze świetną opinię.
~mariego 24-02-2010 9:24
Polecam pizzerię Da Dami na ul. Wiejskiej. Pizza z pieca jest REWELACYJNA!!! Wszystko świerze, przemiła obsługa! i rewelacyjne ceny! Jeżeli chcecie spędzić miło czas naprawdę polecam! Znalazłem ją przez przypadek i muszę przyznać, że za każdym razem, kiedy mamy ochotę wyjść gdzieś, jedziemy właśnie tam, pizza jest przepyszna! Dobre jedzenie podawane jest równeiż na tyłach Kauflandu, w nowym bloku, nie pamiętam nazwy, ale również można tam dobrze zjeść, choć drożej niż w/w pizzeri. Pozdrawiam
~mniam 24-02-2010 11:40
ta restauracja za Bankiem Genów to Karczma Skalna :) też polecam.
~lula 24-02-2010 11:42
potwierdzam pizza U ZLATKA to breja,najtańsza zmielona wedlina czytaj.tyrolska udaje tam prawdziwą szynkę ,a ich ulubiona przyprawa to sól
~Krzyś 24-02-2010 12:34
Lista na plus: "TABAZA" Plac Ratuszowy - dobry Półmisek Apollo i Artemis oraz Pizza Gyros, zupa fasolowa; "Opałkowa Chata" - mięska z grila; "Zajazd Łojewski" - zupa cebulowa, placek "po węgiersku", łosoś w wieprzowince (nazwy nie pamiętam); "Karczma Karkonoska" Szklarska Poręba - przepyszna dziczyzna z kaszą:); "Chata za Wsią" - mięsa z grila; "U Romana" - zapiekanka z boczkiem; "Pasja" - Carpaccio z wołowiny; "U Zlatka" - sałatka z cevapcici; "A'propos" - placki ziemniaczane z pieczarkami; Pozdrawiam SMAKOSZY:)
~kora 24-02-2010 14:16
ciekawe czy sanepid zajął się ,tym niebywałym smrodem starego tłuszczu,w kurnej chacie?
~smako 24-02-2010 22:05
Diavolo też miało super jadło i pizze ale od dłuższego czasu jest coraz drożej i coraz mniej jedzenia a pizza fe
~socjalista 24-02-2010 22:56
Jak chcę coś dobrego zjeść jadę do Czech ,ostatnio w Radomierzu w knajpie z bali niedojedliśmy drogo i ochyda
~ALVIN 14-01-2014 19:19
Jestem ogromnie rozczarowany jakością obsługi w pizzerii Dalmacja u Zlatka. Obsługa nie liczy się z klientem. Dochodzi nawet do przepychanek i rękoczynów w stosunku do klientów,jeżeli coś jest nie po ich myśli. Sądzę, że takie traktowanie klienta jest bardzo nieprofesjonalne i nie powinno mieć miejsca.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group