Piątek, 14 maja
Imieniny: Justyny, Macieja
Czytających: 6483
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Uczta (się) sztuki w Biurze Wystaw Artystycznych

Piątek, 3 października 2008, 20:05
Aktualizacja: 21:29
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Uczta (się) sztuki w Biurze Wystaw Artystycznych
Fot. TEJO
Zastanawiającą i dającą wiele do myślenia wystawę otwarto w piątek w Galerii BWA przy ul. Długiej 1 w Jeleniej Górze. Nie ma tam klasycznych eksponatów, ale zwykłe przedmioty pokazane w niezwykły sposób.

Kamil Kuskowski, łodzianin, absolwent i doktor (od niedawna habilitowany) łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych przywiózł do Jeleniej Góry instalację niezwykłą i pokazuje ją na wystawie zatytułowanej „Po drugiej stronie ramy”. – Sztuka współczesna musi zmuszać do myślenia – mówiła Janina Hobgarska, dyrektorka BWA podczas piątkowego wernisażu. Sztuka Kuskowskiego nie pozwala wyjść z galerii obojętnym!

Na ścianach ozdobne ramy. W nich tylko jednobarwne płótna. Obok – nazwa dzieła. Na przykład: Akt kobiecy. I koniec wrażeń wizualnych. Dalsza część wystawy znajduje się w małym, elektronicznym „przewodniku”. Stąd, po naciśnięciu guzika odpowiadającego wybranemu numerowi obrazu, usłyszymy opis dzieła. Tajemniczy głos opowie nam, na przykład, o nagiej kobiecie, jej pozycji, kolorze skóry, czy też – o martwej naturze: rozłożeniu poszczególnych przedmiotów, padającym świetle, kolorach. Ta część ekspozycji (zwana Muzeum) dopełnia się w wyobraźni odbiorcy, bo to właśnie tam powstaje „gotowe” dzieło, które każdy może sobie „zabrać” do domu.

Lepiej nie powinien „zabierać” eksponatów z kolejnej części wystawy, „Uczty sztuki”. Składają się na nią albumy najsłynniejszych twórców malarstwa i rzeźby chowane w ścianę z otworami oprawionymi w ramki. Do tego ławeczki, na których można sobie usiąść i spokojnie obejrzeć album delektując się dziełami, które w oryginale można obejrzeć w wielkich galeriach. Wszystko w zupełnie zmienionej, pomalowanej na różowo największej sali BWA. – W Polsce mamy bardzo mało tych dzieł. Jeden da Vinci, Carravagia nie ma wcale. Ale są one w wielu albumach – tłumaczy Kamil Kuskowski. Wystarczy stworzyć odpowiednie warunki do ich „kontemplacji” i nie trzeba jechać do Louvru, Galerii Watykańskich czy też Ermitaża.

Trzecia odsłona ekspozycji to portrety panien łódzkich. Panie sfotografowane w mieszczańskich strojach i okolicznościach stylizowanych na XIX wiek, przedstawione w formie miniatur portretowych. Zdjęcia umieszczone w „cyfrowych” ramkach nie są jednak typowymi portretami. Kto czytał Harry’ego Pottera, pamiętał portrety z tamtejszego czarodziejskiego świata: mrugające okiem, ziewające, rozmawiające. Takie „czarodziejskie” są również panny Kuskowskiego.

Aby wypatrzeć gest (ziewnięcie, buziaczek, mrugnięcie okiem) panien, trzeba postać dobrą chwilę przed jej portretem. Cierpliwość popłaca! Efekt jest niesamowity. Sam autor podkreśla, że sztuka polega na przedstawieniu zwykłych rzeczy w niezwykły sposób. Przyznać trzeba, że udało mu się to znakomicie.

Sama wystawa posłużyła jeleniogórskiej galerii do precedensowego wprowadzenia tzw. wernisaży dla młodzieży. W południe do BWA przyszła grupa uczniów z Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych. Młodzi ludzie rozmawiali z Kamilem Kuskowskim i jako pierwsi obejrzeli wszystkie instalacje. – Pragniemy, aby takie wernisaże stały się tradycją – mówi Janina Hobgarska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group