Sobota, 28 maja
Imieniny: Jaromira, Justyny
Czytających: 3659
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com

Piątek, 1 kwietnia 2022, 7:58
Autor: KK
Jelenia Góra: Zaczytaj się z Jelonką.com
Fot. Książnica Karkonoska
Tym razem panie bibliotekarki z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej polecają tytuły: „Strzelecki. Śladem nadziei” Magdaleny Grochowskiej, „Dom dla Doma” Wiktorii Ameliny oraz „Śmiech diabła” Agnieszka Miela. Taki wybór uzasadniają w swoich recenzjach. Zapraszamy do lektury.

Strzelecki. Śladem nadziei. Magdalena Grochowska

Jak to jest być idealistą a jednocześnie człowiekiem wątpiącym, pełnym wahań, szukającym zawsze drugiej strony, dopuszczającym do głosu rozterki wieloznaczności, w czasach, które żądają deklaratywności i nie uznają odcieni szarości? Czy były w ogóle inne czasy? Czy była kiedyś dobra epoka dla kogoś, kto uważał, że biblijne „tak tak, nie nie” zbyt szybko osądza, a jeszcze szybciej potępia? Bohater książki Magdaleny Grochowskiej, choć przeżył prawie siedemdziesiąt lat, chyba nigdy nie odczuł komfortu słusznego wyboru. Obiekcje, sceptycyzm, zastrzeżenia były wpisane na stałe w jego postawę. Dlaczego? Bo po drugiej stronie każdej idei, obowiązującej wykładni dziejów i rzeczywistości stoi człowiek, a tego łatwo skrzywdzić. Czy nie lepiej dać mu szansę na zmianę? Jan Strzelecki jest być może najważniejszym polskim myślicielem XX wieku. Dziś zupełnie zapomnianym. Jego książkę, która uwiodła niejeden umysł, a przynajmniej wywołała niekończące się dyskusje – mam na myśli „Próby świadectwa” – pokrywa kurz, nie tylko niepamięci, całkiem realny. A przecież aż się prosi, żeby o nim rozmawiać, bo idealizm jego ducha często wzbudzał kontrowersje i niezgodę otoczenia. Inaczej mówiąc, życiorys miał bardziej niż niejednoznaczny, a w tle historię wielu dramatycznych przełomów. Socjolog, utopista, intelektualista, badacz postaw etycznych, autor rozważań moralnych – jak to dzisiaj brzmi? Jak opowieść o człowieku z innej planety. A i Magdalena Grochowska niczego nie ułatwia. Napisała rzecz trudną, nielinearną, bo jak w drapieżnych i bezwzględnych czasach opowiadać o braterstwie, humanizmie, poszukiwaniu sensu? I jak w tym kontekście znaleźć wytłumaczenie dla okoliczności śmierci Strzeleckiego? Pobity przez przypadkowych młodych ludzi, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń 11 lipca 1988 roku. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (KH)

Dom dla Doma. Wiktoria Amelina

„Urodziłem się w niedzielę, w lutym, w ukraińsko - rosyjsko - polsko - żydowskiej rodzinie głównego księgowego berdyczowskich zakładów odzieżowych, które akurat się zamykały. Zapewne właśnie to wpłynęło na moje pieskie życie.” Na imię dostał Dominicus, był pudlem królewskim z ciemniejszą łatką na uchu. Ta łatka również wpłynęła na jego pieskie życie. Dom miał jednego Pana, tak myślał nawet wtedy, kiedy Pan zawiózł go do córki do Lwowa. Las i staw z kaczkami zamienił się w mieszkanie w kamienicy w pięcioma kobietami i pułkownikiem. Dom stał się cichym słuchaczem ich opowieści, towarzyszył ich zapachom, poznawał tajemnice. Powoli stawał się rodzinną kroniką i opiekunem na czterech łapach, splatał historie w jedną, lwowsko - azersko - ukraińsko - rosyjsko - polską. Lata dziewięćdziesiąte w Ukrainie były czasem przełomu gospodarczego i odzyskania niepodległości, społeczeństwo wciąż jednak było podzielone i wielu szukało swojej tożsamości oraz szansy na przyszłość. Ludzie wirowali pomiędzy zajęciami, zmartwieniami, marzeniami, a w tym zamieszaniu stał Dom i wszystko to widział, i był mądrzejszy niż niejeden człowiek. „Dom dla Doma” to refleksyjna gawęda o poszukiwaniu domu, nie tylko dla Doma, wciągająca opowieść o zapyziałym Lwowie i jego mieszkańcach, historia Ukrainy i Ukraińców budzących się na Majdanie i piękna baśniowa nuta o niewidomej dziewczynce, tajemniczej skrzyni i psie, który wiedział i przeczuwał. Wolałabym, żeby książka nie miała ostatniego rozdziału, chociaż to on mnie przekonuje, że psy zasłużenie trafiają do raju. Może to jednak wszystko jest zmyślone, jak zmyślone są historie dotyczące pochodzenia przedmiotów w antywariacie Oli? Może faktycznie tylko pies jest prawdziwy?
„Ściany są grube, ale szpary w drzwiach pozwalają historiom uciekać i poszukiwać schronienia. Historie za wszelką cenę chcą się uratować, …”. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Śmiech diabła. Agnieszka Miela

W tej powieści wkraczamy do bardzo bezwzględnego świata, którym rządzi przemoc i stare bóstwa. Na samym początku poznajemy dwóch głównych bohaterów w czasie, kiedy oboje byli dziećmi. Bertram przybywa do wioski Wilgi - małej rudowłosej dziewczynki i w tym momencie ich losy się splatają. Dziewczynka postanawia się zaopiekować chłopcem. W późniejszym czasie Bertram staje się jej przybranym bratem, chroni ją i rozumie jak nikt. Kiedy dziewczyna już jako nastolatka ma zostać wydana za mąż, za człowieka który jest dużo starszy od niej, on pierwszy staje po jej stronie, gdy ta zrywa zaręczyny wbrew woli swojego ojca. Cała sytuacja się komplikuje, kiedy wioska zostaje zaatakowana, a Wilga musi uciekać przez las, który odwiedzają różne mroczne duchy. Natomiast Bertram jak się okazuje nie może uciec ani przed swoim pochodzeniem, ani przed swoją przeszłością związaną ze swoim brutalnym ojcem, ale także rodem, pochodzącym od starożytnych bogów.
Książka jest w bardzo słowiańskim klimacie. Pojawia się tam bóstwo, które przypomina Światowida, ale opisy natury też przywodzą na myśl dawne czasy pogan, chociażby las, przez który musiała błądzić Wilga. Gdy czyta się o jej wędrówce można wręcz poczuć unoszący się w powietrzu zapach wilgotnej ziemi po deszczu. Główna bohaterka skradła moje serce już od samego początku swoją siłą, hardością, uporem ale też dzikością. Jej historia nie jest pozbawiona smutku, spotkało ją wiele tragedii. Straciła matkę , a jej własny ojciec nie potrafi jej dostrzec, ponieważ nie jest chłopcem. Wilga tak bardzo nie chce być kobietą, że próbuje zmieniać swój wygląd. Obcina włosy, tak by wyglądać bardziej męsko i wreszcie być chcianą przez swojego ojca.
W książce znajduje się bardzo dużo opisów przemocy, więc może to nie być odpowiednia lektura dla osób wrażliwych. Jak na debiut powieściowy, autorka poradziła sobie bardzo dobrze. Bardzo ciekawy pomysł na historię, ale też przedstawione w nim zapachy są niesamowite. Każde miejsce ma charakterystyczny zapach, z którym można go powiązać. Serdecznie polecam.
Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (PW)

Twoja reakcja na artykuł?

1
100%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group