Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 13 stycznia
Imieniny: Bogumiły, Weroniki
Czytających: 6650
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Uderzony klepsydrą

Czwartek, 5 stycznia 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 15 lutego 2006, 20:51
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
   Plakaty atakujące prezydenta Wałbrzycha pojawiły się na tablicach ogłoszeń w całym mieście.

Wielkie ogłoszenia obwiniają Piotra Kruczkowskiego o to, że doprowadził miasto do upadku. - Traktuję to jako początek kampanii wyborczej - komentuje sprawę prezydent.
</b>
         Anonimowy sprawca zamieszania pisze w imieniu wszystkich mieszkańców miasta, że pamiętają wszystkie przedwyborcze obietnice prezydenta i żadna z nich nie została spełniona. Wałbrzyszanie, którzy zatrzymywali się i oglądali plakat, twierdzą, że to prowokacja. - To zostało zrobione z myślą o zbliżających się wyborach prezydenta miasta. Nie zgadzam się, że Piotr Kruczkowski zupełnie nic nie zrobił dla Wałbrzycha. Rzeczywiście, przez trzy ostatnie lata nie mieliśmy wielu powodów do dumy i zadowolenia. Ale to nie może być argumentem tłumaczącym takie oszczerstwa - mówi Roman Janiszek.

         Prezydent Piotr Kruczkowski przyznaje, że zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo krytycznie oceniają go mieszkańcy Wałbrzycha.
Dodaje jednak, że na doprowadzenie miasta do świetności potrzebowałby niewyobrażalnej sumy miliarda 600 milionów złotych.
- Tę sytuację traktuję jako początek kampanii prezydenckiej, brudnej kampanii. Podejrzewam nawet, kto to mógł zrobić - przyznaje Kruczkowski. Nie chce się jednak podzielić swoimi podejrzeniami.

         Do tej pory nikt nie przyznał się do rozwieszania plakatów. Naturalnie, pierwsze podejrzenia padły na przeciwników politycznych urzędującego prezydenta. Jak wiadomo w tegorocznych wyborach samorządowych będą nimi m.in. Alicja Rosiak i Mirosław Lubiński. - Na pewno nie zdobyłbym się na taką formę kampanii przedwyborczej. To nie mój styl - oburza się zapytany przez nas Mirosław Lubiński. Zaprzecza także Alicja Rosiak. Inne podejrzenia wskazują na młodych działaczy Narodowego Odrodzenia Polski. - To na pewno nie my. Jestem tego pewien i ręczę za kolegów głową - zapewnia Dawid Gaszyński, przedstawiciel NOP na Dolny Śląsk.

         W tej chwili sprawą zajmuje się wałbrzyska straż miejska. - Zauważyliśmy plakaty we wtorek. Mamy je wszystkie zlokalizować i udokumentować, bo są rozwieszone w niedozwolonych miejscach. Staramy się ustalić sprawcę, lub sprawców, grozi im za to rozprawa w sądzie grodzkim - tłumaczy Kazimierz Nowak, zastępca komendanta straży miejskiej w Wałbrzychu. Jeśli autorzy ogłoszenia się znajdą, prezydent może założyć im osobną sprawę z powództwa cywilnego za zniesławienie.

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
128
Staram się pomagać wszystkim
34%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
30%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
USA zabierze Grenlandię
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Kiedyś palono tu znicze, dziś robi się zakupy na obiad
 
Aktualności
Starosta wyjaśnia w sprawie swojego wykształcenia
 
112
Auto poza drogą przy Stawach Podgórzyńskich
 
Jelenia Góra - KARR
Podsumowanie roku w KARR S.A.
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group