Niedziela, 29 listopada
Imieniny: Błażeja, Saturnina
Czytających: 6524
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Woda zalewa, dziury przeszkadzają

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 5 lipca 2007, 0:00
Autor: anzol/ DOB
Fot. T. Zieliński
Ulice Wyczółkowskiego i Gałczyńskiego do remontu.

Mieszkańcy wspomnianych traktów oraz zmotoryzowani mieszkańcy miasta, którzy od lat narzekają na głębokie dziury w nawierzchni, mogą spodziewać się poprawy sytuacji.
Jak zapowiedział w czwartek Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta Jeleniej Góry, ulice Wyczółkowskiego i Gałczyńskiego trzeba wyremontować. Samorządowcy przyznają, że stan jezdni jest fatalny.

Ul. Wyczółkowskiego przy każdej większej ulewie tonie w deszczówce, a mieszkańcy muszą brodzić po kostki w wodzie. Z kolei na Gałczyńskiego nie sposób przejechać bez omijania slalomem dziur i wyrw, które tworzą się ciągle w tych samych miejscach mimo corocznego prowizorycznego ich łatania.
– To skandal. Przy mostku nad Pijawnikiem można urwać resor albo poważnie uszkodzić oponę – mówi Krzysztof Felisiak, jeden z kierowców.

Zdaniem J. Łużniaka sieć kanalizacji burzowych pod ulicą Wyczółkowskiego jest niewydolna w momencie dużych opadów i po prostu nie radzi sobie z zebraniem wszystkiej deszczówki. Nie ułatwia tego rzeźba terenu, bo trakt został wytyczony w tzw. siodle. W dodatku rury mają różną średnicę: większe łączone są z mniejszymi i stąd te kłopoty.
Woda, co prawda, opada, ale dzieje się to bardzo powoli. Kiedy deszcz leje dłużej, lokalny potop jest dla mieszkańców udręką.

Jeleniogórzanie mieszkający w pobliżu skarżą się zresztą nie tylko na jakość jezdni i kanalizacji burzowej. – Kilka lat temu nową nawierzchnię położono na fragmencie ulicy Morcinka od szkoły nr 10 do pętli. Asfalt jest równy, ale droga, którą wytyczono, jest za wąska – uważa Gabriela Krzywicka. Kiedy z góry nadjeżdża autobus linii nr 1, minięcie się z nim bywa kłopotliwe.

Ludziom nie podobają się także szalejący po zmierzchu piraci drogowi, którzy wypróbowują moc swoich samochodów na pobliskiej pętli. – Hałas taki, że nie idzie odpocząć wieczorem – mówi pragnący pozostać anonimowy lokator z byłych wojskowych bloków.
Dla niego dziury w Głowackiego są szczęściem w nieszczęściu. – Przynajmniej przez te wyrwy zwalniają, ale jak naprawią asfalt, zwariowani młodzi kierowcy będą tędy jeździć „ile fabryka dała” – obawia się nasz rozmówca.

Kiedy zaczną się prace przy wspomnianych traktach? Być może jeszcze w tym roku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group