Środa, 2 grudnia
Imieniny: Piotra, Pauliny
Czytających: 7896
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

W czasie sesji radni się nudzą

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 25 kwietnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 25 kwietnia 2007, 17:58
Autor: TEJO
Fot. Krzysztof Knitter
Jak usiedzieć na krześle rajcy przez kilka godzin ratuszowej nasiadówki?

Mało kto z radnych jeleniogórskich pilnie słucha przedłużających się przemówień podczas ratuszowych sesji. Uwagi starcza na godzinę, może dwie, ale co potem? Oczywiście są mniej lub bardziej regularne przerwy, które jednak na relaks rajców bywają za krótkie.

Ale i na sesyjną nudę samorządowcy mają sposób. Są przecież telefony komórkowe, wyposażone w tyle rozwiązań multimedialnych, że o ziewaniu nie ma mowy. Wie o tym doskonale radny Krzysztof Mróz (PiS), który z komórką podczas sesji się nie rozstaje (nawet pod stołem).
Józef Sarzyński, wiceprzewodniczący rady (SLD) lubi przecierać okulary, oddawać się lekturze oraz bacznie obserwować otoczenie. Lubi też pisać SMS.
Podpatrzyliśmy radnego Wojciecha Leszczyka (PiS) z lubością oddającego się komórkowym zabawom.

Z kolei Wiesław Tomera jest znanym fanem wód mineralnych. Ich zapach najpierw dokładnie analizuje wzrokowo i węchowo, po czym mineralną esencją gasi pragnienie, kiedy zaschnie mu w gardle po częstych przemowach.
Pozostali radni wolą kawę, którą sączą w pozycjach różnych, dodając sobie animuszu i porcji kofeiny, aby przez przypadek nie zasnąć podczas przedłużających się obrad.

Inna sesyjna rozrywka to czytanie. Niekoniecznie związanych z obradami dokumentów. Niektórzy radni stosują szkolny kamuflaż wkładając w urzędowe papiery inne wydawnictwa. Inni, choćby Zbigniew Ładziński (LiD), czytają pod stołem, więc nie jest możliwe stwierdzenie, jaka literatura jest tak pasjonująca. Jeszcze inni, na przykład szef klubu PiS Ireneusz Łojek, oddaje się jawnej lekturze.
Po gazetach poznać zresztą polityczne preferencje lub ich brak. Mniejszym zainteresowaniem cieszy się wśród rajców Trybuna, większym – Dziennik – zwłaszcza po prawej stronie. Wyborcza widywana bywa rzadko.

Kto na sesji nie czyta, ma swoje sposoby na niewinną rozrywkę. Receptą na nudę dla wiceprzewodniczącej Anny Ragiel (Wspólne Miasto) jest uśmiech pasujący do większości sesyjnych sytuacji. Często śmieje się jej koleżanka klubowa Bożena Makieła. Mniej do śmiechu za to było podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia byłej radnej Danucie Wójcik (WM), której mandat właśnie wygaszono.

Niektórzy radni zajmują się także szeptaniem z ucha do ucha. Przoduje w tym PO, czyli znany od lat duet rajców: Krzysztof Czerkasow i Wiesław Tomera.
Ale i PiS nie jest daleko w tyle. Poplotkować na sesji lubi też Bożena Makieła (Wspólne Miasto).
Powagę urzędu radnego zachowuje tymczasem Cezariusz Wiklik (SLD), który większości posiedzeń przysłuchuje się z niezmienną marsową miną.

Nudzić się nie wypada za prezydialnym stołem. Dlatego szef rady Hubert Papaj (PO) robi za wzór. I przywołuje radnych do przerwania szeptów, odłożenia telefonów komórkowych i zachowania się zgodnie z regulaminem. Niestety nie wszyscy go naśladują. Ale radni, jak to radni – mają w sobie coś z dużych dzieci.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (28) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group