Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 27 stycznia
Imieniny: Anieli, Jana, Jerzego
Czytających: 17639
Zalogowanych: 116
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region Jeleniogórski/KRAJ: Wakacyjny koszmar powrotu z Krychą

Poniedziałek, 21 lipca 2008, 16:17
Aktualizacja: 18:22
Autor: Angela
Region Jeleniogórski/KRAJ: Wakacyjny koszmar powrotu z Krychą
Fot. TEJO
Tegorocznego lata Irena Bielawska z pewnością nie zaliczy do udanych. – Przewoźnik Krycha Bus zapewniał o odebraniu rodziny znad morza, a pozostawił nas na pastwę losu do późnego wieczora – mówi jeleniogórzanka. Przedstawiciele firmy zapewniają jednak, że kierowca kilkakrotnie próbował się skontaktować z klientką, ale ta nie odbierała telefonu.

Pechowe wakacje pani Ireny, jej 9-letniej córki i 79-letniej mamy rozpoczęły się już od samego wyjazdu, kiedy wspomniany przewoźnik 7 lipca miał zawieźć rodzinę nad morze. Kierowca spóźnił się i odjechał z Jeleniej Góry kilkanaście minut po czasie.

Prawdziwy koszmar zaczął się jednak w drodze powrotnej. – Powrót na 17 lipca Krychą zarezerwowałam sobie w tej firmie już przed wyjazdem nad morze, a w dniu powrotu zadzwoniłam do przewoźnika, aby potwierdzić rezerwację – wspomina Irena Bielawska.

Poinformowano ją, że rezerwacja została przyjęta i może spokojnie wypoczywać, bo kierowca zadzwoni do mnie i określi godzinę wyjazdu. – Zniecierpliwiona brakiem wiadomości, po południu ponownie zadzwoniłam do firmy. Pocieszono mnie, że na pewno kierowca zadzwoni i mam się nie martwić – usłyszeliśmy.

Zapytałam, o której godzinie jest wyjazd. Pan X (nie przedstawił się) powiedział, że przed godziną 20.00 kierowca wyjeżdża z Kołobrzegu i w Trzęsaczu, gdzie przebywałam, będzie za około godzinę. Na przystanku byłyśmy o 19.45, jednak kierowca w ogóle nie zadzwonił. Spokojna, że znam godzinę odjazdu czekałam wraz z rodziną na przyjazd busa aż do 22.30, czyli do czasu kiedy wsiadłyśmy do autobusu innego przewoźnika. Ten zawiózł nas tylko do Wrocławia, a stamtąd musiałyśmy się przesiąść na kurs do Jeleniej Góry.

Następnego dnia po powrocie kobieta zadzwoniła do firmy Krycha Bus i usłyszała, że cały dzień kierowca wydzwaniał do niej, ale ona nie odbierała telefonu. Powiedziano jej również, że ze względu na małą liczbę osób kierowca tego dnia wyjechał o godzinę wcześniej.

– To przecież jest absurd – mówi zbulwersowana kobieta. Telefon nosiłam cały czas w ręku, żeby usłyszeć dzwonek. Nikt nie dzwonił, i mało tego pozostawiono nas na pastę losu, bo tak zadecydował sobie kierowca. Mówię o tym, bo czuję, że powinnam przestrzec inne osoby – dodaje.

A co na to sam pracownicy Krycha Bus? Przedstawiają telefon służbowy kierowcy, na którym widnieją próby połączenia z panią Ireną. Dlaczego kierowcy nie udało się więc połączyć z pasażerką? Nie wiadomo.

– Często bywa tak, że klienci najpierw rezerwują przejazd, a później się wycofują i nie odbierają telefonu – tłumaczy jedna z pracownic Krychy Bus. Poza tym kierowca sam decyduje o godzinie odjazdu i informuje o tym wszystkich pasażerów, którzy są na liście. Zawsze dzwoni do każdego z osobna po kilka razy, ale jeśli ktoś nie odpowiada, to wyjeżdża w trasę.

W tym przypadku o wycofaniu się z powrotu znad morza pani Ireny z rodziną, mówić nie można. A prostą zasadą rozwiązania takich problemów na przyszłość byłoby przekazanie pasażerom numeru telefonu bezpośrednio do kierowcy.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
882
Tak
82%
Nie
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
 
112
Pijany w rowie
 
Kultura
Góra Szybowcowa w teledysku
 
Aktualności
"Światełko do nieba" WOŚP znów zabłysło
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group