Takie zdarzenia należą do rzadkości. Zazwyczaj zatrzymanie osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości wymaga od policjantów długotrwałych i skomplikowanych działań operacyjnych. Tym razem było inaczej – mężczyzna postanowił sam zakończyć okres ukrywania się.
Podczas podjętych czynności dzielnicowi szybko potwierdzili jego słowa. Okazało się, że za 40-latkiem wystawione były aż trzy listy gończe. Mężczyzna był poszukiwany w związku z przestępstwami popełnionymi kilka lat wcześniej, w tym m.in. rozbojem, prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu, znęcaniem się oraz kierowaniem gróźb karalnych.
W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że decyzję o zgłoszeniu się na policję podjął z powodu narastającego zmęczenia życiem w ukryciu. Jak tłumaczył, ciągły strach przed zatrzymaniem oraz brak możliwości podjęcia legalnej pracy sprawiły, że codzienne funkcjonowanie stało się dla niego zbyt dużym obciążeniem.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W najbliższym czasie zostanie przewieziony do właściwego zakładu karnego, gdzie odbędzie karę 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.
Policja podkreśla, że choć ta sytuacja jest wyjątkowa, nie zmienia to faktu, że ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości nie jest rozwiązaniem. Każda osoba poszukiwana prędzej czy później musi liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.













