• Sobota, 20 lipca 2019
  • Godz. 20:33
  • Imieniny: Frederyka, Czesława, Hieronima, Małgorzaty
  • Czytających: 7011
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

W Sobieszowie było widowiskowo i historycznie

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 27 września 2013, 8:53
Aktualizacja: Sobota, 28 września 2013, 8:18
Autor: AP/ Angela
Fot. AP
W ekspresowym tempie, gorącej atmosferze, z olbrzymią dawką zabawy i humoru wczoraj (26.09) Stanisław Sielicki z „Estrady SAS” zabrał uczniów Szkoły Podstawowej nr 15 w Sobieszowie na ciekawy spacer w odległe czasy i miejsca. Było to widowisko edukacyjne „Wielcy Rodacy”.

Na widowni przeważały kolory biały i czerwony. Stanisław Sielicki, autor i prowadzący program, połączył naukę z żywiołową zabawą. Przygotował pełen humoru, werwy i wymagający aktywności twórczej pokaz zgodnie z dewizą: ”Nieważne kto wygra, nieważne kto gra, byleby zabawa była na sto dwa!”.

Poprzez gry i zabawy uczniowie zdobywali wiedzę na temat sławnych Polaków i historii naszego kraju. Odgadywali zaszyfrowane hasła, układali alfabetycznie nazwiska znanych ludzi, poznali historię ruchomego domu Michała Drzymały. W radosnej zabawie uczestnicy widowiska dowiedzieli się również, kto urządzał obiady czwartkowe, czy z polskich banknotów można uczyć się historii, co Sienkiewicz powiedział na bankiecie w Sztokholmie i z jakiej okazji oraz jak Karol Wojtyła żegnał się z Ojczyzną?

Nie zabrakło również dbałości o dobre maniery i ogładę towarzyską. Chłopcy mogli przekonać się, co znaczy być dżentelmenem, a dziewczęta - „jak damą być”. - Bardzo podobała nam się dzisiejsza wędrówka po krainie historii - mówili uczniowie V klasy.

Po nauce i zabawie wszyscy uczestnicy dostali cukierki i słodkości. - Było super: ubraliśmy się w barwy biało - czerwone, śpiewaliśmy też Hymn, którego nauczyliśmy się w przedszkolu, graliśmy kolorowymi, dużymi piłkami – wymieniały jednym tchem dzieci z I klasy.

Stanisław Sielicki ze Świebodzina prowadzi „Estradę SAS”. Pracował w teatrze, na estradzie, w telewizji. Od osiemnastu lat jako wędrujący artysta gra specjalnie dla szkół.

- Znam ich więcej niż wszyscy ministrowie oświaty razem wzięci, mam też chyba lepsze referencję – żartował podczas widowiska.

- Od lat współpracujemy z panem Stanisławem - mówiła Małgorzata Kruczkowska, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 15. - Występy są starannie przemyślane pod względem treści jak i sposobu ich przekazywania. Niepowtarzalny klimat i łatwość kontaktu sprawia, że dzieci uwielbiają taką formę widowiska – dodała.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~mrc 27-09-2013 9:37
o ja cię..chodziłem 15 lat temu do podstawówki i ciągle ten sam człowiek robi te same od lat niezmienione imprezy z tymi samymi hasłami... ;x
~xyz 27-09-2013 15:51
a to ciekawe bo moje dzieci już nie chcą tego pana ogladac, mówia, ze jest nudny i ciagle robi to samo a kase oczywiście rodzice płaca niemała
~Klara 28-09-2013 10:15
No ale spójrzcie na to inaczej, przecież mój syn widział to widowisko po raz pierwszy i był zadowolony - więc, nie narzekajcie. Wczoraj byłam na wywiadówce i dowiedziałam się, że młodzież nie zna realiów (podstawowych) dzisiejszego świata, młodzież nie wie, kto jest prezydentem, jaka partia rządzi, kto to prezes rady ministrów, nie mają podstawowej wiedzy elementarnej, którą powinni czerpać z domu, z rozmów z rodzicami czy dziadkami, nie wiedzą, że Rosja napadła na Polskę, i mogłabym tak długo. Dlatego takie występy to dobry pomysł, aby w zabawny sposób przekazać podstawowe informacje młodym ludziom. Zamiast grilla co tydzień, warto zaglądnąć do teatru, a jak pieniędzy nie macie to włącznie Teatr TV ;)) Pozdrawiam malkontentów ;))
~ 28-09-2013 18:55
To czego teraz w szkole uczą, że te podstawy musi uczniom uświadamiać wędrowny aktor?
~ 28-09-2013 19:17
Czy tego nie powinno się uczyć na lekcji wychowawczej?
~bu3las 28-09-2013 21:49
Cyt.: "Czy tego nie powinno się uczyć na lekcji wychowawczej?"..... - Pewnie powinno się. A Normalnie, to z domu winno się taką wiedzę wynosić.... Normalnego domu.
~ 28-09-2013 22:50
Kiedyś i w szkole tego uczyli, nie tylko w domu.
~Ach,, 29-09-2013 1:11
Po zdjęciach widać, że jednak dzieciom podobało się i jakie były przejęte i skupione.Prawda jest też taka, że dziś szkoła ma swoje zadania programowe , które o II Wojnie Światowej i czasach współczesnych, dopiero uczą w liceum. Zapytajcie gimnazjalistę np. o Katyń, zobaczycie co wam odpowie. Rodzice nie mają czasu , szkoła ma swoje programy nauczania, dobrze ,że choć w taki sposób, dzieci mogą poznać historię swojego kraju.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group