Niedziela, 29 listopada
Imieniny: Błażeja, Saturnina
Czytających: 2896
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wróciła zima! Na fotografiach w „Alibi”

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 10 lutego 2011, 21:23
Aktualizacja: Piątek, 11 lutego 2011, 8:21
Autor: TEJO
Fot. TEJO
A my zimy nie lubimy! Zwłaszcza teraz, kiedy wiosnę czuć w powietrzu, choć do końca najchłodniejszej pory roku jeszcze grubo ponad miesiąc. Polubimy jednak zimowe epizody zamknięte w kadrach zdjęć Małgorzaty Bączek, które od dziś wiszą w mrocznym wnętrzu Pubu „Alibi” przy ulicy Krótkiej w Jeleniej Górze.

Utrzymane w skromnej palecie barw lub monochromatyce fotografie Małgorzaty dalekie są jednak od stereotypowego wyobrażenia krajobrazu zimowego kojarzonego ze śniegiem po pachy, czy też pejzażu górskiego z zaśnieżonymi szczytami. Autorka wprawdzie sfotografowała kilka ujęć tradycyjnych, jednak najbardziej skoncentrowała się na szczegółach.

Detale – jak to detale – na pozór niedostrzegalne, nie uciekną przez wnikliwym okiem obserwatora, który w pozornie nieciekawej bryłce lodu, czy też soplu upatrzy małe dzieło sztuki stworzone siłą natury. Taką obserwatorką okazała się Małgorzata Bączek, dla której zimowa wystawa jest drugą autorską ekspozycją. Pierwszą, „Mistrz i Małgorzata”, można było zobaczyć podczas ubiegłorocznego „Foto-ruszenia”. Zima widziana okiem autorki nie jest groźna, mroźna i odpychająca. Jej oblicze charakteryzuje raczej blask lodowej „biżuterii”, uderzający oglądających blaskiem słońca odbijającym się w soplowych figurach. Jest też oczywiście śnieg, który "usiadł" wygodnie w zapomnianym miękkim fotelu, tworząc dodatkową, choć z pewnością zimną i mokrą poduchę.

Dzisiejszy wernisaż przypominał otwarcia wspomnianego właśnie festiwalu fotografii. Do obejrzenia zdjęć zaprosiła zebranych Agnieszka Romanowska, organizatorka „Foto-ruszenia” i animatorka życia fotograficznego w Jeleniej Górze. Podkreśliła, że Małgorzata Bączek pracuje na co dzień jako grafik w Karkonoskim Domu Numizmatycznym, ale rzadko kiedy wybiera się gdziekolwiek bez aparatu fotograficznego. Z całą pewnością skutkiem tej przyjaźni z fotografią są zdjęcia na ekspozycji w „Alibi”. Jak powiedziała autorka, znaczna większość prac powstała w Cieplicach. Warto więc wstąpić do pubu przy ulicy Krótkiej nie tylko w celu konsumpcji trunków i napitków, lecz także po „coś miłego” dla oczu i ducha. Dodajmy, że ciekawym uzupełnieniem wystawy jest naścienne malowidło Katarzyny Titow-Gawryłojek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group