Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 16059
Zalogowanych: 106
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Włókniarz przegrywa w meczu na szczycie

Poniedziałek, 18 września 2017, 6:44
Aktualizacja: 6:46
Autor: Paweł Guszała
Region: Włókniarz przegrywa w meczu na szczycie
Fot. Paweł Guszała
6. kolejka w IV lidze grupy zachodniej przyniosła spotkanie na szczycie. 3 zespół tabeli Włókniarz Mirsk na swoim terenie podejmował wicelidera, AKS Strzegom. Mecz obfitował w emocje, dynamiczną grę oraz... kontrowersje.

Faworytem tego spotkania z pewnością był AKS Strzegom, jak dotąd podopieczni Roberta Bubnowicza przegrali tylko z Orkanem Szczedrzykowice. Pozostałe mecze wygrywali pewnie, wysoką ilością bramek. Włókniarzom zdarzały się trochę liczniejsze potknięcia w tym sezonie: z Odrą Ścinawa na wyjeździe oraz Olimpią Kowary u siebie.

Przejdźmy do tego co działo się w Mirsku. W 9 minucie wynik spotkania otworzył grający trener Włókniarza Jarosław Wichowski, który pokonał bramkarza gości ładnym, pewnym strzałem w długi róg. Warto nadmienić, że był to pierwszy strzał w światło bramki gospodarzy. W Mirsku zapachniało niespodzianką. Zaskoczony AKS szukał szansy na szybkie wyrównanie, ale bezskutecznie. Frustracja w ekipie ze Strzegomia narastała, co przełożyło się na dość brutalną końcówkę pierwszej części.

W drugiej połowie w końcu Strzegom dopiął swego, choć na bramkę trzeba było trochę poczekać, około 70 minuty wynik meczu wyrównał Sadowski. Zaledwie 4 minuty później przyjezdni mieli kolejny powód do zadowolenia, drugą żółtą, a w efekcie czego czerwoną kartkę zobaczył Paweł Juźwik i włókniarze musieli sobie radzić bez jednego zawodnika. To nie przeszkadzało im w stwarzaniu sobie dogodnych sytuacji ale żadnej nie wykorzystali. Stare piłkarskie powiedzenie ponownie znalazło odbicie w rzeczywistości: niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. I tak było i tym razem. Choć genialnie tego dnia między słupkami spisywał się bramkarz gospodarzy Swarzyński, to w końcówce po raz drugi musiał wyciągnąć piłkę z siatki. W ostatniej sekundzie meczu na 2 do 1 dla AKS podwyższył Sobczak. Po bramce arbiter Jakub Szkutnik od razu zakończył spotkanie. Mirszczanie nie mogli pogodzić się z faktem, że sędzia wydłużał końcówkę, co dało szansę gościom na zdobycie ostatniego gola. Protesty oczywiście niczego nie zmieniły.

PH Sawczak Włókniarz Mirsk – AKS Strzegom 1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 – Wichowski (9), 1:1 – Sadowski (69), 1:2 – Sobczak (93).

Żółte kartki: Juźwik (2), Zyner oraz Chrapek, Kokoszka

Czerwone kartki: Juźwik

Sędziowali: Jakub Szkutnik oraz Mateusz Banaszak i Łukasz Zembaty

Widzów: ok. 300

PH Sawczak Włókniarz Mirsk: Swarzyński – Zyner, Ł. Niemienionek, Kowalski (88 Badura), Dasiak – Krawiec (67 Jabłonowski), Żukowski, P. Niemienionek, Juźwik – Wichowski, Górgul (80 Jędrzejczak).

Trener: Jarosław Wichowski

AKS Strzegom: Słowik – Durajczyk, Skrypak, Sobczak, Kokoszka – Rosiak (61 Lewandowski), Morawski, Chrapek, Radziemski – Sadowski, Grosiak (46 Szerszeń).

Trener: Robert Bubnowicz

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
417
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
52%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
48%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group