• Sobota, 24 sierpnia 2019
  • Godz. 22:52
  • Imieniny: Bartłomieja, Bartosza, Haliny, Jerzego
  • Czytających: 5880
  • Zalogowanych: 3
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wychowanie czy demoralizacja

Wiadomości: REGION
Niedziela, 7 czerwca 2009, 7:29
Aktualizacja: Poniedziałek, 8 czerwca 2009, 10:14
Autor: Ania
Fot. Ania
Częstymi sprawcami czynów karalnych są… podopieczni ośrodków wychowawczych. Czy działanie tych placówek daje młodym szansę na socjalizację i powrót na drogę uczciwości?

Marian Masalski, dyrektor Zespołu Placówek Resocjalizacyjno – Wychowawczych w Szklarskiej Porębie tłumaczy, że w procesie wychowawczym popełnia się wiele błędów, a winić za to należy postępowanie sądu, który daje szansę małoletniemu przestępcy.

Osobę, która popełniła przestępstwo umieszcza się bowiem w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, zamiast w Zakładzie Poprawczym. W ten sposób młodemu człowiekowi wydaje się, że nikt mu nic nie zrobi, a w przypadku kolejnej wpadki trafi po prostu do ośrodka wychowawczego. Negatywnie wpływa to także na jego kolegów z placówki.

– Do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii powinny przychodzić dzieci, które są zagrożone demoralizacją, czyli głównie nieletni nie uczący się, z którymi nie potrafią poradzić sobie nauczyciele i pedagodzy w szkole. Tymczasem trafiają do niego często osoby, które popełniły już czyny karalne. Ze swojej strony staramy się jednak pracować ze wszystkimi i robić wszystko, żeby zdobyli zawód (w naszym przypadku to kucharz małej gastronomii) i zaczęli normalne życie – mówi Marian Masalski.

Obecni nieletni przestępcy to nie tylko dzieciaki kradnące pieniądze czy inne przedmioty. To osoby potrafiące pobić, a nawet spowodować zagrożenie życia swojego rówieśnika lub osoby dużo starszej. Często łączą się w grupy, siejąc spustoszenie w okolicy. Tutaj pojawia się pytanie po co w ogóle funkcjonują ośrodki wychowawcze, skoro i tak mali bandyci z nich uciekają i robią, co im się podoba? Wydaje się nierealne, żeby 15-letni chłopak czy dziewczyna, którzy nauczyli się już żyć w określony sposób, nagle zejdą na dobrą drogę. Są wychowani w taki i nie inny sposób, a ich dzieci najprawdopodobniej powielą błędy swoich rodziców.

Marian Masalski: – Trzy lata temu zdecydowaliśmy, że w naszej placówce będą przebywać jedynie chłopcy, bo z dziewczętami było często znacznie więcej problemów, a dodatkowo wpływały negatywnie na zachowanie kolegów. Potrafiły nawet namawiać do popełniania przestępstw. Ośrodek niestety nie posiada danych, ile osób kończących edukację w jego murach wychodzi na prostą i za bramą zaczyna normalne życie.

Rozrabiaki z ośrodków wychowawczych
Ostra jazda bez prawka
Na początku maja policjanci ze Szklarskiej Poręby zatrzymali kierującego samochodem marki Toyota. Prowadzący jechał tak, jakby był pijany. Nie zatrzymał się do kontroli. Policja zaczęła ścigać auto. Po około dwóch kilometrach, prowadzący i pasażer porzucili auto i uciekli. Udało się ich znaleźć po dwóch godzinach poszukiwań. Okazało się, że byli to chłopcy w wieku 16 i 17 lat, którzy uciekli z Zespołu Placówek Resocjalizacyjno Wychowawczych w Szklarskiej Porębie. Toyotę ukradli spod wyciągu pod Szrenicą i postanowili sobie nią pojeździć. 17-latek trafił do policyjnego aresztu. Odpowie za kradzież z włamaniem za co grozić mu może nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Drugi ze sprawców został umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka w Legnicy.

Złodzieje spod Śnieżki
W drugiej połowie miesiąca swoimi złodziejskimi umiejętnościami wykazali się zaś 13-latek i jego starszy kolega. Okradli jeden z kiosków w Karpaczu, narażając właściciela na ponad tysiąc złotych strat. Ich łupem były słodycze, napoje i kredki. Policjanci po ustaleniu rysopisu sprawcy szybko dotarli do 13-latka, również wychowanka jednej z placówek wychowawczych w regionie. Chłopiec ten ma jeszcze na swoim koncie kradzież pieniędzy z jednego z warzywniaków pod Śnieżką. Obecnie ich sprawa jest rozpatrywana przez Sąd Rodzinny.

„Recydywa” małolata
Policjanci z Karpacza ustalili i zatrzymali 14-letniego ucznia jednego z ośrodków wychowawczych w regionie podejrzanego o kradzież z włamaniem do budynku jednorodzinnego w Karpaczu. W miniony poniedziałek chłopak wykorzystując nieobecność domowników włamał się budynku jednorodzinnego i ukradł przedmioty o łącznej wartości około 400 zł. 14-latek do tego budynku tego samego dnia wszedł dwukrotnie. Za pierwszym razem ukradł czapkę i czekolady, a za drugim aparat fotograficzny. Funkcjonariusze odnaleźli skradzione przedmioty na strychu innego z budynków w Karpaczu, gdzie 14-latek je ukrył. Chłopak był już wielokrotnie notowanych za podobne przestępstwa. Decyzją sądu rodzinnego za poprzednie czyny karalne trafił do Schroniska dla Nieletnich. Za popełnione przestępstwa kolejny raz odpowie przed sądem rodzinnym.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~Jędruś z Jelonki 7-06-2009 9:23
Ma racje Pan Dyrektor Masalski. Polski system resocjalizacyjny z sądami rodzinnymi i dla nieletnich i wszelkiego rodzaju placówkami opiekuńczymi nie spełnia zadania. Z placówek wychodzą bardziej zdegenerowane jednostki jak do nich trafiają. A wszystkiemu winny jest system opiekuńczo - karno-wychowawczy, ubogi ze wzglądu na brak pieniędzy. Ten system nikogo nie poprawi.
~wie39 7-06-2009 9:25
Gość ma rację-małolaty dobrze wiedzą że są bezkarni
ago. 7-06-2009 10:23
Życie potwierdza, że Pan Dyrektor Masalski ma rację. Wynika to nawet z artykułów publikowanych przez portal Jelonka.com. Sędziowie zbyt niefrasobliwie kierują do placówek wychowawczych zamiast do "poprawczaków" małolatów, którzy swoim postępowaniem dają przykład tym spokojniejszym, potęgując ich brak przystosowania do życia w społeczeństwie. Może sędziowie raczyliby wziąć pod uwagę argumenty zwykłych ludzi, którym przyszło obcować na codzień ze zdegenerowanymi nastolatkami. Może wezmą pod uwagę to co opisano w tym artykule, bo to zapewne nie jest odosobnione zjawisko, odnoszące się tylko do naszego miasta.
~jest 7-06-2009 10:55
tak najlepiej wszystkich małoletnich przestępców zamknąć razem niech sie uczą od siebie nowych patentów na kradzieże itp
ago. 7-06-2009 10:59
A tak w ogóle to bardzo dobry artykuł.
ago. 7-06-2009 11:34
Oczywiście "na co dzień" obcować.
~tiaa 7-06-2009 12:13
moze niech sie słoneczko wypowie na te tematy
~czarna ręka 7-06-2009 13:55
Mieszkam 200m od takiego ośrodka-więc nie będę tego komentować bo brak mi już sił,cierpliwości i słów do nich i chorego polskiego prawa.
~ 7-06-2009 14:22
wybudowac obozy pracy dla maloletnich kryminalistow
Cień 7-06-2009 15:59
Najlepszą karą było by zamykanie takich degeneratów w jedno osobowych celach, ciężka praca, chleb i woda a nie wysyłanie ich na wczasy, gdzie mają lepiej, jak co po niektórzy w domu, jeszcze my za to płacimy.
~E.P. 7-06-2009 16:05
Młodociany, za popełnione przestępstwa, powinien odpowiadać jak dorosły.Bez względu na to czy ma 12 czy 13lat. Wiedząc ,że za popełniony czyn nie poniesie kary, sam sobie ustala kodeks postępowania. Myślę, że mogłaby tu pomóc telewizyjna "Niania",skoro Zespół Placówek Resocjalizacyjno-Wychowawczych nie może sobie z tym problemem poradzić. A więc dzwońmy!
~sowa 7-06-2009 20:50
Moze powinnismy popatrzec na tych mlodych ludzi z innej strony,brak odpowiedzialnosci najblizszych,otoczenia skrzywilo ich zyciowe plany chcac resocjalizowac potrzeba kadry specjalistow psychologow,socjologow,dobrych pedagogow,ktorzy potraktuja tych mlodych ludzi rkwnorzednie z ich rowiesnikami bez stempla przestepczego,Ktorzy potrafia pokierowac,ci mlodzi ludzie potrzebuja drogowskazow i troche serca. Mozna zorganizowac przywojskowe grupy szkoleniowe maloletnich z nauka czy przysposobieniem zawodowym. To sa czesto mlodzi ze slaba psychika wewnetrzna i z teatralnym zewnetrznym cwaniactwem.Wiezienia dzialaja destruktywnie ,moze instytucje maja problemy z indywidualnym zorganizowaniem czasu np.sobotnio-niedzielne wyprawy w gory itp.Los tych ludzi wystarczajaco skrzywdzil oni potrzebuja pomocy a nie wiezienia.
~Jolanta 38 7-06-2009 20:54
Jestem niestety wielokrotnie świadkiem, klimatów, które mają miejsce w placówce pogotowia opiekuńczego w Jeleniej Górze przy ul. Kraszewskiego (mieszkam w sąsiedztwie). MASAKRA !!!!!!!!!! Biedne dzieciaczki w wieku ok. 8-12 lat, wychowujące się w towarzystwie tych starszych 15-17 lat, ćpających, pijących, gorszących i wszystko inne co można sobie wyobrazić. Szkoda i jednych i drugich. Kiedy coś się zmieni w tym pieprzonym kraju ?!! Czy naprawdę nie ma możliwości odizolować tych mniejszych od tych starszych, prawie dorosłych. W wekendy w całym tym ośrodku jest maksymalnie 1-2 wychowawców. Obserwując i słuchając, jak się zwracają do swoich podopiecznych, ma się wrażenie, że to są osoby z przypadku. Może jestem w błędzie, ale moim zdaniem taki ośrodek to szkoła na przyszłych kryminalistów.
HankaOdRumcajsa 8-06-2009 21:50
Oj Jolanta! Albo sie przyzwyczaisz albo się męczyć będziesz i zadawać będziesz pytania na które nigdy nie będzie odpowiedzi.
~Janka 22-06-2009 20:11
Dano dzieciakom zbyt wiele praw, a zapomniano o obowiązkach... Czyja to wina? Dorosłych:(
~grazyna g. 24-05-2011 22:03
Witam, miło pana zobaczyć :) pewnie pan nie pamięta wszystkich swoich wychowanków, lecz w drugą stronę jest zupełnie na odwrót :) co do artykułu, podzielam raczej poglądy pani sowy, potrzeba serca i czasu.... choć z drugiej strony wsypanie wszystkich do jednej szuflady szkodzi zapewne wszystkim. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group