• Sobota, 7 grudnia 2019
  • Godz. 15:49
  • Imieniny: Ambrożego, Marcina, Teodora
  • Czytających: 6150
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Ważą się losy bębnowego rekordu Guinessa

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 7 sierpnia 2008, 7:32
Aktualizacja: Piątek, 8 sierpnia 2008, 7:29
Autor: Mar
Fot. TEJO
– Złożyliśmy pełną dokumentację o biciu rekordu w ilości bębniarzy do biura Księgi Guinessa – mówi Bogdan Nauka, dyrektor Teatru Jeleniogórskiego im. Norwida. – Teraz czekamy na werdykt, czy udało nam się go pobić czy nie.

Pracownicy księgi rekordów oglądają zdjęcia, czytają dokumentację dotyczącą niezwykłej chwili, jaką był koncert 900 bębniarzy na 900 lecie miasta. Choć nie udało się zebrać wszystkich dziewięciuset grających, są spore szanse, że ten wyczyn trafi do księgi rekordów.

– Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim jeleniogórzanom, którzy przystąpili do bicia rekordu – powiedział dyrektor Nauka. – Usłyszałem wtedy niezwykłe wyznanie od jednego z uczestników – Gdy tak wspólnie bębniliśmy poczułem się tak dumny, że jestem jeleniogórzaninem. Słyszałem też wyjątkowo dużo pochwał za dobór repertuaru. Staramy się w miarę naszych możliwości.

Po imprezie było też wiele zarzutów, że nie widać dobrze aktorów i akcji. –Niestety, taka jest specyfika teatru ulicznego i próba „unowocześniania” nic nie da. Dlatego wiele grup gra na szczudłach, żeby widz mógł swobodnie obserwować przedstawienia – wyjaśnia Bogdan Nauka.

Dyrektor teatru prosi też wszystkich który robili zdjęcia podczas bicia rekordu, o przesyłanie ich na adres mailowy: koordynacja@teatr.jgora.pl. Zdjęcia zostaną wysłane do Wielkiej Brytanii jako uzupełnienie wniosku o wpis do księgi rekordów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~82 latek 7-08-2008 9:17
Werble,werble,bębny,bębny tak szumnie zaczynał się nazizm w niemczech hitlerowskich.Były to dla mnie przykre chwile wówczas i obecnie.łzy mi pociekły jak usłyszałem te werble.Na cymbałach trzeba było bić rekord Guinessa ! Historia się powtarza.
~ola 7-08-2008 9:46
no chyba kogoś poniosło z tym nazizmem..
~Do 82 latka 7-08-2008 10:40
Proszę nie przesadzać... Czy pochodnie też się panu kojarzą...? A skauting...?
piipi 7-08-2008 10:41
..REKORD ?.~Jelonkowi sa NAJfajniejsi !.~CUDOWNA mam tez wiadomosc "Beitar bez szans wobec ofensywy mistrza Polski !.- Wisla-Beitar.~Kto ten wczorajszy mecz wygral ?.~TYLKO Wisla z wynikiem 5:0.~HAVA NAGILA, co ty placzesz ..~PA.*piipi.
~Aborygen 7-08-2008 13:22
Tam gdzie bieda, smród, bród i ubustwo rodzą się pomysły bicia podobnych rekordów.
~musia 7-08-2008 14:00
oj poniosło...może ktoś mieć negatywne skojarznia ale niech je zachowa dla siebie..:/ poza tym proszę pana 82latka to było przepiękne święto!Dużo młodych gra na bębnach bo to daje radość, a muzyka łagodzi obyczaje i wyzwala pozytywną energię."Grając w grupie, uczymy się empatii, słuchania innych oraz własnego, pierwotnego rytmu".Kręgiem kulturowym,który kojarzy się z grą na bębnach są Afryka,Idnie i Kraje Arabskie,a nie Niemcy.
~z dystansu 7-08-2008 16:28
Jeśli sztuka ulicy nie ma być widowiskiem masowym, to nie ma sensu organizowania w Jeleniej Górze festiwali. Alternatywą może być sytuacja równoległych spektakli w kilku miejscach i powtarzanych, tak by można było obejrzeć to, co budzi zainteresowanie. Innym rozwiązaniem jest zbudowanie w Jeleniej Górze amfiteatru. Sprawa jest ułatwiona bo górek ci u nas dostatek. Na pewno można znaleźć taki stok, gdzie nawet i kilkanaście tysięcy widzów mogło by podziwiać i słuchać artystów. Plac Ratuszowy nie nadaje się na imprezy głośne. Gdybym tam mieszkał, to po każdym takim występie oddawał bym Prezydenta do sądu. Jeśli miało być bicie rekordu w bębnieniu, to trzeba było o tym poinformować mieszkańców na afiszach. Duża część po prostu by nie przyszła. Na inaugurację zazwyczaj wybiera się coś dla wszystkich. Szkoda mi żony, która po ciężkiej pracy ledwie zdążyła na plac na godz. 20, bo miał być jak co roku ciekawy spektakl. Zawiodła się tą inauguracją która była. Władze i inne osoby są zawsze ustawiane w takim miejscu by był dobry dla nich widok. "Gawiedź" niech sobie sama radzi. Pokaz ogni na zakończenie tego dnia rozbudził wątpliwość. Już ktoś pisał o tym, że czas bębnienia został wybrany źle, bo nie powinno organizować się po godz. 20 imprez masowych z udziałem dzieci i młodzieży do lat 18. W przyszłości należy staranniej analizować wszystkie okoliczności takich imprez.
~rozgoryczony zabobrzanin 7-08-2008 18:43
Brawa dla ziomka z 8/10 zdjecia(pierwszego z prawej w okularkach). Chlop gral z nich wszystkich najglosniej i najlepiej. Jesli ktokolwiek na Guinessa zasluzyl to niech bedzie to On.
~jelgór 7-08-2008 20:02
w przyszłym roku bijemy rekord w jednoczesnej grze na grzebieniach- jelenia góra miastem rekordów!
~do rozgoryczony zabobrzanin 8-08-2008 0:50
moze i gral najglosniej itp, ale zauwaz, ze zespol sklada sie nie tylko z solisty. najtrudniej jest trzymac rytm! oczywiscie solo tez nie jest latwe, ale gdyby nie cala kapela to solista by za duzo sam nie zdzialall! jakby kazdy gral cos swojego to wyszla by z tego wielka kaszana i nic wiecej.
~misio 8-08-2008 14:21
Ten nasz rekord chyba nie ma sensu. Chińczycy właśnie przebili wszystko podczas otwarcia Olimpiady. Ci bębniarze to na pewno rekord Guinessa.
~szata669 9-08-2008 18:50
wiadomo juz co z tym rekordem?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group