Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 9 kwietnia
Imieniny: Dobrosławy, Mai
Czytających: 12216
Zalogowanych: 92
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: W polskim zwierciadle

Poniedziałek, 4 grudnia 2006, 0:00
Autor: W.W.
Jelenia Góra: W polskim zwierciadle
Fot. Arkadiusz Piekarz
Inscenizowana powieść „Trans-Atlantyk” Witolda Gombrowicza w jeleniogórskim teatrze pozwoliła nam przejrzeć się w lustrze Mistrza. Choć obraz okazuje się zbyt delikatny.

Buenos Aires, gdzie po rejsie przez Atlantyk na ląd schodzi Gombrowicz (Jacek Grondowy), to scena wyłożona deskami.
Z tyłu – jasna drewniana ściana z ogromnym otworem przypominającym okno kajuty, w którym zobaczymy zaraz podświetlaną tapetę z palmami i oceanem.
Tak wygląda symboliczna scenografia, którą będą zmieniać jedynie pojawiające się na scenie drewniane krzesła i stoły.

Na niej pojawiają się postaci uosabiające różne „typy polskie”, sedno treści gombrowiczowskiego dzieła, który na emigracji postanowił w ten sposób sportretować Polaków, w tym – siebie.

Wyrazista jest również trójca Baron (Robert Dudzik), Ciumkała (Andrzej Koniczyński) i Pyskal (Piotr Konieczyński). Ten pierwszy to połączenie polskiego folkloru (wysokie kozaki i spodnie w paski) z Western City (skórzany kapelusz). Pyskal zszedł dopiero z pokazu mody Galiano – buty do kostki na dziwnym koturnie, marynarka, sweterek w serek, spodnie zwężane u dołu i od kolan w dół wiązane sznurkiem.
Ciumkała ma na sobie czerwony sweterek, podkolanówki i spodnie do kolan.

Spółka „Baron, Ciumkała, Pyckal, Koński Psi Interes”, odzwierciedlenie prostactwa i typowego „zastaw się a postaw się”, przyjmuje Gombrowicza do pracy. Główny bohater natrafia także na chodzącego za chłopcami Gonzala (Tadeusz Wnuk), alter ego Gombrowicza.

Pośród ostro zarysowanych postaci wystąpił również gościnnie w roli Ignacego Daniel Śmiłek, jego ojca konserwatystę zagrał Kazimierz Krzaczkowski. Trzy Groszki to Elwira Hamerska-Kijańska, Elzbieta Kosecka i Marta Łącka.

Właśnie takie postaci tworzą „Trans-Atlantyk”. Pokazują nam one jak bardzo tkwimy w stereotypach i nie potrafimy nabrać dystansu do polskości, do czego namawia Gombrowicz.
Więc kim jest właściwie ten Polak? Ile musi minąć czasu, aby stać się normalnym Polakiem? Kim jest jednostka wobec masy w gąszczu konwenansów i dziwnych zachowań? Reżyser Bartłomiej Wyszomirski, dokonując adaptacji znanego utworu Gombrowicza, próbuje w tym dobrym i wesołym przedstawieniu stawiać takie pytania i tutaj punkt dla niego. Lecz robi to zbyt delikatnie. Brak ostrej reakcji na to, co obecnie złe w polskiej rzeczywistości, a przecież w prasie zagranicznej jak nigdy, huczy na nasz temat. A może jest tego tak dużo, że trudno nadążyć?

Mimo wszystko polecam obejrzeć przedstawienie „Trans-Atalantyk” wg Witolda Gombrowicza, ponieważ warto od czasu do czasu zobaczyć siebie w lustrze. Choć momentami trudno odczuć cały komizm wynikający z języka, jakim został napisany „Trans-Atlantyk” co powoduje mały niedosyt.

<b> Kolejne spektakle </b>
05 grudnia 2006
10.00 » Trans-Atlantyk wg Witolda Gombrowicza (Duża Scena)
06 grudnia 2006
» Trans-Atlantyk wg Witolda Gombrowicza

PREMIERA STUDENCKA
Dzień: 06 grudnia 2006
Godzina: 19.00
Miejsce: Duża Scena
07 grudnia 2006
10.00 » Trans-Atlantyk wg Witolda Gombrowicza (Duża Scena)

Bilety: 26 i 17 zł
Studenci: 7 zł

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
570
Brawura kierowców
59%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
33%
Kiepski stan naszych dróg
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kotlina Jeleniogórska w czołówce majówkowych propozycji
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Inne wydarzenia
Mordercza walka, Śnieżka na trasie prestiżowego ultramaratonu
 
Kilometry
Utrudnienia na Bankowej
 
112
Zderzenie w Jeżowie Sudeckim
 
Aktualności
Policjanci pomagają mieszkańcom Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group