Piątek, 18 czerwca
Imieniny: Elżbiety, Marka
Czytających: 5993
Zalogowanych: 20
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zamieszanie wokół pieniędzy dla dzieci w Ruandzie

Środa, 4 lipca 2012, 9:29
Aktualizacja: Czwartek, 5 lipca 2012, 8:00
Autor: red
Jelenia Góra: Zamieszanie wokół pieniędzy dla dzieci w Ruandzie
Fot. Archiwum
– Podczas prelekcji o losie dzieci z Ruandy w Szkole Podstawowej nr 8 w Jeleniej Górze, były zbierane pieniądze na pomoc dla nich. Miała je otrzymać misjonarka, autorka prelekcji, która za kilka dni wraca do Ruandy. Podobno udało się zebrać około 360 złotych, ale te pieniądze do misjonarki nie dotarły – zadzwoniła do nas Czytelniczka, która prosiła o anonimowość. Kobieta pytała, co się z tymi pieniędzmi stało.

Zapytaliśmy o to zastępcę dyrektora SP 8 Barbarę Wołoszyn. Dowiedzieliśmy się, że zbiórka pieniędzy w szkole miała miejsce pod koniec maja (27.05) br. podczas Dni Afryki. - Dzieci wtedy robiły totemy, było wiele konkursów, odbywały się prelekcje, spotkania, koncerty, a także gościliśmy Elżbietę Wardzałę z Polskiej Akcji Humanitarnej oraz misjonarkę z Ruandy. - Zbieraliśmy pieniądze ze sprzedaży wykonanych przez uczniów korali, masek i innych przedmiotów, kojarzących się z Afryką. Uzbieraną sumę, 386 zł i 60 gr, przekazaliśmy Elżbiecie Wardzale z PAH na budowę studni w Ruandzie - opowiada zastępca dyrektora SP 8.

- Początkowo fundusze te miały być przekazane na edukację dzieci z tego kraju, jednak później inicjatorka tego przedsięwzięcia, czyli Elżbieta Wardzała powiedziała, że jest obojętne na jaki cel środki te zostaną przeznaczone. Dla nas było ważne, że możemy tym dzieciom pomóc - dodała. - Natomiast pani misjonarka, która miała u nas prelekcję myślała, że weźmie te pieniądze i zawiezie na misję, na którą niedługo jedzie. My woleliśmy przelać te pieniądze na konto fundacji. Akcja nie jest zakończona, również w przyszłym roku szkolnym będziemy zbierać pieniądze na rzecz pomocy dzieciom w Ruandzie – podkreślała Barbara Wołoszyn. (Szkoła nadesłała nam dowód wpłaty tych pieniędzy - przyp. red.)
Misjonarka Iza Godyń twierdzi natomiast, że ustalenia były takie, że zebrane w szkole pieniądze trafią na misję, w której pracuje. - Mamy pod opieką ponad 60 dzieci, które głodują i każdy grosz się liczy, który możemy wdać na chleb czy ryż dla nich - opowiada. Dlatego, kiedy jestem w kraju, prowadzę m.in. prelekcje zbierając pieniądze na pomoc dzieciom w tym kraju po ludobójstwie, w którym panuje głód - podkreśla.

Twierdzi, że wiedząc o tym, że szkoła nie może przekazywać pieniędzy "do ręki", zapytała, czy podać konto jej Kościoła (Zielonoświątkowego – przyp. red.). - Usłyszałam, że to niepotrzebne, że zebrana suma zostanie mi przekazana. Kiedy jednak mijały tygodnie i i pieniędzy nie było, sama zadzwoniłam do szkoły. Usłyszałam wtedy, że powstało nieporozumienie i że pieniądze zostały przekazane na konto Polskiej Akcji Humanitarnej. Trudno, ale jest mi bardzo przykro, bo za te pieniądze można w Ruandzie kupić dużo jedzenia - dodała.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (22) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group