• Poniedziałek, 10 grudnia 2018
  • Godz. 16:44
  • Imieniny: Bogdana, Daniela, Julii
  • Czytających: 5301
  • Zalogowanych: 14
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 12 października 2018, 6:16
Aktualizacja: Sobota, 13 października 2018, 12:34
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
Wybierając się do biblioteki, warto zapoznać się z propozycjami bibliotekarzy z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. Tym razem radzą nam sięgnąć po: „Buty Ikara. Biografia Edwarda Stachury”, „Co wy,…,wiecie o Rosji?!”, a także po książkę „Pamiętnik Czachy” i audiobook „Stuhrowie. Historie rodzinne”. Swój wybór uzasadniają w recenzjach. Zapraszamy do lektury.

Buty Ikara. Biografia Edwarda Stachury. Marian Buchowski. Dzienniki. Zeszyty podróżne 1, 2. Edward Stachura

12.X.1971 r. w Dziennikach zanotował: „Wieczór. Siedzę w pokoiku na szczycie wieży hangaru dla szybowców, na szczycie góry Szybownik. 561 m nad poziomem morza. Cicho.” Po północy kreśli słowa, które jego wielbiciele znają w nieco zmienionej wersji: „Dzisiaj są moje urodziny/ Które obchodzę bez rodziny/ Daleko, wysoko, wśród manowców/ W pokoiku na wieży hangaru dla szybowców.”

Choć nieodparcie kojarzony z Bieszczadami, to w rzeczywistości był tam prawdopodobnie tylko raz. Podobnie jak w Jeleniej Górze i okolicach. Przyjechał do Jeżowa Sudeckiego, aby spotkać się z reżyserem Witoldem Leszczyńskim i uzgodnić szczegóły scenariusza „Siekierezady”. Przy okazji zagrał epizod w „Rewizji osobistej”, w scenie kręconej na Górze Szybowcowej. Pretekstem do przypomnienia jeleniogórskiego epizodu Edwarda Stachury jest biografia pisarza pióra Mariana Buchowskiego. Autor znał i podziwiał poetę i swojej fascynacji pozostał wierny. Dotarł do kręgu rodzinnego i przyjaciół, nieznanych faktów i dokumentów. Książka jest też próbą analizy fenomenu stachuromanii i odpowiedzi na pytanie, czy twórczość Steda przetrwała upływ czasu. I jeszcze fragmenty: „Po obiedzie zabrałem się wozem do Jeleniej. Chodziłem po mieście. (…). Napisałem wiersz W jeleniogórskiej kawiarni >Kasztelanka>/Stoi przede mną herbaty szklanka. (…). A te dwie w kawiarni, którym pomagałem rozwiązać krzyżówkę. Sam wdzięk.” Ciekawe, czy panie wiedziały, kim był ten tajemniczy mężczyzna? Książki dostępne w zbiorach Książnicy Karkonoskiej(KH)

Co wy,…,wiecie o Rosji?! Jacek Matecki

Na tak postawione w tytule pytanie wielu czytelników mogłoby się trochę oburzyć, oczywiście zakładając, że w miejsce wykropkowane wstawią właściwe słowo. Jedni na dowód, że pewną wiedzę jednak posiadają, przywołają własne podróże, inni przeczytane książki, jeszcze inni prasowe relacje dziennikarzy. No i może się okazać, że po zapoznaniu się z reportażem Jacka Mateckiego, będziemy zmuszeni do weryfikacji własnych poglądów (a może stereotypów?) i przyznania, przynajmniej w myślach, racji autorowi. Zacznijmy od podróży pociągiem: „weźmy na przykład pociąg relacji Moskwa-Workuta. Dystans około dwa i pół tysiąca kilometrów. Nie zdarzyło mi się, aby pociąg choćby był w drodze trzy dni, nie wjechał na stację o oznaczonej porze. Latem czy zimą, jeśli w rozkładzie stoi 12.36, to o 12.36 zatrzymuje się na peronie. Sorry, ale klimat nie ma tu nic do rzeczy. W Terespolu pociągi się spóźniają, a w odległym o kilka kilometrów białoruskim Brześciu, nie wiedzieć czemu, przychodzą i odchodzą punktualnie. „Zaskoczenie? Nawet spore. I tak w zasadzie jest przez cały czas nie tylko z Rosją, ale również z samą książką. Jacek Matecki przedstawił nam relację ze swojej kilkuletniej włóczęgi po tym kraju, napisaną bez specjalnej troski o ciągłość i konsekwencje. Co chwila odbiega od głównego tematu, stosuje wtręty i dygresje. Nie mamy żadnej pewności, w której części Rosji znajdziemy się w następnym rozdziale (chociaż jeden pewnik jest – nie będzie to żadna wielka metropolia, tylko zabłąkana w północnych lasach, zapomniana przez Boga i ludzi wioska). Robi to chyba celowo, żeby nie powiedzieć - manifestacyjnie. Ma gdzieś reguły gatunku, które, według niego, służą bardziej pokazaniu warsztatu piszącego, niż przybliżeniu się do jakiejś własnej prawdy o celu podróży. A jaka jest jego prawda? „Kluczem do Rosji jest przestrzeń. Zamknięta, zaklęta i zakrzywiona. Nie można się z niej wyrwać. Żeby się o tym przekonać, wystarczy wpaść do wsi Szyrokie zagubionej w północnej tajdze. Wyszliśmy kiedyś pod wieczór przed chałupę. W stronę lasu biegnie ścieżka. – Dokąd prowadzi?-spytałem. –Donikąd. Tam nic nie ma. Białe plamy. Będziesz szedł i nigdzie nie dojdziesz. Wróciłem do chałupy i sięgnąłem po atlas. Wyszło, że Sasza ma rację. Wieczorem kładłem się do łóżka z trwożliwym uczuciem, że zasypiam w niebezpiecznym miejscu. W rosyjskim doświadczeniu nic nie wskazuje na okrągłość ziemi. Żaden żagiel nie wynurza się zza horyzontu. Ziemia jest płaska i kończy się nagle. Dalej ani kroku.” Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (KH)

Pamiętnik Czachy – Joanna Jagiełło

Czacha jest rezolutną istotą w wieku lat dziesięciu. Jej marzeniem jest własny pies. Zanim go zdobędzie, pozwoli nam zajrzeć do swojego pamiętnika, w którym zabawnie opisuje zmagania z życiem, szkołą i rodziną. Zapiski uzupełnia osobiście wykonanymi ilustracjami. Lektura obowiązkowa nie tylko dla młodych panien, ale też dla chłopców – bo Czacha to równa dziewczyna – a także ich rodziców, bo każdy odnajdzie w Pamiętniku Czachy siebie. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AJ)

Stuhrowie. Historie rodzinne. Jerzy Stuhr; czytają: Jerzy Stuhr, Maciej Stuhr, Marianna Stuhr

To książka piękna, ciepła, mocno rodzinna i bardzo prawdziwa. Autor w subtelny i delikatny sposób ustawia czytelnika na ,, odpowiednie tory” przypominając o tym jak wielką wartością jest rodzina.
Tej książki nie da się odłożyć na później, przerwać ani na moment. Nie ma tu plotek, sensacji, pikantnych dygresji. Jest życie, prawdziwi ludzie i ich barwne historie. Opowieści aktora o dziadkach, wakacjach, dziecięcych zabawach, przeprowadzkach, relacjach z żoną i codzienności z dziećmi pełne są subtelnej czułości, dystansu do siebie i szacunku do innych. Jerzy Stuhr nie gra tym razem pierwszoplanowej roli, ustępuje miejsca rodzicom, pradziadkom i najbliższym, to oni wykreowali jego charakter i świat.
Jerzy Stuhr napisał te wspomnienia dla swoich dzieci. ,, To dla nich i ich dzieci rekonstruowałem historię naszej rodziny, czasami posiłkując się tylko domniemaniami wynikającymi z suchych dokumentów zachowanych w archiwum domowym. To dług, który spłacam rodzicom, dziadkom i pradziadkom, by przechowywana przeze mnie wiedza przetrwała w następnych pokoleniach, niezależnie od miejsca, gdzie zapuszczą korzenie”. Audiobook dostępny w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AS)

Twoja reakcja na artykuł?

2
100%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~Sted 12-10-2018 17:56
Stachura dzisiaj trochę zapomniany a szkoda, bo może wielkim poetą nie był, ale aura była mocna i wszyscy, którzy łazili po górach ubierali się jak Stachura i mówili Stachurą. Ale to, że był w Jeleniej , to zaskoczenie. Dobrze że ktoś to wyciągnął i przypomniał.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2018 Highlander's Group