• Środa, 16 października 2019
  • Godz. 21:07
  • Imieniny: Ambrożego, Gerarda, Gawła
  • Czytających: 7883
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wodne harce Morsów i Bieg Icemana w Przesiece

Wiadomości: Region
Niedziela, 29 grudnia 2013, 7:32
Aktualizacja: Poniedziałek, 30 grudnia 2013, 6:34
Autor: Hew
Fot. Mea
– Zimno jest naszym przyjacielem i nauczycielem. W połączeniu z treningiem mentalnym i oddechowym pozwala ono zapanować nad własnym układem immunologicznym. To powoduje, że nie chorujemy – przekonywał w piątkowy wieczór w pizzerii Liczyrzepa w Przesiece Wim Hof, zwany Icemanem.

Natomiast już następnego dnia – w sobotę 28 grudnia – ci, których zachęcił swym wystąpieniem oraz liczne grono – przybyłych zarówno z Polski, jak i z zagranicy – innych osób, wzięło udział w tradycyjnej przesieckiej Kąpieli Morsów oraz – rozgrywanym po raz drugi – Biegu Icemana.

Obydwa wydarzenia miały miejsce przy temperaturze powietrza około 5º C i silnym wietrze. Pierwsi – spośród przybyłych niemal z całego kraju 60 Morsów – zanurzyli się w nurcie Wodospadu Podgórnej punktualnie o godzinie 12. Wśród kąpiących się były zarówno kobiety, jak i mężczyźni, a także kilkuletni chłopiec.

Jedni wbiegali do wody szybko, inni wchodzili powoli i statecznie, by po chwili zagłębić się w niej po szyję. Kąpiele trwały na ogół po kilka minut, a wynurzający się z nurtu Podgórnej mieli lekko zaróżowione ciała. Po wyjściu, jedni szybko wycierali się i ubierali, a inni krążyli jeszcze chwilę w kąpielowych strojach wokół wodospadu.

- Czy było bardzo zimno? – zapytaliśmy jednego z Morsów, którym okazał się być przedsiębiorca ze Strzegomia. – Nie, dzisiaj jest ciepło i woda także niezbyt chłodna. Nie poczułem więc na skórze tego charakterystycznego „mrowienia”, jakie towarzyszy kąpielom przy ujemnych temperaturach powietrza. Ale i tak było fantastycznie. Czuję się świetnie, podobnie zresztą jak podczas biegów średniodystansowych i na nartach, które już od kilku lat uprawiam.

Reszta Morsów również wyglądała na zadowolonych. Szczególnie jednak cieszyli się ci spośród nich, którzy zwyciężyli w Konkursie na Najciekawsze Nakrycie Głowy, a byli to dwaj panowie w czapeczkach przypominających muchomora i rycerski hełm oraz pani w „kapeluszu” z garnka przyozdobionego marchewką, co sugerowało śniegowego bałwana.

Ledwie zakończyła się kąpiel Morsów, a już – o godzinie 13.00 – na liczacą 15 km trasę wyruszyło 42 uczestników Biegu Icemana z Wimem Hofem na czele. W kwadrans później wystartowali – w liczbie 58 osób – biegaczki i biegacze na krótszą 5-kilometrowa pętlę.

Gdy odziani w krótkie spodenki panowie oraz panie w szortach i podkoszulkach podążali leśnymi szlakami ku Drodze Sudeckiej, wokół Wodospadu Podgórnej trwała wyśmienita zabawa. Około 300 osób, które przybyły by podziwiać wyczyny Morsów i biegaczy, piekło przy ognisku kiełbaski oraz raczyło – przygotowanymi przez przyjaciół imprezy – specjałami w postaci grzańca, bigosu, zupy grochowej i wyśmienitych ciast. Każdy płacił za nie ile chciał i mógł, a środki zgromadzone ze sprzedaży smakołyków przeznaczone zostaną na zakup przenośnej sauny, która – być może już za rok – służyć będzie uczestnikom kolejnej kąpieli i biegu.

Czas spędzany na łasuchowaniu i rozmowach ze starymi oraz nowo poznanymi przyjaciółmi mijał niepostrzeżenie i nim się obejrzeliśmy na mecie pojawili się zwycięzcy krótszej pętli Biegu Icemana. Byli nimi w kolejności: Monika Romańczuk, Ewa Gdowska, Justyna Fedyczkowska ( w kategorii kobiet) oraz panowie: Marek Leśnicki, Paweł Ślusarczyk i Artur Brychcy. Natomiast kilkanaście minut później powitaliśmy triumfatorów biegu na 15 km, którymi okazali się – w kolejności zajmowanych miejsc – panie: Marzena Mizera, Paulina Janik, Joanna Krez-Kurowska oraz panowie: Jan Szturo, Artur Rychli i Wojciech Turlaj. Wszystkie te osoby otrzymały – obok pamiątkowego medalu, jaki przypadł w udziale każdemu z uczestników biegu – nagrody ufundowane przez jednego ze sponsorów imprezy firmę Columbia, produkującą odzież sportową.

Drugi przesiecki Bieg Icemana miał oczywiście zwycięzców, lecz za jego bohaterów można uznać wszystkich, którzy zdecydowali się wystartować na niełatwą górską trasę, zmierzyć się z własnymi słabościami oraz przetestować swój organizm. A warto dodać, że ukończyły go wszystkie startujące osoby. W sumie była to setka pań i panów, którzy – gdy rozdano już nagrody i opadły pierwsze emocje – spożywając w ośrodku Kaliniec posiłek regeneracyjny dzieli się wrażeniami z trasy.

Jedni zwracali uwagę na dokuczliwy, porywisty wiatr. Inni opowiadali o zdradliwych liściach, pod którymi kryły się śliskie kamienie. Wszyscy natomiast chwalili przepiękne przesieckie krajobrazy oraz dobrą organizację i wspaniałą atmosferę imprezy. Większość też obiecywała, że za rok pojawi się na kolejnym Biegu Icemana, a byli i tacy, którzy wyrażali chęć uczestnictwa w warsztatach prowadzonych przez Wima Hofa, jakie już niebawem rozpoczną się również w Polsce.

Czy opinie te były zasłużone? Na pewno tak, a to dzięki zaangażowaniu wielu osób, które uczestniczyły w przygotowaniu i realizacji przesieckiej Kąpieli Morsów i drugiego Biegu Icemana. Nie sposób wymienić je wszystkie, lecz godzi się wspomnieć o Radzie Odnowy Przesieki – głównym organizatorze imprez, władzach gminy Podgórzan udzielających wsparcia finansowego i organizacyjnego, a także przesieckiej OSP, której członkowie dbali na trasie o bezpieczeństwo uczestników biegu.

W organizację imprezy zaangażowało się zresztą wielu mieszkańców Przesieki, ich przyjaciół i znajomych, a wszystko to uczynili, by – jak usłyszeliśmy z ust prezes Rady Odnowy Przesieki Anny Kurowskiej – samym sobie sprawić przyjemność oraz zachęcić innych do odwiedzania tej najpiękniejszej na ziemi, wyróżniającej się niepowtarzalnym klimatem, podkarkonoskiej miejscowości.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (30) Dodaj komentarz

~Yrezi Rewor 29-12-2013 7:58
No i się załapałem na " fotkie" w Jelonce..:-) Ps. Rewelacyjna impreza! Pozdrawiam gorąco;-)
~ 29-12-2013 9:47
Ale swiry beda chorzy
~ 29-12-2013 10:27
Też miałem jechać, ale dla mnie za ciepło :(
~Do 09;47 29-12-2013 10:44
Nie bardziej od Ciebie;-)
~AnonimGall 29-12-2013 11:32
... raczej hoży... ;)))))))
~ttttt 29-12-2013 13:01
O Jakiś pierdach smerdach artykuł jest napisany obszernie a to ze 24.12.13 znaleziono martwego człowieka nie opodal jednego z marketów to to nikogo nie interesuje...
~zinnejbajki 29-12-2013 13:43
Super impreza !!! Super miejsce !!! Świetni ludzie !!!!! Życzę jak najszybszego zebrania funduszy na przenośną saunę !! Fajnych nakryć głowy było naprawdę wiele. A mi najbardziej spodobał się bardzo "morsowy" Mors w arafatce :)
~ 29-12-2013 13:45
pewnie się nie kąpał i nie zahartowany był. Smierć to naturalna sprawa. A nie możesz sam napisać artykułu? Zrób coś poświęć chwile i działaj a nie oczekuj że ktoś zrobi coś byś spokojnie mogł posiedzieć w necie. I sam jesteś pierd smerd -nie szanujesz czyjejś pracy bo na te pierdy smerdy to na pewno kilka miesięcy przygotowań.
~do ~ 29-12-2013 14:11
To nie ja pracuje w gazecie i to nie ja jestem dziennikarzem, mam inny zawód i staram się wykonywać swoją prace w 120% tak zeby nikomu nic nie zabrakło i zeby kazdy był ze mnie zadowolony. i od paru dni oczekiwałem tej informacji dlatego gdyż śmierć nie ważne jakiego człowieka jest dla mnie nieporównywalnie ważniejsza informacją niż pluskanie się kilku osób w zimnej wodzie! I nie ubliżaj mi bo ja tobie ani nikomu nie ubliżyłem, wyrażiłem tylko swoją opinie a chyba mam na to prawo!
~AnonimGall 29-12-2013 15:00
To dziwne, że ktoś zadaje pytanie o śmierć człowieka pod artukułem o morsowaniu. Przecież obie sprawy nie mają nic wspólnego ze sobą!!! Internauto, jeżeli wiesz o czymś, co nie jest jeszcze opublikowane, to na dole każdej strony jest rubryka z linkiem "Napisz do nas".
~iwona - mors 29-12-2013 15:32
po pierwsze, artykuł jest bardzo obszerny i to jest plus - świetna, szczegółowa relacja z imprezy. po drugie, sama impreza świetnie zorganizowa, nie można się było do niczego przyczepić. wielu morsów obecnych tego dnia nad wodospadem podzieliło moje zdanie. a w/w krytykanta (bo wiadomo powszechnie, że krytykować najłatwiej i chętnie się to robi) zaprszam do zanurzenia i to razem z głową, bo chyba by mu się przydało. RAZ JESZCZE POCHWALĘ ORGANIZATORÓW - ŚWIETNA IMPREZA, ŚWIETNIE ZORGANIZOWANA, CZEKAMY NA WIĘCEJ !!!!
Piipi Jelonkowa 29-12-2013 17:06
~ OJEJ ! .. *Oni powiedzili: .." Zimno jest naszym Przyjacielem i nauczycielem" .. *hmm , chyba pobierali nauki u .. Balwanka !
~do do 29-12-2013 19:23
Pewnie masz prawo do wszystkiego! wszystko nam teraz wolno ale gdzie logika Twojego postępowania i jaki sens to ma. To że wszystko wolno nie znaczy że wszystko wypada. Mnie rozwaliło to że ludzie się narobili a Ty piszesz że to pierdy smierdy w którym uczestniczyło kilkaset osób. Nie możesz sobie poszukać jakiegoś kółka zainteresowań gdzie będziesz mógł się spełnić ? Bo my na przkład morsujemy a impreza super była.
~taka prawda 29-12-2013 20:00
Zimno jest przyjacielem tylko dla jednego gatunku stworzeń - bałwanów.
~ 29-12-2013 20:04
Wrocławskim morsom już śmierdząca Odra nie wystarcza? Na drugi raz proponowałbym brać ze sobą mydło z Wrocławia (o ile we Wrocławiu znają taki wynalazek) - nie bez powodu Podgórna po ich kąpieli płynęła brunatna. A cuchnęło prawie tak jak z Odry.
~AnonimGall 29-12-2013 20:33
Powszechnie wiadomo, że jest prawda, tyż prawda i g*** prawda - Ta ostatnia prawda tyczy się wypowiedzi z 20:00 i 20:04 :))) Morsy to fajne dziewczyny i chłopaki ;P Siła jest z nami ;)))
~do 20:33 29-12-2013 20:36
AnonimGall, znowu trollujesz? Że miałeś nieudane Święta to już wiemy, wywalili cię też z roboty, że całe dnie spędzasz na Jelonce wylewając frustracje?
~ 29-12-2013 20:45
Znana anegdota głosi, że wrocławianie jak przyjechały po wojnie do Wrocławia zza Buga, to myli się w muszli klozetowej, gdyż myśleli, że to umywalka. Te "wrocławskie morsy" też pewnie przyjechały się umyć w naszej czystej wodzie, a nie kąpać w zimnej wodzie. Nawet zimna woda jest dobra, jeśli jest darmowa i czysta. Badania dowodzą, że wrocławianie myją się tylko raz w tygodniu - w sobotę: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/959344,wroclawianin-myje-sie-raz-w-tygodniu-w-sobote,id,t.html. A teraz zagadka: w jaki dzień tygodnia odbyła się Kąpiel Morsów w Przesiece? Każdy, kto zna odpowiedź na tę zagadkę i zestawi ją z powyższym artykułem, bez trudu zrozumie, skąd ten najazd rzekomych wrocławskich "morsów" na wodospad w Podgórnej.
~Do 20:45 29-12-2013 21:10
Ha ha ha ! Dobre ! Faktycznie , z wynikami badań trudno dyskutować :) No to teraz wiadomo skąd ten najazd wrocławskich brudasów w sobotę... I dlaczego Podgórna była taka brudna tego dnia... Pozdrawiam :-))
~AnonimGall 29-12-2013 21:21
Aj, aj... nikt wam nie powiedział, że nie pije się wody bezpośrednio ze strumienia??? No to już wiecie ;P Mam wielbiciela na jelonce.com, podąża za mną jak cień... do zobaczenia 1 stycznia na Podgórnej... ciąg dalszy morsowania ;)))
~do 21:21 29-12-2013 21:38
AnonimGall, ty musisz być wrocławiakiem-burakiem. I widzę, że też się kąpiesz tylko od święta... i zanieczyszczasz nam rzeki.
Piipi Jelonkowa 29-12-2013 22:45
..do - [~Autora postu z godz.21:21 ] .. bardziej jest ..pozostaloscia Marzanny !
~do Piipi Jel 30-12-2013 0:24
Hehe, no nie? Dobre! Ty Piipi jak coś wymyślisz, to boki zrywać :)))))))
~mors 30-12-2013 19:43
+5*C? Trochę ciepło;)
~TAjoj 31-12-2013 18:01
Do ... kvartal.blov itd Doucz się ciemnoto, że ci z zza Buga czyli Ci m.in. ze Lwowa to to była druga a czasami pierwsza inteligencja po Krakowie, Jagielone itp. Tak że przygłupia ciemnoto na pewno z centralnej
~mirekkk 31-12-2013 22:56
Do debila 18:01: Sam jesteś debil co widac po poziomie twoich komentarzy. Ty jesteś przy tym jeszcze większą ciemnotą, bo ci co zasiedlili wrocław to nie była żadna inteligencja, tylko chłopstwo z ruskich pól, co to brało jedyną krowę żywicielkę i ruszało na Wrocław. Pewnie sam jesteś takim wieśniakiem wrocławskim co widać po poziomie twojej kultury, a dokładniej jej braku.
~ 1-01-2014 2:02
Jakie "czyściochy" mieszkają we Wrocku to widać m.in. po czystości Odry. Cuchnie jak od najgorszego ścieku. Ten brunatny kolor z burą pianą też jest nie do podrobienia. I pomyśleć, że całe to wrocławskie brudactwo pędzi co roku do nas na święta. Zostają po nich jedynie góry śmieci w całych Karkonoszach i nie tylko Karkonoszach. Słoma z butów wychodzi im na każdym kroku, typowe zachowania prowincjonalnego plebsu, który myśli, że jak gdzieś nie mieszka, to może robić tam najgorszy syf. Niech syfią u siebie, a nie w naszych górach buraki.
~ 1-01-2014 16:02
Wodne harce? Dobre! Umyć się przyjechali, wrocławskie brudasy!
~ankaa 2-01-2014 2:54
Tak właśnie człowiek staje się morsem. W domu woda kosztuje, więc mieszczuch myje się raz na tydzień albo i jeszcze rzadziej. Ci sprytniejsi kąpią się w potokach. A u nas potoki są najczystsze - jak człowiek się umyje, to w takim Wrocławiu nawet miesiąc wytrzyma. Więc robią najazd brudasy na nasze potoki, a potem cały ten syf, brud i szczochy spływają naszymi potokami, trafiają do ujęć wodnych etc. Wrocławskie brudasy powinny mieć zakaz wjazdu do naszego regionu!
~Marek K. 5-01-2014 17:09
Autor artykułu to chyba jakiś uczestnik i to mocno zmarzniety.Może nauczyłby się pisać bardziej składnie i logicznie. Naprawdę wstyd zamieszczać takie niby redakcyjne wypociny. Mam nadzieję,że ktoś w Jelonce to zauważy. Zamieszczacie to w internecie, czytają nie tylko ludzie nie umiejący poprawnie pisać i czytać, trochę wstyd. Byłem tam, widziałem, ale opis bardzo, bardzo żenujący. Pozdrawiam w Nowym Roku i życzę podniesienia jakości gazety. Ostatnio coś nie tak....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group