Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 17 maja
Imieniny: Weroniki, Sławomira
Czytających: 10811
Zalogowanych: 27
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Za zaległości, wartości dwumiesięcznego czynszu, rzemieślnik stracił lokal

Środa, 25 lipca 2012, 9:13
Aktualizacja: Czwartek, 26 lipca 2012, 8:53
Autor: (bc,Angela)
Jelenia Góra: Za zaległości, wartości dwumiesięcznego czynszu, rzemieślnik stracił lokal
Fot. Angela
Pan Wojciech od lat naprawia sprzęt elektroniczny, ma zakład przy ul. Różyckiego. Kiedy jego kontrahenci zaczęli zalegać mu z opłatami, on zaczął zalegać miastu z czynszem. – Obiecałem, że wszystko spłacę, ale skończyło się eksmisją, bo nie o pieniądze chodzi, ale o to, że mój lokal komuś obiecano – mówił nam. Komornik pojawił się w czwartek (18 lipca). Kiedy dowiedział się, że właściciel serwisu przebywa w szpitalu, odstąpił od czynności.

W czwartek pod Zakładem Serwis Elektronika, przy ul. Różyckiego w Jeleniej Górze pojawił się komornik z asystą policji, żeby zająć lokal. Przyszli też znajomi pana Wojciecha i okoliczni mieszkańcy. - Jak można być tak bezdusznym i robić eksmisję zakładu pod nieobecność właściciela, który jest w szpitalu! Na dodatek sprzęt elektroniczny ma być wywożony w tragicznych warunkach, bez żadnego zabezpieczenia! - denerwował się Bogusław Michalak, który przyglądał się komorniczej akcji. - Ten właściciel to mój znajomy, przez wiele lat prowadził zakład usługowy, naprawiał sprzęt. Ludzie go tu oddawali z całej okolicy. A teraz coś takiego! Nie można było poczekać aż właściciel wyjdzie ze szpitala, wyda sprzęt ludziom i sam wpuści komornika? – pytał mężczyzna.

- No i te warunki wywozu. Telewizory plazmowe mają trafić na „pakę” ciężarówki, bez żadnego zabezpieczenia, im przecież nawet kurz szkodzi – mówili nam studenci politechniki wrocławskiej, którzy też byli na miejscu zdarzenia. - Trochę się na tym znamy – mówił Paweł Osypik, jeden z nich.

Komornik nie chciał z nami rozmawiać. Odesłał nas do Izby Komorniczej we Wrocławiu. Skontaktowaliśmy się z jej wiceprezesem Karolem Kułakowskim. - Wszystkie czynności, które podjął komornik były zgodne z prawem. 15 czerwca br. został ustalony termin eksmisji serwisu elektronicznego na czwartek, 19 lipca i w tym dniu na miejscu zjawił się komornik w celu wykonania tej decyzji. Kiedy okazało się, że lokal jest zamknięty i nie ma właściciela, zapadła decyzja o otwarciu pomieszczenia. Podczas wykonywania tych czynności komornik otrzymał informację, że właściciel eksmitowanego serwisu jest w szpitalu. Mimo, że miał prawo kontynuować eksmisję, odstąpił od niej – wyjaśniał.

- Z własnej, dobrej woli pojechał do szpitala. Sprawdził, że dłużnik rzeczywiście jest hospitalizowany i na miejscu spisane zostało porozumienie, w którym termin opuszczenia lokalu został przedłużony do 30 lipca br. - mówił nam Karol Kułakowski. - Do tego czasu dłużnik zobowiązał się dobrowolnie opuścić lokal. Przepraszał on komornika, że nie zgłosił mu swojego pobytu w szpitalu. Tłumaczył, że dostał ataku i nie zdążył. Przekazał on również klucze do lokalu swojemu pracownikowi, który ma przewieźć sprzęt w inne miejsce – podkreślał wiceprezes.
Udało nam się telefonicznie porozmawiać z panem Wojciechem, który jest w szpitalu. - Ten lokal, z którego mnie wyrzucają, miasto mi dało 10 lat temu w zamian za pomieszczenie przy ul. Groszowej, bo tamto zostało sprzedane - opowiadał.

- Przy Różyckiego wyznaczono mi ogromny czynsz – 2,5 tys. zł miesięcznie. Pisałem do prezydenta o obniżenie wysokości opłat, wielokrotnie z nim rozmawiałem, ale bezskutecznie – twierdził rzemieślnik. - Prowadzimy serwis urządzeń dla 48. producentów sprzętu. Kiedy oni mają problemy, my również. Ostatnią rozmowę z prezydentem odbyłem kilka miesięcy temu. Prosiłem o obniżenie czynszu i podatku, rozłożenie długu na raty. Mówiłem, że kiedy zamknę działalność, pięć rodzin zostanie bez środków do życia. Prezydent powiedział, że jego to nie obchodzi – opowiada pan Wojciech.

- Zatrudniamy trzy osoby niepełnosprawne, jedna z nich pracuje u nas od ponad 30. lat. Od 40. lat bezpłatnie szkolimy uczniów ZST Mechanik, których na stażach przygotowujemy do egzaminu zawodowego. Mam mnóstwo dyplomów i podziękowań z ministerstwa, ze szkół. Od miasta nigdy nie dostałem żadnej pomocy – mówił właściciel serwisu. - Pięć miesięcy temu mój dług, po interwencji przewodniczącego rady miasta, został rozłożony na raty. Spłacałem go aż do czasu, kiedy dwa miesiące temu przyszedł kolejny krach. Nie o zadłużenie tu jednak chodzi, bo ono wynosi około 5,8 tys. zł. Ten lokal jest po prostu już komuś obiecany. Ja już nie mam siły walczyć. Poddałem się – twierdził rozgoryczony.

Lucyna Januszewska, zastępca dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Jeleniej Górze: W tej sprawie zapadł prawomocny wyrok eksmisyjny, którego mu nie możemy cofnąć. W takim przypadku niezależnie od wysokości zadłużenia, to właściciel lokalu, czyli prezydent podejmuje decyzję czy kontynuuje współpracę z najemcą czy nie. My jesteśmy tylko wykonawcami tych decyzji. Mamy swoje procedury, których musimy się trzymać: najpierw upominamy dłużnika, później wzywamy do zapłaty, ponownie wzywamy do zapłaty i kierujemy sprawę do sądu. Tak było i tym razem.

- Jest to przykra sprawa, ale takie są zasady, że jeśli najemca zalega z czynszem dłużej niż przez dwa miesiące musimy rozpocząć procedurę eksmisyjną. Ten najemca współpracował z nami od lat i to nie był jedyny zadłużony lokal, który wynajmował od miasta. Nie mogę jednak mówić o szczegółach tej sprawy, bo zabrania mi tego ochrona danych osobowych. Nie proponowaliśmy najemcy innego lokalu zastępczego, bo takich nie mamy. Jak każdy przedsiębiorca może on startować w przetargach na wynajem lokali użytkowych, jednak nie może być zadłużony wobec miasta - dodała.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
690
Dobry pomysł
50%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy tracą fortunę przez promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Kultura
"Nocny łowca" nadchodzi
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group